Pepco na kluczowym wsparciu. Korekta czy powrót do wzrostów?Po silnym ruchu wzrostowym z wiosennych minimów do 47,31 zł spółka weszła w korektę, która sprowadziła kurs w okolice 40 zł. Ostatnie sesje pokazują próbę odbicia, ale na ten moment jest to przede wszystkim reakcja popytu po spadku, a nie potwierdzony powrót do trendu wzrostowego.
Na interwale dziennym najbliższym kluczowym poziomem jest obszar 40,29–42,04 zł. Poziom 40,29 zł jest szczególnie istotny, wynikający z interwału tygodniowego i dziennego, a w ostatnich dniach kurs zareagował na niego popytowo. Dopóki notowania utrzymują się powyżej 40,29 zł, można mówić o obronie pierwszego ważnego wsparcia po trwającej od sierpnia korekcie. Jednocześnie kurs znajduje się pod 42,04 zł, czyli pierwszą przeszkodą dla odbicia. Wyjście ponad ten poziom kierowałoby uwagę na 44,39 zł, gdzie wcześniej pojawiła się podaż i skąd rozpoczęła się ostatnia fala spadkowa. Najsilniejszym oporem pozostaje strefa 46,93–47,31 zł, odpowiadająca sierpniowym szczytom. Jeżeli natomiast 40,29 zł zostałoby trwale przełamane, układ techniczny uległby pogorszeniu, a kolejne horyzontalne poziomy zaznaczone na wykresie znajdują się przy 36,27 zł, następnie 33,24–32,03 zł oraz 30,16 zł. Nie oznacza to automatycznie ruchu do tych poziomów, ale stanowią one kolejne historyczne obszary reakcji ceny.
Interwał dzienny - opory i wsparcia
Układ średnich EMA nadal pokazuje istotną różnicę między krótkim i średnio-długim terminem. EMA20 znajduje się na 42,19 zł, EMA50 na 41,70 zł, EMA100 na 38,97 zł, a EMA200 na 34,70 zł. Kurs pozostaje więc poniżej EMA20, dokładnie w rejonie EMA50, ale jednocześnie wyraźnie powyżej EMA100 i EMA200. Krótkoterminowo jest to układ korekcyjny, ponieważ spadająca EMA20 znajduje się nad ceną i pełni obecnie rolę dynamicznego oporu. Jednocześnie EMA100 oraz EMA200 nadal rosną, a EMA50 pozostaje powyżej EMA100 i EMA200. Na podstawie samych średnich nie ma więc jeszcze podstaw, aby mówić o zanegowaniu średnioterminowego trendu wzrostowego. Pierwszym konstruktywnym sygnałem byłoby odzyskanie EMA20 i utrzymanie kursu powyżej niej, natomiast zejście poniżej EMA50 zwiększałoby znaczenie EMA100 w rejonie 39 zł.
Interwał dzienny - średnie EMA
Profil wolumenu pokazuje, że istotna część obrotu w analizowanym zakresie koncentrowała się w rejonie około 41–43 zł. Kurs znajduje się zatem obecnie w obszarze, w którym historycznie dochodziło do relatywnie dużej wymiany akcji. Taki węzeł wysokiego wolumenu często działa jako obszar równowagi między popytem i podażą, dlatego zachowanie kursu właśnie w tej strefie może mieć większe znaczenie niż pojedyncza sesja wzrostowa lub spadkowa. Kolejne wyraźne skupiska wolumenu widoczne są niżej, szczególnie w okolicach 32–34 zł oraz około 27–28 zł. Z punktu widzenia bieżącej sytuacji najważniejsze jest jednak to, że Pepco próbuje obecnie odzyskać górną część głównego lokalnego węzła wolumenowego. Trwałe wyjście powyżej strefy około 42–43 zł poprawiałoby strukturę techniczną, natomiast pozostawanie poniżej niej oznaczałoby, że podaż nadal ma możliwość blokowania odbicia.
Interwał dzienny - profil wolumenu
Oscylatory nadal wskazują na osłabienie momentum, choć pojawiły się pierwsze oznaki jego stabilizacji. MACD pozostaje poniżej linii sygnałowej i poniżej poziomu równowagi, a histogram pozostaje ujemny. Jest to potwierdzenie, że krótkoterminowa fala spadkowa nie została jeszcze formalnie zanegowana. RSI wynosi około 45,6 pkt i odbił z niższych wartości, ale nadal znajduje się poniżej neutralnego poziomu 50 pkt. Jednocześnie RSI znajduje się już powyżej swojej linii średniej, widocznej w okolicach 43,3 pkt, co można interpretować jako pierwszą poprawę krótkoterminowego momentum, lecz jeszcze nie jako silny sygnał wzrostowy. Wskaźnik Accumulation/Distribution pozostaje natomiast wysoko i w szerszej perspektywie zachowuje trend wzrostowy. Oznacza to, że obserwowana korekta ceny nie została dotychczas odzwierciedlona równie wyraźnym załamaniem linii A/D.
Interwał dzienny - oscylatory
Bardzo interesująco wygląda sytuacja na zniesieniach Fibonacciego wyznaczonych dla ruchu od minimum 23,62 zł do maksimum około 47,32 zł. Zniesienie 23,6% wypada przy 41,72 zł, czyli niemal dokładnie na ostatnim kursie 41,70 zł. Oznacza to, że Pepco znajduje się obecnie praktycznie na pierwszym ważnym poziomie korekcyjnym całej wcześniejszej fali wzrostowej. Jego trwałe odzyskanie, najlepiej wraz z przebiciem 42,04 zł i EMA20 w rejonie 42,19 zł, byłoby pierwszym technicznym argumentem przemawiającym za wygaszaniem korekty. Jeżeli natomiast kurs ponownie zejdzie pod 40,29 zł, następnym istotnym odniesieniem Fibonacciego jest 38,2% przy 38,27 zł. Kolejne poziomy znajdują się przy 35,47 zł dla 50%, 32,67 zł dla 61,8% oraz 28,69 zł dla 78,6%. Co istotne, część tych poziomów zbiega się z wcześniej zaznaczonymi wsparciami horyzontalnymi, co zwiększa ich techniczne znaczenie.
Interwał dzienny - zniesienie fibonacciego
Całościowo wykres Pepco pokazuje obecnie korektę w ramach nadal zachowanej średnioterminowej struktury wzrostowej, ale rynek znajduje się w bardzo istotnym miejscu. Obszar około 40,29–42,19 zł skupia jednocześnie wsparcie tygodniowe, zniesienie 23,6% Fibonacciego, EMA50, EMA20 oraz istotny obszar profilu wolumenu. Dlatego dopiero sposób, w jaki kurs wyjdzie z tej strefy, dostarczy bardziej jednoznacznej informacji. Utrzymanie powyżej 42,0–42,2 zł zwiększałoby znaczenie scenariusza odbicia w kierunku 44,39 zł, a później 46,93–47,31 zł. Z kolei trwałe zejście poniżej 40,29 zł pozostawiałoby korektę aktywną i kierowałoby uwagę przede wszystkim na okolice 38,27–38,97 zł.
Analiza nie jest rekomendacją, tylko moją subiektywną opinią.
Podaż i popyt
XAUUSD — Utrzymanie poziomu 4293 czy jego przebicie (sweep)?
Złoto notowane jest w okolicach 4321 po kolejnej słabej rotacji na interwale M30 wewnątrz kanału spadkowego.
Krótkoterminowe odbicie straciło impet poniżej pobliskiej strefy oporu, podczas gdy sprzedający nadal kontrolują szerszą strukturę rynku, utrzymując cenę poniżej dynamicznego oporu.
Warunki makroekonomiczne również pozostają trudne dla złota. Rynki silnie wyceniają podwyżkę stóp procentowych przez Fed w tym tygodniu, rentowności obligacji skarbowych pozostają wysokie, a wyższe ceny ropy podtrzymują obawy o inflację.
