FXMAGFXMAG

Prognoza dla EUR/PLN: Euro może kosztować w kolejnych dniach 4,43 zł

4 دقيقة للقراءة

Złoty wyraźnie słabszy

Węgierski forint, na fali lepszych globalnych nastrojów i spadków cen ropy naftowej, aprecjonował o niespełna 0,5% do euro. Przy stabilizacji czeskiej korony można więc było oczekiwać spadku EURPLN o ok. 0,2-0,3%. W rezultacie należy ocenić, że wydarzenia krajowe osłabiły złotego o ok. 0,5% popychając jednocześnie EURPLN do 4,42.

Nadal zakładamy, że w najbliższych dniach czynniki krajowe pozostaną w cieniu impulsów globalnych. Wczorajsza sesja pokazała jednak, że dochodzeniu kursu EUR/PLN do poziomu równowagi może towarzyszyć podwyższona zmienność, a rynek może reagować również na informacje, które zwykle pozostają bez większego wpływu na notowania.

W rezultacie do końca tygodnia euro może utrzymywać się w przedziale 4,40–4,43 zł. Powrotu złotego do zależności obserwowanych wcześniej na CEE-3 FX oczekujemy dopiero w przyszłym tygodniu.

>> Zobacz też: Wybory połówkowe w USA mogą osłabić kurs dolara i napędzić Wall Street! Eksperci wskazują, co czeka rynki

Lekkie wsparcie dla euro

Kombinacja wczorajszych impulsów (wzrosty na głównych parkietach, niższe ceny surowców energetycznych) wspierała EURUSD. Para dość szybko przekroczyła poziom 1,1200 i osiągnęła dzienne maksimum w pobliżu 1,1235. Apetyt na droższe euro relatywnie szybko uległ jednak erozji.

Dodatkowo gorsze nastroje na Wall Street spowodowały, że finalnie EURUSD oddał większą część wzrostów i ostatecznie koniec handlu wypadł na poziomie 1,1188 (+0,3%). Euro również aprecjonowało do jena (+0,5%) oraz funta (+0,2%).

Ograniczona wiara FI w przełom na Bliskim Wschodzie. Mocny ISM

Za nami kolejna sesja na bazowych papierach, którą można uznać za nieudaną w kontekście zewnętrznych impulsów. Teoretycznie w poniedziałek mieliśmy komplet informacji, które powinny obniżać dochodowość UST – przecenę na rynku ropy naftowej oraz słabszy koniec notowań na Wall Street. W tym środowisku krótki koniec Treasuries nawet delikatnie się podniósł, a dłuższe tenory tylko marginalnie obniżały się. Z tego wynika, że rynek obligacji na razie nie jest przekonany do dezinflacyjnego charakteru ostatnich spadków cen surowców energetycznych.

Również relatywnie dobra koniunktura za Oceanem może skłaniać część uczestników rynku FI do przekonania, że musi minąć trochę czasu, zanim czynniki ryzyka dla długu zaczną się obniżać. Pewnym potwierdzeniem tego podejścia były wczorajsze dane ISM z amerykańskiego przemysłu. Łączny indeks podniósł się do poziomu 55,5 pkt (kons. 54,6 pkt) i przetestował górne ograniczenie wahań ostatnich miesięcy.

Agregat wspierały silny komponent nowych zamówień (55,5 pkt) oraz wyraźny wzrost produkcji (59,0 pkt; +2,3 pkt). Delikatnie przy tym spadła presja cenowa, choć pozostała ona na wysokim poziomie (75,2 pkt). W komentarzach respondentów badania ISM uwagę zwraca silne zróżnicowanie sytuacji między branżami. W produkcji maszyn „koniunktura pozostaje dobra”, wspierana przez centra danych, infrastrukturę krytyczną i segment obronny.

Jednocześnie bardzo silny popyt prowadzi do wzrostu cen oraz gwałtownego wydłużenia terminów dostaw. Znacznie słabsza sytuacja panuje w produkcji sprzętu transportowego, gdzie klienci pozostają „w trybie wyczekiwania”, a „brakuje impulsu do zakupów”. Presję na branżę zwiększają wysokie ceny sprzętu i paliw.

Ostatecznie na głównych węzłach zmiana dochodowości UST wyniosła +3, -3 oraz -3 pb. do odpowiednio 4,59% (2Y), 4,91% (10Y) oraz 5,28% (30Y). W przypadku rynku europejskiego, na fali lepszych nastrojów związanych m.in. ze spadkami cen ropy naftowej, obserwowaliśmy m.in. spadki dochodowości francuskich papierów. Na 10-letnim tenorze wyniosły one 8 pb. (4,89%) przy zawężeniu spreadu do Bunda o 5 pb. (160 pb.).

Niemieckie papiery, podobnie jak amerykańskie, relatywnie słabo reagowały na potencjalnie dezinflacyjny charakter spadków cen surowców energetycznych. Na głównych węzłach ich przesunięcie wyniosło 0, -3 oraz -2 pb. do odpowiednio 3,03% (2Y), 3,29% (10Y) oraz 3,66% (30Y).

Oceniamy, że rynek potrzebuje silniejszego impulsu ze strony surowców energetycznych i jego utrzymania przez kolejne dni. Służyć temu może zmniejszenie politycznej niepewności za Oceanem oraz rozpoczęcie bezpośrednich negocjacji pomiędzy USA a Iranem. Jednocześnie ryzyka powrotu do amerykańskich pełnoskalowych uderzeń na tę chwilę pozostaje ograniczone.

W rezultacie w ciągu najbliższych dni oczekujemy jednak mocniejszych amerykańskich papierów i potencjalnie spadku dochodowości 10Y UST nawet o 10 pb. w perspektywie końca bieżącego tygodnia.