Kurs EUR/PLN testował rano 4,41. Prognoza od ekspertów BGK na dziś
Euro znowu w pobliżu 4,40 zł
Spokojniej na wydarzenia globalne reagowały EURHUF oraz EURCZK, które kwotowania zakończyły praktycznie remisem. Złoty na początku tygodnia delikatnie słabnie i jest to prawdopodobnie wynik weekendowych wydarzeń w kraju.
EURPLN rano testuje poziom 4,41 (+0,2%). Krajowa waluta jednocześnie jest słabsza do forinta o 0,4% oraz o 0,1% do czeskiej korony.
Nie oczekujemy jednak, by rodzime wydarzenia polityczne zdominowały handel na złotym. Przed nami szereg zdecydowanie ważniejszych impulsów globalnych (wybory w USA, kwestia wznowienia uderzeń na Iran), które będą kształtować nastroje na EM FX.
W związku z tym nadal oczekujemy handlu na EURPLN w pobliżu 4,40 i reakcji pary przede wszystkim na czynniki zewnętrzne.
>> Zobacz też: Prognozy dla kursu EUR/PLN na ten tydzień. Będzie wystrzał powyżej 4,40 zł?
EURUSD bez jednoznacznego kierunku
Wzrost awersji do ryzyka w strefie euro sprzyjał niższym wycenom EURUSD podczas popołudniowego handlu w piątek. Rozszerzający się spread UST-Bund to negatywna informacja dla europejskiej waluty. Jednocześnie zaskakująco niska dynamika cen komponentu usługowego w niemieckiej inflacji również nie pomagała euro. W rezultacie EURUSD zakończył sesję na poziomie 1,1157.
Również EURJPY oraz EURGBP kierowały się na południe spadając o ok. 0,4%. Początek tygodnia przynosi jednak pewien odreagowanie piątkowego ruchu. Lepsze globalne nastroje połączone ze spadkami cen na surowcach energetycznych popychają EURUSD w stronę 1,1200 (+0,35%). Ogólnie jednak na razie nie oczekujemy przełomu na parze. Przed nami zbyt dużo impulsów w najbliższych dniach (szczegóły w I akapicie), by rynek starał się je wyprzedzić.
Inflacja ponownie w paśmie odchyleń od celu NBP
W piątek poznaliśmy wstępne dane inflacyjne za październik. Wynika z nich, że wskaźnik CPI obniżył się z 4,1% r/r do 3,5% r/r. Odczyt był zbliżony do naszej prognozy (3,6% r/r), potwierdzając scenariusz silniejszego wyhamowania dynamiki cen, niż zakładał konsensus rynkowy (3,7% r/r). Tym samym inflacja powróciła do górnej granicy pasma odchyleń od celu NBP. Spadkowi głównego wskaźnika towarzyszyło także osłabienie rocznej dynamiki cen w kategoriach bazowych (ok. 2,9-3,0% r/r vs 3,1% r/r we wrześniu). Po odsezonowaniu niższe okazało się także bieżące momentum inflacji bazowej (ok. od -0,1% do 0,0% m/m – wykres po lewej), sugerując dotychczasowy brak propagacji szoku cen surowców energetycznych na szerszy koszyk dóbr i usług.
Jedną z przyczyn może być brak wyraźnej presji płacowej, na co wskazują dane ankietowe NBP. Według „Szybkiego Monitoringu” w III kw. zmalał odsetek przedsiębiorstw stwierdzających wystąpienie bądź nasilenie się presji płacowej, a istotnie mniej firm planuje podwyżki wynagrodzeń w IV kw. obecnego roku. W naszej ocenie powyższe tendencje przemawiają za stabilizacją stóp procentowych na listopadowym posiedzeniu RPP.
Istotny wpływ na niski wynik głównego wskaźnika ma dynamika cen paliw (-9,2% m/m po odsez.). To niewątpliwie zasługa obniżenia VAT i akcyzy na benzynę i olej napędowy oraz cen maksymalnych wprowadzonych na początku października. Program „Ceny Paliwa Niżej” będzie obowiązywał do końca grudnia, działając dezinflacyjnie w ostatnich miesiącach roku. Regulacjami nie jest objęta natomiast część nośników energii, m.in. paliwa płynne, węgiel czy pellet, których podwyżki cen najprawdopodobniej podbiły dynamikę swojej kategorii. W efekcie bieżące momentum inflacji cen energii przyspieszyło do +1,2% m/m po odsez., co stanowi najsilniejszy impuls od lipca 2024 roku.
Wyższą dynamikę miesięczną odnotowaliśmy również w przypadku żywności i napojów bezalkoholowych (+0,2% m/m po odsez.), lecz zgodnie z naszymi oczekiwaniami jej wkład w ujęciu rocznym pozostał ujemny. Mogły się do tego przyczynić w dalszym ciągu niskie ceny drobiu i wieprzowiny oraz wysoka podaż jabłek w chłodniach, uzupełniana nowymi zbiorami. Przewidujemy jednak, że w kolejnych miesiącach komponent żywności ponownie będzie się odznaczać dodatnią kontrybucją do inflacji ogółem.