Dlatego właśnie niższe strefy mają kluczowe znaczenie.
Trend spadkowy nie oznacza, że cena spada w linii prostej.
Kluczowym sygnałem jest reakcja rynku.
Prosta analiza
Struktura na interwale M30 nadal porusza się wewnątrz wyraźnego kanału spadkowego.
Cena kontynuuje tworzenie coraz niższych lokalnych szczytów, a górne ograniczenie kanału wielokrotnie hamowało próby wzrostów.
Pierwszym obserwowanym przeze mnie obszarem są okolice poziomu 4293.
Strefa ta znajduje się blisko dolnego ograniczenia kanału i może wywołać pierwszą reakcję kupujących, jeśli cena dotrze do niej przy słabnącym impecie spadkowym.
Jednak poziom 4293 nie stanowi automatycznego sygnału do kupna.
Jeśli sprzedający przebiją ten poziom, silniejsze wsparcie znajduje się w okolicach 4261.
Obszar ten łączy wsparcie kanału z widoczną strefą popytu, co czyni go ważniejszym punktem reakcji płynności na tym wykresie.
Jeśli chodzi o wzrosty, pierwszym krótkoterminowym oporem jest przedział 4340–4350.
Powyżej niego znajduje się szersza strefa 4398–4410 (z kluczowym punktem w okolicach 4404), łącząca podaż z oporem kanału spadkowego.
Pozostaje to głównym sprawdzianem dla sprzedających. Kluczowe strefy cenowe
Obecny obszar cenowy: 4321
Krótkoterminowy opór: 4340–4350
Wsparcie reakcyjne: okolice 4293
Wsparcie kanału + strefa popytu: okolice 4261
Główna strefa podaży + opór kanału: 4398–4410
Wzrost presji kupujących powyżej: 4350
Poprawa szerszego odreagowania powyżej: 4404
Wzrost presji sprzedających poniżej: 4293
Plan transakcyjny
Scenariusz zakupu (reakcja)
Jeśli złoto dotrze do wsparcia reakcyjnego na poziomie 4293:
Najpierw będę obserwować zachowanie sprzedających wewnątrz tej strefy.
Wyraźne odrzucenie poziomu lub silna reakcja kupujących mogą zapoczątkować krótkoterminowe odreagowanie w kierunku 4340–4350.
Nie potraktuję jednak pierwszego dotknięcia jako potwierdzenia.
Jeśli poziom 4293 nie wytrzyma, bardziej interesujący stanie się głębiej położony obszar popytu na poziomie 4261.
Zgarnięcie płynności (liquidity sweep) do poziomu 4261, po którym nastąpi wyraźne odbicie, mogłoby stworzyć silniejszy układ reakcyjny w kierunku górnego ograniczenia kanału.
Scenariusz sprzedaży (reakcja)
Jeśli złoto odbije do strefy 4340–4350, a kupujący nie zdołają utrzymać ceny powyżej niej:
Może to pozostać pierwszą strefą reakcji sprzedażowej.
Cena może powrócić w kierunku 4293, a potencjalnie nawet do głębszego wsparcia na poziomie 4261.
Scenariusz wybicia górą
Jeśli złoto przebije poziom 4350 i utrzyma się po reteście:
Krótkoterminowe odreagowanie nabierze siły.
Kolejnym ważnym celem stanie się dynamiczny opór (linia spadkowa), a następnie strefa podaży 4398–4410.
Trwałe utrzymanie się powyżej 4404 byłoby silnym sygnałem, że obecny kanał spadkowy na interwale M30 traci na znaczeniu.
Scenariusz wybicia dołem
Jeśli złoto przełamie poziom 4293 przy wyraźnej kontynuacji spadków:
Nie będę podążać za tym ruchem (nie będę wchodzić w pozycję w pośpiechu).
Kolejnym ważnym obszarem reakcji stanie się poziom 4261, gdzie zbiegają się wsparcie kanału i strefa popytu.
Trend na interwale M30 pozostaje spadkowy.
Poziom 4293 stanowi pierwszy sprawdzian dla kupujących. Poziom 4261 stanowi istotniejszy test popytu.
Przedział 4340–4350 to pierwszy test siły sprzedających.
Poziom 4404 pozostaje kluczową strefą decyzyjną w zakresie oporu.
Rainbow w konsolidacji - analizaNa interwale tygodniowym bardzo dobrze widać zmianę charakteru notowań. W latach 2022–2024 Rainbow znajdował się w silnym trendzie wzrostowym, w ramach którego kurs przeszedł z okolic 16 zł do ponad 160 zł. Od początku 2025 roku dynamika tego ruchu jednak wyraźnie wygasła. Zamiast kontynuacji sekwencji coraz wyższych szczytów i dołków rynek przeszedł w szeroką konsolidację. Jej dominujący zakres można określić w przybliżeniu na 120–168 zł, przy czym wystąpiło również krótkotrwałe wybicie do historycznego maksimum zaznaczonego na wykresie przy 176,9 zł. Nie zmieniło ono jednak struktury rynku na trwały trend wzrostowy, ponieważ kurs szybko wrócił do wcześniejszego przedziału. Obecne 141,5 zł znajduje się mniej więcej w środkowo-dolnej części tej konsolidacji, dlatego sam poziom ceny nie daje dziś przewagi ani stronie popytowej, ani podażowej. Najważniejszym wnioskiem z interwału tygodniowego jest więc nie odwrócenie długoterminowego trendu, lecz jego wyhamowanie i przejście w trwającą od kilkunastu miesięcy równowagę pomiędzy popytem a podażą.
Interwał tygodniowy - wyhamowanie trendu i konsolidacja od stycznia 2025 roku
Układ średnich EMA na wykresie tygodniowym nadal pozostaje długoterminowo konstruktywny. Z wykresu wynika, że EMA20 znajduje się przy 144,1 zł, EMA50 przy 141,1 zł, EMA100 przy 130,4 zł, a EMA200 przy 106,5 zł. Zachowana jest zatem klasyczna kolejność EMA20 > EMA50 > EMA100 > EMA200, która jest pozostałością wcześniejszego trendu wzrostowego i pokazuje, że długoterminowa struktura nie została jeszcze technicznie zanegowana. Jednocześnie obecne położenie kursu pokazuje wyraźne osłabienie krótszego momentum. Cena 141,5 zł znajduje się poniżej EMA20 i praktycznie na EMA50. To bardzo istotne miejsce: rynek nie jest już na tyle silny, aby utrzymywać się ponad krótką średnią, ale równocześnie nie doszło jeszcze do wyraźnego zejścia pod średnią 50-tygodniową. W praktyce Rainbow znajduje się więc na granicy pomiędzy neutralną konsolidacją a pogłębieniem korekty. Powrót ponad około 144–145 zł poprawiałby krótkoterminowy obraz, natomiast potwierdzone tygodniowe zejście pod okolice 141 zł zwiększałoby znaczenie EMA100 w rejonie 130 zł. Ze względu na niezakończoną świecę tygodniową obecne naruszenie tych średnich należy jednak traktować wyłącznie jako trwający test.
Interwał tygodniowy - średnie EMA
Na interwale dziennym najważniejszym poziomem w bardzo krótkim terminie jest 140 zł. Kurs przy 141,5 zł znajduje się bezpośrednio nad tym wsparciem, a ostatnie świece pokazują zejście w jego kierunku po nieudanej próbie utrzymania się w rejonie 148–150 zł. Pierwszym oporem pozostaje 148 zł. Jest to poziom wielokrotnie respektowany przez rynek i jednocześnie obszar, do którego kurs musiałby wrócić, aby zneutralizować ostatnią falę spadkową. Powyżej znajduje się istotniejszy opór przy 155,3 zł, gdzie w ostatnich miesiącach wielokrotnie pojawiała się podaż. Kolejnym poziomem jest 167,7 zł, natomiast dopiero jeszcze wyżej znajduje się oznaczone na wykresie historyczne maksimum 176,9 zł. Po stronie wsparć utrata 140 zł kierowałaby uwagę przede wszystkim w stronę 130 zł. Jest to bardzo ważny poziom horyzontalny, wokół którego w przeszłości dochodziło do licznych zwrotów rynku. Niżej widoczna jest strefa około 120–123,5 zł, a następnie strefa popytowa w pobliżu 115 zł. Poziomy 109,2 zł i 103 zł są obecnie odległe i nabrałyby praktycznego znaczenia dopiero w przypadku złamania całej struktury 115–123,5 zł.
