FXMAGFXMAG

Podatek od zakupów do 3 tys. zł. Nie zapłacisz PCC gdy go nie przekroczysz. Nowy limit już obowiązuje

3 minuti di lettura

To duża zmiana, tylko pytanie, czy Polacy w ogóle zwrócą na nią uwagę? Obowiązek płacenia podatku od zakupionej rzeczy spoczywa na nabywcy. Chodzi o przedmioty nabyte od osób prywatnych między innymi przez platformy takie jak: Allegro, OLX czy Vinted. Do tej pory zwolnione z daniny były przedmioty, których wartość nie przekraczała 1 tys. zł. Od 3 listopada 2026 roku ten limit został podwyższony do 3 tys. zł.

Czytaj też: Finansowy dramat Polaków. Większość z nich nie ma wystarczających oszczędności, aby móc przeżyć więcej niż 3 miesiące

Za co Polacy powinni zapłacić podatek?

Podatek od czynności cywilnoprawnych (PCC) powinien być płacony za każdym razem, gdy nabywana jest nieruchomość, czyli mówiąc potocznie rzecz, której wartość obecnie przekracza 3 tys. zł. To zarówno samochód, rower, skuter, jak i telefon, odzież, elektronarzędzia czy sprzęt elektroniczny. Chodzi o to, że kupujący za każdym razem powinien zapłacić do urzędu skarbowego podatek w wysokości 2% wartości rynkowej danego przedmiotu. To ważne, bo nie chodzi o cenę, za jaką nabył daną rzecz lub przedmiot, tylko o jej wartość rynkową, biorąc pod uwagę chociażby wiek, czy stopień zużycia. Danina powinna zostać zapłacona do 14 dni od momentu podpisania umowy. Pytanie tylko, ilu Polaków to robi?

Prawda jest taka, że większość takich przedmiotów sprzedawana jest bez umowy, a nabywcy nie wiedzą o spoczywającym na nich obowiązku. Nawet gdyby wiedzieli, to czy zgłoszą się do urzędu, aby zapłacić podatek? No cóż, to już ich odpowiedzialność.

Przepisy wynikają z art. 7 ust. 1 pkt 1 ustawy o PCC. Mówią one wprost, że jeśli Jan Kowalski kupi telefon za 4 tys. zł, to powinien od niego zapłacić 80 zł podatku, czyli 2% wartości. O ile cena nie została zaniżona, bo zawsze należy wziąć pod uwagę cenę rynkową, a nie cenę sprzedaży.

Są sytuacje, gdy tego podatku płacić nie trzeba

Danina obowiązuje przy zakupach od osób prywatnych. Nie trzeba jej jednak płacić, gdy sprzedawca jest podatnikiem VAT, czyli mówiąc wprost, prowadzi działalność gospodarczą. Podatku nie zapłacimy nawet wtedy, gdy przedsiębiorca jest zwolniony z podatku VAT, bo jego firma nie przekracza rocznych obrotów w wysokości 240 tys. zł.

Należy pamiętać jednak o tym, że podatku nie zapłacimy, gdy kupujemy rzecz należącą do firmy, a nie prywatnie do jej właściciela. Wówczas podatek PCC obowiązuje, a nabywca rzeczy musi go zapłacić.

Daninę trzeba odprowadzić od rzeczy zakupionej na terytorium Polski, ale nie oznacza to, że w przypadku na przykład samochodu kupionego za granicą jesteśmy z niej zwolnieni. Po przyjeździe do Polski, nabywca także musi zapłacić podatek od rynkowej wartości pojazdu.

Wynika to z jednej interpretacji (nr 0111-KDIB2-3.4014.693.2025.3.JKU), w której czytamy: “w przypadku sprzedaży pojazdu zarejestrowanego w Polsce trudno zaakceptować pogląd, że czasowe przemieszczenie samochodu – będącego ze swej istoty pojazdem mobilnym – za granicę jest równoznaczne z położeniem samochodu jako rzeczy za granicą. Przemieszczenie rzeczy ruchomej za granicę nie uprawnia bowiem do wyłączenia umowy sprzedaży z opodatkowania podatkiem od czynności cywilnoprawnych, skoro takie przemieszczenie nie zostało urzędowo potwierdzone”.

Zobacz również: Pieniądze na nowe technologie. Firmy mogą otrzymać miliony złotych na nowe projekty i rozwój

Źródło: Rzeczpospolita