Niewielka reakcja UST na impulsy z Wall Street
Powrót dywergencji w strefie euro Piątek mógł przynieść wyraźne umocnienie amerykańskich papierów. Argumentem na takim scenariuszem była przede wszystkim wyprzedaż na akcjach za Oceanem, gdzie S&P 500 stracił 1,2%, a technologiczny Nasdaq 100 zanurkował o 3,4%. Impulsy pochodzące z indeksów giełdowych zostały jednak w większości zignorowane. Pewnym wytłumaczeniem tego faktu mogło być zachowanie ropy Brent, która poszybowała z niespełna 115 USD/b do 117,6 USD/b na grudniowym kontrakcie. Był to wynik rosnących obaw o potencjalne wznowienie uderzeń amerykańskich na Iran. Ostatecznie na głównych węzłach krzywa Treasuries przesunęła się w dół o 5, 4 oraz 1 pb. do odpowiednio 4,56% (2Y), 5,34% (10Y) oraz 5,31% (30Y).
Gros z tego ruchu był jednak wynikiem wydarzeń z piątkowego poranka (wpływ popołudniowych impulsów był marginalny na ostateczną wycenę). Nieco inaczej natomiast kształtowały się notowania na Starym Kontynencie. Bund od początku sesji zyskiwał na wartości, co przed południem zostało jeszcze wsparte niższym odczytem niemieckiej inflacji. Szczególnie było to widoczne na komponencie usługowym CPI. Obniżył się on do 2,5% r/r (poprz. 2,7% r/r, w lutym 2026 r. 3,2% r/r) i był najniższy od ponad 4 lat. Wskazuje to na brak przenikania wyższych cen surowców do komponentów bazowych inflacji i przytłumiony popytu gosp. dom. Finalnie zmiana dochodowości Bunda wyniosła -3, -4 oraz -2 pb. do odpowiednio 3,03% (2Y), 3,32% (10Y) oraz 3,68% (30Y).
Piątkowe notowania przyniosły z kolei rozszerzenie spreadów części obligacji skarbowych strefy euro do Bunda. Był to szczególnie widoczne na francuskich papierach, gdzie na 10-letnim tenorze zamknięcie wypadło na poziomie 4,98% (+6 pb.), a sama różnica OAT-Bund zwiększyła się do 166 pb (+10 pb.). W piątek wieczorem, podczas nieplanowej wcześniej decyzji, Fitch obniżył perspektywę ratingu Francji z neutralnej do negatywnej (A+). Agencja stwierdziła, że negatywna perspektywa ratingu odzwierciedla słabszy wzrost gospodarczy, wyższe koszty finansowania oraz większy deficyt, które dodatkowo pogarszają już niekorzystną dynamikę długu. Jednocześnie fragmentacja polityczna i trudna sytuacja społeczna utrudniają trwałą konsolidację fiskalną
Dzisiejsza sesja w Azji nie przyniosła podbicia zmienności na UST – z jednej strony delikatnie zmniejszyły się obawy o wznowienie uderzeń na Iran, ale z drugiej kontrakty terminowe wskazują na potencjalne odbicie notowań na Wall Street. Oczekujemy, że rynek przede wszystkim będzie czekał na wynik wyborów połówkowych i doniesienia geopolityczne dotyczące przede wszystkim regionu Zatoki. Dzisiejsza sesja może więc być relatywnie spokojna z handlem na 10Y UST w przedziale 4,90-4,95%.
Niższy CPI wsparł SPW
Piątek przyniósł remis na 10-letnim tenorze Czech oraz Węgier. Zdecydowanie lepiej w gronie CEE-3 FI wypadły rodzime obligacje. Wyraźnie niższa od oczekiwań dynamika krajowego CPI przesunęła w dół PLN IRS w ruchu lekko wystramiajacym o 9-7 pb. Doszło jednocześnie do marginalnej obniżki marży ASW na 10Y – o 1 pb. do 106 pb. Ostatecznie na głównych węzłach dochodowość SPW przesunęła się w dół o 10, 11 oraz 8 pb. do odpowiednio 4,57% (2Y), 5,61% (5Y) oraz 6,31% (10Y).
Nastroje na szerokim rynku podczas startu poniedziałkowej sesji są neutralne. Powinno to sprzyjać stabilizacji SPW. Jednocześnie nie oczekujemy, by weekendowe wydarzenia w kraju miały mieć wyraźniejszy wpływ na wycenę POLGBs. Obecny tydzień jest przepełniony impulsami zewnętrznymi i to one prawdopodobnie (szczególnie po piątkowym CPI) będą nadawać rytm zachowaniu krajowego długu. Oczekujemy więc utrzymania poziomu ok. 6,30% na 10-letnim tenorze SPW.