Interwał dzienny - wsparcia i opory
Bardzo istotnego kontekstu dostarcza linia rosnących dołków na wykresie dziennym. Można ją poprowadzić od minimum z jesieni 2025 roku w rejonie około 113–115 zł przez kolejne minima z 2026 roku. W marcu kolejny ważny dołek powstał już wyżej, w okolicy 125–127 zł, natomiast latem następna reakcja popytowa pojawiła się w rejonie około 133–135 zł. Oznacza to, że pomimo braku nowych szczytów rynek przez ostatnie kilkanaście miesięcy utrzymywał sekwencję wyższych minimów. Obecnie ta linia trendu wzrostowego przebiega właśnie w pobliżu 140–142 zł, czyli niemal dokładnie tam, gdzie znajduje się cena. Powstaje zatem połączenie dwóch elementów technicznych: poziomego wsparcia 140 zł oraz rosnącej linii dołków. Z tego powodu obecny obszar jest znacznie ważniejszy. Dopóki rynek broni tej strefy, struktura wyższych minimów pozostaje zachowana. Potwierdzone zamknięcie poniżej 140 zł, a szczególnie późniejsza nieudana próba powrotu ponad ten poziom, oznaczałoby złamanie dotychczasowej sekwencji i istotnie zwiększyłoby prawdopodobieństwo testu 130 zł.
Interwał dzienny - linia trendu i wyższe dołki
Profil wolumenu dodatkowo potwierdza znaczenie części wyznaczonych poziomów. Największa koncentracja obrotu widoczna jest w szerokim obszarze mniej więcej 128–150 zł, a szczególnie mocno wyróżnia się rejon około 129–130 zł. To pokazuje, że okolice 130 zł są obszarem dużej historycznej akceptacji ceny, a nie wyłącznie przypadkowo wyznaczonym wsparciem technicznym. Drugie wyraźne skupienie wolumenu znajduje się w rejonie około 146–149 zł, co dobrze koresponduje z zaznaczonym oporem 148 zł. Istotna jest sama obserwacja struktury profilu: pomiędzy około 130 a 150 zł występowała znaczna wymiana akcji i rynek postrzegał ten przedział jako obszar równowagi. Powyżej około 155 zł profil szybko się zwęża, podobnie jak poniżej rejonu 123–124 zł. Takie obszary niższego wolumenu zazwyczaj mają mniejszą zdolność zatrzymywania ceny niż szerokie węzły wolumenowe, dlatego trwałe opuszczenie głównego obszaru akceptacji może skutkować bardziej dynamicznym ruchem do kolejnego istotnego poziomu.
Interwał dzienny - profil wolumenu
Całościowy obraz techniczny Rainbow jest neutralny w średnim terminie, z zachowaną długoterminową strukturą wzrostową, ale z wyraźnym osłabieniem krótkoterminowym. Nie ma dziś podstaw, aby mówić o potwierdzonym powrocie do silnego trendu wzrostowego, ponieważ kurs od początku 2025 roku pozostaje w szerokiej konsolidacji i kolejny raz został zatrzymany poniżej jej górnych ograniczeń. Jednocześnie nie ma jeszcze potwierdzenia zmiany długoterminowego trendu na spadkowy, ponieważ cena pozostaje nad EMA100 i EMA200, a na wykresie dziennym nie została jeszcze definitywnie złamana struktura rosnących minimów. Najważniejszą strefą na najbliższy okres jest 140–142 zł. Jeżeli popyt ją utrzyma i kurs wróci ponad 148 zł, kolejnym testem będzie 155,3 zł, a dopiero pokonanie 155,3 zł otwierałoby drogę do ponownego sprawdzenia 167,7 zł. Z kolei utrata 140 zł wraz ze złamaniem rosnącej linii trendu przesunęłaby przewagę na stronę podaży i skierowałaby uwagę na 130 zł. Dopiero zejście również poniżej 130 zł istotnie pogarszałoby średnioterminową strukturę i zwiększało ryzyko ruchu do 123,5 zł oraz strefy około 115 zł. Obecnie kurs znajduje się więc dokładnie w miejscu, w którym rynek może zdecydować, czy dotychczasowa sekwencja wyższych dołków będzie kontynuowana, czy szeroka konsolidacja zacznie być rozgrywana w kierunku jej dolnego ograniczenia.
Analiza nie jest moją rekomendacją, tylko subiektywną opinią.
PKP Cargo - z pierwszymi sygnałami, ale nadal bez potwierdzeniaCześć,
Na interwale miesięcznym obraz PKP Cargo pozostaje jednoznacznie słaby w ujęciu długoterminowym. Historyczne maksimum widoczne na wykresie wynosi 94,75 zł, podczas gdy obecny kurs znajduje się w rejonie 10,69 zł. Oznacza to spadek od ATH o około 88,7%, więc spółka nadal znajduje się bardzo daleko od odwrócenia wieloletniego trendu spadkowego. Od 2020 r. kurs porusza się jednak w rozległej strukturze bocznej. Roboczo można ją określić jako przedział około 10–22 zł, choć trzeba zaznaczyć, że występowały zejścia poniżej 10 zł, a minimum widoczne na wykresie to 8,37 zł. Najważniejszym wnioskiem z miesięcznego wykresu jest więc nie rozpoczęcie nowego trendu wzrostowego, lecz wieloletnia próba budowania równowagi po wcześniejszym załamaniu kursu. Dopiero trwałe wyjście powyżej górnej części tej struktury, czyli okolic 20–22 zł, zmieniłoby charakter wykresu w naprawdę długim terminie.
Interwał miesięczny - spadki od ATH i 6 letnia konsolidacja
Na wykresie tygodniowym PKP Cargo ponownie znajduje się przy dolnym ograniczeniu wieloletniego zakresu. Najbliższym poziomem, na którym obecnie rozgrywa się walka popytu z podażą, jest 10,60 zł. Poniżej znajdują się kolejne widoczne poziomy 10,04 zł oraz około 9,10 zł, a w szerszej perspektywie pozostaje historyczne minimum 8,37 zł. Oznacza to, że obszar około 9–10,60 zł jest technicznie kluczową strefą obrony. Utrzymanie jej pozwala nadal traktować zachowanie kursu jako konsolidację przy dolnym ograniczeniu zakresu, natomiast trwałe zejście poniżej tej strefy oznaczałoby wybicie w dół z wieloletniej bazy i istotne pogorszenie obrazu technicznego. Po stronie oporów pierwszym ważnym poziomem jest 12,05 zł, następnie 12,68 zł, 13,56 zł oraz szczególnie istotny przedział 15,00–15,39 zł. Wyżej znajdują się 17,11–17,58 zł, a następnie główna strefa podaży w rejonie około 20–21 zł. Dopóki kurs pozostaje poniżej 12,05–13,56 zł, mamy przede wszystkim próbę stabilizacji przy wsparciu, a nie potwierdzony średnioterminowy trend wzrostowy.
Interwał tygodniowy - wsparcia i opory
Interwał dzienny dobrze pokazuje skalę problemu z trendem. Cena znajduje się minimalnie powyżej EMA20, ale nadal poniżej EMA50, EMA100 i EMA200. Co jeszcze ważniejsze, same średnie są ustawione w kolejności EMA20 < EMA50 < EMA100 < EMA200, charakterystycznej dla utrzymującego się trendu spadkowego. Krótkoterminowo sytuacja zaczyna się poprawiać, ponieważ kurs wrócił nad EMA20 i znajduje się blisko EMA50, ale nie można na tej podstawie mówić o zmianie trendu. Pierwszym pozytywnym sygnałem byłoby trwałe odzyskanie EMA50, następnie EMA100. Dopiero wyjście ponad EMA200, obecnie około 12,68 zł, znacząco poprawiłoby strukturę dzienną. Na ten moment mamy zatem stabilizację po silnym spadku, a nie potwierdzone odwrócenie.
Interwał dzienny - średnie EMA
Profil wolumenu pokazuje jednocześnie, dlaczego okolice obecnej ceny są tak istotne. Jeden z najważniejszych obszarów koncentracji obrotu znajduje się właśnie w rejonie około 10-11,4 zł, czyli tam, gdzie kurs przebywa obecnie. Rynek przez dłuższy czas akceptował te ceny, dlatego jest to naturalna strefa równowagi i potencjalnego budowania bazy. Wyżej widać kolejne duże koncentracje wolumenu w rejonach około 12,6-14 zł oraz 15-16,5 zł. Są to obszary, w których w przeszłości dochodziło do znacznej wymiany akcji i dlatego przy ewentualnym odbiciu mogą ponownie pojawić się sprzedający. Jednocześnie przestrzeń mniej więcej pomiędzy 11,5 a 12,5 zł jest relatywnie mniej wypełniona wolumenem, więc po zdecydowanym wybiciu obecnej strefy kurs potencjalnie mógłby poruszać się przez ten obszar sprawniej. Sam profil wolumenu nie daje jednak sygnału kierunkowego – pokazuje przede wszystkim, gdzie rynek wcześniej najintensywniej akceptował cenę.
Interwał dzienny - profil wolumenu
RSI daje obecnie jeden z ciekawszych elementów całego wykresu. Wartość wskaźnika znajduje się w okolicy 53, czyli powróciła ponad neutralne 50 pkt i zdecydowanie wyszła ze strefy wyprzedania obserwowanej po czerwcowej przecenie. Na ostatnich dołkach można dostrzec potencjalną byczą dywergencję: kurs testował okolice 10 zł i tworzył zbliżone lub lokalnie niższe minima (w czerwcu lipcu i sierpniu), podczas gdy minima RSI powstawały coraz wyżej, podobnie jak MACD. Nie nazwałbym jej jednak jeszcze silnym, podręcznikowo potwierdzonym sygnałem odwrócenia, ponieważ różnice pomiędzy kolejnymi minimami ceny są stosunkowo niewielkie i kurs nadal pozostaje w konsolidacji. Jest to raczej wczesny sygnał słabnięcia presji podaży. Pozytywnym elementem jest również odbudowa RSI ponad 50 pkt, ale potwierdzeniem dywergencji powinno być dopiero wybicie ceny ponad lokalne maksima, a następnie odzyskanie kolejnych oporów.
Dodatkowo widoczna na wykresie linia Accumulation/Distribution nadal pozostaje na bardzo niskich poziomach i nie pokazuje równie wyraźnej poprawy, dlatego do sygnału z RSI należy podchodzić ostrożnie.
Interwał dzienny - oscylatory
Całościowo PKP Cargo znajduje się w interesującym technicznie miejscu, ponieważ kurs testuje dolną część wieloletniej konsolidacji, a jednocześnie pojawiają się pierwsze oznaki stabilizacji na interwale dziennym. Nie ma jednak obecnie podstaw, aby mówić o potwierdzonym odwróceniu długoterminowego trendu. Scenariusz pozytywny wymaga przede wszystkim utrzymania obszaru 10,04-10,60 zł, a następnie przełamania 12,05 zł, EMA200 w okolicy 12,68 zł oraz strefy 13,56-15,39 zł. Dopiero wtedy można byłoby mówić o stopniowej zmianie charakteru wykresu. Z kolei trwałe wybicie poniżej około 10 zł, a szczególnie zejście poniżej 9,10-8,37 zł, zanegowałoby budowaną od kilku lat bazę i byłoby technicznie bardzo negatywnym sygnałem. Obecnie wykres pokazuje więc próbę tworzenia dna i możliwą wczesną dywergencję wzrostową, ale bez potwierdzenia zmiany trendu.
Newag poprawia nastroje inwestorów - analiza.Cześć, wczorajsza sesja wyraźnie zmieniła krótkoterminowy obraz techniczny NEWAG-u. Kurs otworzył się na 93,2 zł, w trakcie dnia dotarł do 100 zł, a zamknięcie nastąpiło na 98,8 zł, co oznacza wzrost o 6,81%. Ruchowi towarzyszył zdecydowany wzrost wolumenu względem wcześniejszych sesji, więc nie był to jedynie ruch ceny przy niskiej aktywności inwestorów. Wybicie zbiegło się w czasie z publikacją raportu ESPI nr 25/2026. NEWAG poinformował w nim, że PKP Intercity skorzystało z opcji na 32 dodatkowe lokomotywy elektryczne wraz z utrzymaniem o szacunkowej wartości 945,6 mln zł netto, podnosząc wartość całej umowy do 2,807 mld zł netto. Dostawy mają przypadać na lata 2028–2029. Warto przy tym pamiętać, że sama możliwość zamówienia dodatkowych 32 lokomotyw była znana już od podpisania kontraktu w 2024 r.; nową informacją jest faktyczne, wiążące uruchomienie tej opcji.
Układ średnich EMA uległ istotnej poprawie, ale nie daje jeszcze podstaw do stwierdzenia, że rozpoczął się pełnoprawny trend wzrostowy. Przez ostatnie tygodnie kurs pozostawał pod najwolniejszymi średnimi, a ich nachylenie odzwierciedlało wcześniejszy trend spadkowy. Wczorajsza świeca przebiła jednak wszystkie średnie EMA i zamknęła się powyżej niego. Jest to jakościowa zmiana, ponieważ średnie, które wcześniej pełniły funkcję dynamicznego oporu, zostały pokonane jedną zdecydowaną świecą. Jednocześnie krótsze średnie dopiero zaczynają skręcać w górę, a wolniejsze pozostają relatywnie płaskie lub lekko opadające. Do potwierdzenia bardziej trwałej zmiany trendu potrzebne byłoby więc utrzymanie ceny nad średnimi oraz stopniowe przejście całego ich układu w konfigurację wzrostową. Na obecnym etapie można mówić o silnym sygnale poprawy momentum, a nie jeszcze o zakończonym procesie odwrócenia trendu.
Interwał dzienny - średnie EMA
Najważniejszym obszarem dla kursu jest obecnie 98,6–100 zł. Poziom 98,6 zł wielokrotnie zatrzymywał wcześniejsze próby wzrostowe, natomiast 100 zł stanowi zarówno naturalną barierę psychologiczną, jak i maksimum ostatniej sesji. Zamknięcie na 98,8 zł oznacza, że 98,6 zł zostało formalnie przekroczone, ale przewaga nad tym poziomem wynosi zaledwie 0,2 zł. Dlatego z punktu widzenia potwierdzenia wybicia znacznie ważniejsze będzie zachowanie kursu podczas kolejnych sesji. Utrzymanie się powyżej 98,6 zł i następnie przełamanie 100 zł zwiększałoby prawdopodobieństwo ruchu w stronę 103,8 zł, który jest kolejnym czytelnym oporem wynikającym z wcześniejszej struktury ceny. Powyżej niego zdecydowanie trudniejszą strefą będzie okolica 109–112 zł. W przeciwnym scenariuszu powrót poniżej 98,6–97,2 zł oznaczałby, że wybicie nie uzyskało jeszcze akceptacji rynku. Najważniejszym niższym wsparciem pozostaje 90,2 zł, a jego utrata ponownie kierowałaby uwagę na 85,6 zł, czyli minimum tworzące podstawę obecnej struktury odwrócenia.
Interwał dzienny - najbliższe wsparcia i opory
Bardzo interesujący obraz daje profil wolumenu. Największa koncentracja obrotu w analizowanym zakresie znajduje się w rejonie około 109,4 zł, który na wykresie odpowiada głównemu punktowi kontroli profilu, czyli obszarowi, gdzie zawarto najwięcej transakcji. To istotna informacja, ponieważ nawet w przypadku dalszego wzrostu strefa 109–112 zł powinna być traktowana jako znacznie poważniejsza bariera niż samo 100 zł. Rynek przez długi czas akceptował tam ceny i powstała duża liczba pozycji, które przy powrocie kursu mogą generować podaż. Druga widoczna koncentracja obrotu występuje w szerokim obszarze mniej więcej 90–98 zł, czyli właśnie tam, gdzie przez ostatnie miesiące trwała konsolidacja. Z kolei powyżej obecnego kursu, szczególnie pomiędzy około 100 a 104 zł, profil jest relatywnie cieńszy. Nie oznacza to automatycznie szybkiego wzrostu, ale jeżeli rynek zaakceptowałby ceny powyżej 100 zł, technicznie przestrzeń do 103,8 zł wygląda na mniej obciążoną historycznym wolumenem niż strefa 109–112 zł.
Interwał dzienny - profil wolumenu
Najciekawszym elementem wykresu pozostaje jednak potencjalna formacja odwróconej głowy z ramionami. Jej geometria jest czytelna, choć jak zwykle nie należy traktować jej jako formacji potwierdzonej wyłącznie dlatego, że można ją narysować. Lewe ramię powstało w czerwcu w rejonie około 90–91 zł, głowa została ukształtowana pod koniec lipca przy minimum około 85,6 zł, natomiast prawe ramię zbudowało się pod koniec sierpnia i na początku września ponownie w pobliżu 90 zł. Linia szyi przebiega w przybliżeniu przez 98,6–99 zł. Wczorajsza sesja jest zatem pierwszą rzeczywistą próbą wybicia tej linii. Co ważne, nastąpiła przy wyraźnie podwyższonym wolumenie, co zwiększa wiarygodność ruchu. Jednocześnie zamknięcie zaledwie nieznacznie ponad linią szyi oznacza, że konserwatywnie formację należy jeszcze traktować jako znajdującą się na etapie potwierdzania. Najbardziej konstruktywnym zachowaniem byłoby utrzymanie 98,6–100 zł albo późniejszy retest tego obszaru od góry zakończony obroną.
Klasyczny sposób wyznaczania zasięgu oRGR prowadzi w tym przypadku do bardzo interesującej konfluencji. Odległość pomiędzy linią szyi w rejonie 98,6–99 zł a głową w okolicy 85,6 zł wynosi około 13 zł. Dodanie tej wartości do miejsca wybicia daje teoretyczny zasięg około 111,6–112 zł. Nie jest to prognoza ani gwarantowany cel, lecz standardowy pomiar techniczny formacji. Szczególnie istotne jest jednak to, że obliczony zasięg niemal dokładnie pokrywa się z widocznym na wykresie silnym oporem przy 112 zł oraz sąsiaduje z główną strefą wysokiego wolumenu 109–112 zł. To sprawia, że ten obszar ma znacznie większe znaczenie techniczne niż wynikałoby z samego oRGR.
Interwał dzienny - możliwa formacja oRGR
Momentum również wspiera obecnie stronę popytową. MACD zakręcił w górę, histogram przeszedł na dodatnią stronę, a linie wskaźnika próbują rozpocząć kolejny impuls wzrostowy. RSI zdecydowanie odbił powyżej neutralnego obszaru i nie znajduje się jeszcze w skrajnej strefie wykupienia widocznej na wykresie. W połączeniu z bardzo wysokim wolumenem ostatniej świecy daje to znacznie lepszą jakość sygnału niż samo jednodniowe przebicie oporu.
Interwał dzienny - oscylatory
W rezultacie techniczny obraz NEWAG-u jest obecnie wyraźnie lepszy niż jeszcze kilka sesji wcześniej, ale kluczowy test dopiero trwa. Kurs jednocześnie pokonał pakiet EMA, zaatakował linię szyi potencjalnego oRGR i wyszedł ponad 98,6 zł przy zwiększonym wolumenie. Dopóki jednak rynek nie potwierdzi akceptacji ponad strefą 98,6–100 zł, nie można uznać wybicia za definitywne. Utrzymanie tego obszaru otwiera technicznie drogę w pierwszej kolejności do 103,8 zł, a następnie do najważniejszej strefy 109–112 zł, gdzie spotykają się opór cenowy, główny węzeł profilu wolumenu oraz teoretyczny zasięg oRGR. Powrót pod 97–98 zł osłabiałby natomiast sygnał, a zejście pod 90,2 zł poważnie podważałoby konstrukcję prawego ramienia. Dopiero naruszenie 85,6 zł zanegowałoby samą koncepcję oRGR.
Analiza nie jest rekomendacją, tylko moją subiektywną opinią.
Lubawa broni strefy wsparcia. AnalizaNa wykresie dziennym Lubawy widać obecnie układ, który można określić jako średnioterminowo konstruktywny, ale krótkoterminowo jeszcze niepotwierdzony. Po bardzo dynamicznym wybiciu z początku czerwca kurs osiągnął maksimum 15,27 zł, a następnie przeszedł w fazę korekty. Od końca lipca rynek zaczął stabilizować się w rejonie 10,9-11,0 zł, po czym w sierpniu pojawiła się próba odbudowy wzrostów do okolic 12,3-12,5 zł. Została ona jednak zatrzymana i na początku września kurs ponownie przetestował rejon 10,94 zł. Ostatnie świece pokazują odbicie od tego poziomu, ale nadal brakuje wybicia ponad najbliższą strefę oporu.
Układ średnich EMA nie wskazuje obecnie na jednoznacznie silny trend krótkoterminowy. Najdłuższa, niebieska średnia pozostaje wyraźnie poniżej ceny i jest skierowana w górę, podobnie jak zielona EMA. Jest to pozytywny element obrazu średnioterminowego, ponieważ kurs utrzymuje się nad dłuższymi średnimi. Jednocześnie krótsze średnie, oznaczone na wykresie kolorem czerwonym i pomarańczowym, znajdują się znacznie bliżej aktualnej ceny i po ostatniej korekcie mocno się do siebie zbliżyły. Oznacza to raczej konsolidację i brak przewagi jednej strony rynku niż rozwinięty impuls. Kurs odbił nad dłuższe średnie i ponownie testuje okolice krótkich EMA, dlatego dopiero utrzymanie ceny powyżej nich i ponowne skierowanie krótkich średnich w górę poprawiłoby krótkoterminowy obraz techniczny. Sam fakt pozostawania ceny nad rosnącą zieloną i niebieską EMA sprawia jednak, że na tym etapie trudno mówić o zanegowaniu średnioterminowej struktury wzrostowej.
Interwał dzienny - średnie EMA
Profil wolumenu pokazuje bardzo ważną cechę obecnej sytuacji. Największa koncentracja obrotu w analizowanym zakresie znajduje się znacznie niżej, w rejonie około 9,37 zł, który pełni funkcję głównego punktu kontroli profilu wolumenowego. Jednocześnie bardzo duży obrót został zbudowany także w przedziale około 11,0-12,0 zł. Aktualna cena 11,73 zł znajduje się właśnie w tej strefie wysokiej akceptacji rynku. Wyjaśnia to, dlaczego kurs od kilku tygodni ma problem z rozwinięciem jednoznacznego trendu – w tym obszarze historycznie występuje dużo transakcji i równowaga pomiędzy kupującymi a sprzedającymi. Dopiero wyjście ponad około 12,26 zł oznaczałoby opuszczenie najważniejszej części obecnej konsolidacji. Z punktu widzenia profilu wolumenowego szczególnie istotne jest również to, że czerwcowe wybicie było połączone ze zdecydowanym skokiem wolumenu, natomiast późniejsza stabilizacja odbywała się już przy znacznie mniejszej aktywności.
Interwał dzienny - profil wolumenu
Najważniejszym poziomem wsparcia pozostaje obecnie rejon 10,94 zł. Kurs kilkukrotnie reagował w jego pobliżu, między innymi na przełomie lipca i sierpnia oraz ponownie na początku września, dlatego nie jest to poziom wyznaczony wyłącznie przez pojedynczą świecę. Na wykresie można szerzej traktować okolice mniej więcej 10,7-10,94 zł jako strefę popytową. Dopóki kurs utrzymuje się nad tym obszarem, scenariusz ponownego podejścia pod sierpniowe maksima pozostaje technicznie otwarty. Pierwszym istotnym oporem jest 12,26 zł. Jego trwałe pokonanie poprawiłoby układ krótkoterminowy i kierowałoby uwagę w stronę kolejnej zaznaczonej bariery przy około 12,91-12,98 zł. Dopiero jej wybicie otwierałoby drogę do ponownego testowania wyższych poziomów z okresu po czerwcowym impulsie. Jeżeli natomiast 10,94 zł zostałoby zdecydowanie przełamane, następna istotna strefa wynika z połączenia wcześniejszej struktury ceny oraz profilu wolumenowego i znajduje się w okolicy 9,37-9,48 zł. Kolejne niższe wsparcie widoczne jest przy 8,215 zł.
Interwał dzienny - opory i wsparcia
Oscylatory nie dają obecnie silnego sygnału potwierdzającego wzrosty. MACD po sierpniowym impulsie wygenerował pogorszenie momentum: szybsza linia spadła poniżej linii sygnałowej, a histogram przeszedł na wartości ujemne. W ostatniej części wykresu czerwone słupki histogramu zaczynają jednak tracić skalę, co oznacza, że tempo pogorszenia momentum przestaje narastać. Jest to jeszcze zbyt mało, aby mówić o potwierdzonym sygnale kupna, ale sytuacja jest lepsza niż podczas pierwszej fazy wrześniowego spadku. RSI znajduje się w pobliżu neutralnego poziomu 50 punktów. Po spadku w okolice około 40 punktów wskaźnik odbił, ale nadal nie pokazuje wyraźnej przewagi popytu. Jednocześnie nie występuje ani stan wykupienia, ani wyprzedania, więc RSI pozostawia przestrzeń do ruchu w obu kierunkach.
Interwał dzienny - oscylatory
Całościowo Lubawa znajduje się obecnie pomiędzy istotnym wsparciem 10,94 zł a oporem 12,26 zł i to ten przedział decyduje o krótkoterminowym obrazie wykresu. Średnioterminowo pozytywnym elementem pozostaje utrzymywanie ceny nad rosnącymi dłuższymi EMA oraz obrona strefy około 10,9 zł. Krótkoterminowo sygnały są jednak nadal mieszane, ponieważ MACD pozostaje w układzie korekcyjnym, RSI jest neutralny, a kurs nie odzyskał jeszcze 12,26 zł. Techniczne potwierdzenie poprawy pojawiłoby się dopiero po trwałym wybiciu 12,26 zł, najlepiej przy wzroście aktywności inwestorów. W takim przypadku kolejnym testem byłaby strefa około 12,91-12,98 zł. Z kolei zejście poniżej 10,94 zł osłabiłoby obecną strukturę i zwiększyłoby prawdopodobieństwo ruchu w kierunku 9,37-9,48 zł. Obecnie wykres bardziej wskazuje więc na trwającą konsolidację po dużym czerwcowym ruchu niż na rozpoczęcie nowego, jednoznacznie potwierdzonego impulsu trendowego.
Analiza nie jest rekomendacją, tylko moją subiektywną opinia.
Cognor – analiza techniczna po gwałtownej przeceniePunktem wyjścia do analizy Cognoru jest sesja z 31 sierpnia, bo właśnie wtedy doszło do wyraźnej zmiany obrazu technicznego. Wyniki za II kwartał były bardzo mocne przede wszystkim na poziomie rentowności. EBITDA wyniosła 50,6 mln zł i była o 46% wyższa od konsensusu PAP oraz o 135,5% wyższa rok do roku, EBIT sięgnął 31,1 mln zł i przebił konsensus o 47,4%, a zysk netto 6,4 mln zł był o 23,5% powyżej oczekiwań. Słabszym elementem były przychody na poziomie 650 mln zł, o 4,4% poniżej konsensusu, choć nadal rosły o 9,3% rok do roku. Można więc mówić o bardzo dobrym kwartale pod względem zysków, ale nie o bezwarunkowym pobiciu oczekiwań na każdej pozycji.
Kluczowa informacja pojawiła się podczas konferencji prasowej i pochodziła od Krzysztofa Zoły, członka zarządu i dyrektora finansowego Cognoru. CFO zapowiedział, że w III kwartale spółka oczekuje pogorszenia wyników kwartał do kwartału na poziomie sprzedaży, wyniku operacyjnego i wyniku netto. Zoła określił to jako zjawisko sezonowe i wskazał m.in. na niższe wykorzystanie mocy oraz postoje remontowe w Stalowej Woli, Gliwicach i Siemianowicach Śląskich. Jednocześnie istotne jest, aby nie wyciągać z tej wypowiedzi zbyt daleko idących wniosków: zarząd nadal oczekuje zdecydowanej poprawy wyników całego 2026 roku rok do roku, a III kwartał ma być zdecydowanie lepszy niż słaby III kwartał 2025. CFO nie spodziewa się również powtórzenia ubiegłorocznego scenariusza dalszego pogorszenia w IV kwartale.
Reakcja kursu była jednak bardzo silna. 31 sierpnia akcje rozpoczęły handel na 6,60 zł, osiągnęły maksimum 6,66 zł, minimum 5,62 zł i zakończyły sesję na 5,75 zł, co oznaczało spadek o 11,67% względem poprzedniego zamknięcia. Wolumen wyniósł około 2,18 mln akcji i był zdecydowanie podwyższony względem wcześniejszych sesji. Na podstawie samego wykresu dziennego nie można przypisać całego spadku wyłącznie jednej wypowiedzi z konferencji, ale czasowe powiązanie gwałtownej wyprzedaży z komunikacją dotyczącą słabszego III kwartału jest wyraźne.
Interwał dzienny - spadek po wynikach i konferencji
Z punktu widzenia ceny najważniejszym elementem wykresu jest obecnie strefa około 5,50–5,60 zł, zaznaczona czerwonym boksem. Jej znaczenie wynika z wcześniejszej struktury rynku. Przez kilka miesięcy rejon ten był górnym ograniczeniem konsolidacji, a po wybiciu w maju zmienił swoją funkcję z oporu w potencjalne wsparcie. Po sierpniowej przecenie kurs wrócił dokładnie do tego obszaru i jak dotąd został z niego wybroniony. Minimum spadku znalazło się w pobliżu 5,54–5,55 zł, a ostatnie zamknięcie na wykresie to 5,90 zł. Jest to więc obecnie najważniejszy technicznie punkt całej struktury. Samo odbicie od wsparcia nie jest jeszcze jednak potwierdzeniem zakończenia korekty.
Po stronie podażowej pierwszym naprawdę istotnym poziomem pozostaje 6,30 zł. Było to wcześniejsze wsparcie konsolidacji z lipca i sierpnia, które zostało gwałtownie przełamane 31 sierpnia, dlatego obecnie należy traktować je jako potencjalny opór. Powrót powyżej 6,30 zł i utrzymanie tego poziomu na zamknięciach dziennych byłoby pierwszym mocniejszym sygnałem naprawiania struktury po przecenie. Dopiero później istotne stają się 6,785 zł oraz strefa 7,085–7,20 zł, gdzie znajduje się maksimum całego ruchu wzrostowego. Zaznaczony poziom 8,325 zł jest znacznie bardziej odległym oporem i przy obecnym kursie nie ma jeszcze dużego znaczenia operacyjnego.
Interwał dzienny - wsparcia i opory / strefa kluczowa wsparcia po wybiciu konsolidacji
Obraz MACD pozostaje negatywny. Po gwałtownej przecenie linia MACD przecięła linię sygnałową od góry, obie znalazły się wyraźnie poniżej poziomu równowagi, a histogram przeszedł na wartości ujemne. Sygnał sprzedaży pozostaje zatem aktywny. W ostatnich świecach widać wprawdzie wyhamowanie dynamiki spadkowej histogramu, ale nie doszło jeszcze do przeciwnego przecięcia, które można byłoby interpretować jako sygnał kupna. RSI zachował się podobnie: po wyprzedaży zszedł w okolice 30 pkt, a następnie odbił w rejon około 40 pkt. Oznacza to odreagowanie od granicy wyprzedania, ale dopóki RSI pozostaje poniżej 50 pkt, przewaga momentum nadal nie leży jednoznacznie po stronie kupujących.
Interwał dzienny - oscylatory
Profil wolumenu dodatkowo pokazuje, dlaczego obrona obecnego wsparcia jest tak istotna. Dla zakresu widocznego na wykresie największa historyczna koncentracja obrotu znajduje się zdecydowanie niżej, w rejonie 4,85–5,40 zł, a punkt największego obrotu, czyli POC, przebiega w okolicy 5,12 zł. Oznacza to, że gdyby rynek trwale złamał 5,50–5,60 zł, kolejnymi naturalnymi obszarami, w których wcześniej dochodziło do dużej wymiany akcji, byłyby około 5,40 zł, następnie 5,12 zł oraz 4,85 zł. Jeszcze niżej na wykresie znajduje się zaznaczone wsparcie 4,678 zł. Z drugiej strony wyraźna koncentracja wolumenu występuje również w rejonie około 6,30–6,60 zł, co wzmacnia znaczenie tego obszaru jako potencjalnej bariery przy ewentualnym odbiciu.
Interwał dzienny - profil wolumenu
Układ średnich EMA również uległ pogorszeniu. Na zrzucie nie są pokazane parametry okresów poszczególnych średnich, dlatego nie przypisuję kolorom arbitralnie wartości typu EMA20, EMA50, EMA100 czy EMA200. Z samej geometrii wykresu wynika jednak, że po dużej czerwonej świecy kurs znalazł się poniżej szybszych średnich, które zaczęły zawracać w dół. Obecne 5,90 zł znajduje się jednocześnie w okolicy wolniejszych średnich skupionych mniej więcej przy 5,9–6,0 zł. Oznacza to, że rynek znalazł się w strefie technicznej równowagi: wsparcie cenowe 5,50–5,60 zł zostało obronione, ale nad kursem znajduje się zarówno pakiet średnich, jak i wcześniejsza struktura podaży. Dopóki kurs nie odzyska przynajmniej 6,30 zł, trudno mówić o powrocie do wcześniejszego układu wzrostowego.
Interwał dzienny - średnie EMA
Całościowo sytuacja Cognoru jest więc obecnie korekcyjna, a nie jednoznacznie spadkowa w długim terminie. Gwałtowna wyprzedaż uszkodziła krótkoterminowy trend i została potwierdzona wysokim wolumenem oraz sygnałem sprzedaży na MACD, ale jednocześnie kurs zatrzymał się dokładnie na bardzo ważnym, wcześniej wybitym poziomie 5,50–5,60 zł. To właśnie zachowanie tej strefy powinno być obecnie najważniejszym punktem obserwacji. Jej utrzymanie pozostawia możliwość budowania odbicia i ponownego testu 6,30 zł. Trwałe przełamanie dołem wyraźnie pogorszyłoby natomiast strukturę i skierowałoby uwagę na 5,40 zł, 5,12 zł oraz 4,85–4,68 zł. Z kolei sam powrót do 5,90 zł po przecenie jest na razie jedynie odreagowaniem – potwierdzenie siły kupujących wymagałoby odzyskania kolejnych oporów, poprawy układu EMA oraz wygaszenia sygnału sprzedaży na MACD.
PGE - dynamiczny wzrost po szacunkachCześć,
Na wykresie tygodniowym PGE utrzymuje strukturę wzrostową rozpoczętą po uformowaniu strefy popytu w rejonie 6,2–6,4 zł na przełomie 2024 i 2025 roku. Obecnie kurs znajduje się przy 12,23 zł, a trwająca świeca tygodniowa przynosi około 12,3% wzrostu. Najważniejszym wydarzeniem technicznym jest wyjście ponad 11,235 zł, czyli poziom, który wielokrotnie ograniczał wzrosty i stanowił istotną barierę podażową. Dopóki kurs pozostaje nad tym poziomem, dotychczasowy opór można traktować jako pierwszą potencjalną strefę wsparcia.
Najbliższym celem podaży pozostaje okolica 12,75 zł, odpowiadająca maksimum wcześniejszej fali wzrostowej z 2025 roku. Dopiero trwałe przełamanie tego poziomu otwierałoby drogę do 13,255 zł, które jest kolejnym wyraźnie zaznaczonym oporem długoterminowym. W przypadku korekty pierwszym punktem odniesienia pozostaje 11,235 zł. Niżej istotne znaczenie ma 10,325 zł, a następnie rozbudowana strefa 9,58–9,00 zł. Z punktu widzenia układu tygodniowego zejście poniżej 11,235 zł nie negowałoby jeszcze całego trendu, ale oznaczałoby powrót kursu do wcześniejszego obszaru równowagi.
Interwał tygodniowy - wsparcia i opory
Profil wolumenu pokazuje, że największa część obrotu z analizowanego okresu koncentrowała się przede wszystkim w rejonie około 10,3-10,8 zł. To właśnie tam znajduje się główny obszar akceptacji ceny, a okolice 10,5-10,6 zł można traktować jako centralny punkt całej dystrybucji wolumenu. Obecna cena 12,23 zł znajduje się już wyraźnie powyżej tej strefy.
Istotne jest również to, że ponad 11,235 zł profil staje się zdecydowanie cieńszy. Oznacza to, że historycznie obrót w tym obszarze był znacznie mniejszy, dlatego po skutecznym wyjściu z wcześniejszej równowagi kurs może poruszać się bardziej dynamicznie. Jednocześnie rynek musi dopiero zbudować akceptację cenową powyżej 11,2 zł. Z tego powodu ewentualny powrót do 11,235 zł będzie ważnym testem jakości wybicia. Obrona tego poziomu byłaby pozytywnym sygnałem, natomiast zejście głębiej kierowałoby uwagę ponownie w stronę głównej strefy wolumenowej w okolicach 10,5 zł.
Interwał dzienny - profil wolumenu
Układ średnich jest jednoznacznie korzystny dla strony popytowej. EMA20 znajduje się przy 10,873 zł, EMA50 przy 10,492 zł, EMA100 przy 10,326 zł, a EMA200 przy 10,174 zł. Wszystkie średnie są ustawione w prawidłowej kolejności charakterystycznej dla trendu wzrostowego: EMA20 znajduje się nad EMA50, EMA50 nad EMA100, a EMA100 nad EMA200. Kurs pozostaje jednocześnie nad każdą z nich.
Jednocześnie po ostatniej dynamicznej zwyżce pojawiło się już wyraźne oddalenie ceny od średnich. Przy kursie 12,23 zł dystans od EMA20 wynosi około 12,5%, a od EMA200 około 20%. Nie jest to sygnał odwrócenia trendu, lecz wskazuje, że krótkoterminowo rynek jest mocno rozciągnięty. Gdyby rozpoczęła się korekta, EMA20 w rejonie 10,87 zł wraz z wcześniejszym obszarem wybicia i profilem wolumenowym może w kolejnych sesjach tworzyć coraz istotniejszą strefę dynamicznego wsparcia.
Interwał dzienny - średnie EMA
Oscylatory potwierdzają bardzo silne momentum wzrostowe. SMACD ponownie przyspiesza, linia główna znajduje się powyżej linii sygnałowej, a histogram wrócił na dodatnie wartości i rośnie. Oznacza to, że aktualna fala wzrostowa ma potwierdzenie również po stronie dynamiki trendu.
RSI wynosi obecnie około 73,8 pkt i znajduje się już ponad klasyczną granicą 70 pkt. Rynek wszedł więc w strefę wykupienia. Samo wykupienie nie jest jednak sygnałem sprzedaży - podczas mocnych trendów RSI może długo utrzymywać się powyżej 70. W praktyce oznacza ono przede wszystkim podwyższone ryzyko krótkoterminowej realizacji zysków lub konsolidacji. Jednocześnie linia Accumulation/Distribution wyraźnie wzrosła w trakcie ostatniego ruchu, co potwierdza, że zwyżce ceny towarzyszył napływ wolumenu, a nie wyłącznie ruch na niewielkim obrocie.
Interwał dzienny - oscylatory
Fundamentalnym wsparciem dla ostatniego ruchu są przedstawione przez PGE szacunki za drugi kwartał. Grupa oczekuje około 2,06 mld zł zysku netto przypadającego akcjonariuszom jednostki dominującej wobec konsensusu PAP Biznes na poziomie około 1,78 mld zł. Oznacza to wynik wyższy od oczekiwań o około 280 mln zł, czyli 15,7%. Raportowana EBITDA ma wynieść około 4,11 mld zł, natomiast EBITDA powtarzalna około 3,96 mld zł. Skorygowany zysk netto j.d. szacowany jest na około 2,32 mld zł.
Największy udział w EBITDA ma segment dystrybucji z wynikiem około 1,29 mld zł. Energetyka węglowa wygenerowała około 0,76 mld zł EBITDA raportowanej, OZE 0,49 mld zł, obrót 0,43 mld zł, energetyka gazowa 0,40 mld zł, ciepłownictwo 0,38 mld zł, a energetyka kolejowa 0,34 mld zł. Trzeba jednocześnie uwzględnić, że raportowana EBITDA zawiera około 151 mln zł pozytywnego wpływu zdarzeń jednorazowych, dlatego przy ocenie jakości wyniku istotniejszy jest poziom EBITDA powtarzalnej.
Nakłady inwestycyjne PGE w samym II kwartale wyniosły około 3,27 mld zł. Zadłużenie netto na koniec czerwca było relatywnie niewielkie i wynosiło około 1,75 mld zł, choć ekonomiczne zadłużenie netto, uwzględniające m.in. przyszłe płatności związane z uprawnieniami do emisji CO₂, sięgało około 14,17 mld zł. Pełny raport półroczny spółka planuje opublikować 15 września.
Całościowy obraz pozostaje zatem wyraźnie pozytywny technicznie. PGE wyszło ponad wielomiesięczny opór 11,235 zł, trend potwierdzają średnie EMA, SMACD oraz wzrost Accumulation/Distribution, a szacunkowe wyniki za II kwartał przewyższają konsensus na poziomie zysku netto. Jednocześnie kurs znajduje się już blisko wcześniejszego maksimum 12,75 zł, RSI wszedł w strefę wykupienia, a cena mocno oddaliła się od EMA20. Kluczowe w najbliższym czasie będzie więc zachowanie kursu przy 12,75 zł. Pokonanie tej bariery zwiększałoby znaczenie 13,255 zł jako kolejnego celu, natomiast przy realizacji zysków najważniejszym testem siły trendu będzie zdolność rynku do utrzymania 11,235 zł jako nowego wsparcia.
Analiza nie jest rekomendacją, tylko moją subiektywną opinią.
Dekpol pod oporem. Wybicie zmieni układ?Cześć, Na interwale tygodniowym spółki Dekpol uwagę zwraca przede wszystkim podobieństwo dwóch większych korekt. Pierwsza z nich, przypadająca na drugą połowę 2024 r. i początek 2025 r., obniżyła kurs o około 25,9 zł, czyli 38,83%. Druga rozpoczęła się po ustanowieniu maksimum na 100,5 zł i sprowadziła notowania w okolice 64–65 zł. Jej zasięg wyniósł 35,8 zł, czyli 35,71%. Skala obu spadków jest więc bardzo zbliżona procentowo. Jest to interesująca analogia, ale sama w sobie nie stanowi podstawy do zakładania, że dalszy przebieg notowań również powtórzy poprzedni układ. Faktem jest natomiast, że w obu przypadkach po spadku rzędu 35–39% pojawiła się stabilizacja i próba odbicia.
Interwał tygodniowy - podobne korekty
Z punktu widzenia poziomów tygodniowych Dekpol znajduje się obecnie w bardzo istotnym miejscu. Kurs 71,6 zł pozostaje poniżej zaznaczonej na wykresie strefy oporu, której górnym ograniczeniem jest około 75,8 zł, a dolna część znajduje się mniej więcej w rejonie 73 zł. Jest to obszar istotny również dlatego, że wcześniej wielokrotnie dochodziło w jego pobliżu do reakcji ceny. Dopóki kurs pozostaje poniżej 75,8 zł, obecny ruch należy traktować przede wszystkim jako odbicie w ramach szerszej korekty. Trwałe pokonanie tej strefy zmieniłoby obraz techniczny na bardziej konstruktywny i otwierałoby drogę w kierunku kolejnych widocznych na wykresie poziomów 84,8 zł, 89,8 zł i 95,6 zł. Historyczne maksimum znajduje się na 100,5 zł. Po stronie wsparć zdecydowanie najważniejszy w krótszym horyzoncie jest rejon 65 zł, ponieważ właśnie tam zatrzymała się ostatnia fala spadkowa. Poniżej niego na wykresie pozostają kolejne poziomy 55,8 zł, 51,4 zł, 48,1 zł, 45,3 zł oraz 42,2 zł. Dopóki 65 zł jest bronione, struktura odbicia rozpoczętego w czerwcu pozostaje zachowana.
Interwał tygodniowy - wsparcia i opory
Interwał dzienny pokazuje jednocześnie, dlaczego okolice 73-76 zł mogą być trudne do przejścia. Na wykresie widoczne są cztery średnie EMA, jednak nie ma przedstawionej legendy z ich okresami, dlatego nie byłoby rzetelne przypisywanie im konkretnych parametrów typu EMA20, EMA50 czy EMA200. Można natomiast ocenić ich układ. Po silnym spadku krótsze średnie wyhamowały i zaczęły się wypłaszczać wraz z konsolidacją kursu w rejonie 68-72 zł. Cena znajduje się obecnie w pobliżu krótszych EMA, natomiast dłuższe średnie nadal przebiegają ponad kursem. Najwolniejsza, niebieska średnia schodzi bezpośrednio w rejon wcześniej wskazanej strefy oporu. Oznacza to, że rynek poprawił sytuację krótkoterminową, ale nie ma jeszcze potwierdzenia zmiany średnioterminowego trendu. Wyjście kursu ponad strefę 73-75,8 zł oznaczałoby jednocześnie próbę odzyskania dłuższych średnich, co technicznie miałoby znacznie większe znaczenie niż samo odbicie z 65 zł.
Interwał dzienny - średnie EMA
Profil wolumenu daje dodatkowy kontekst dla aktualnej konsolidacji. Największa koncentracja obrotu widoczna jest w szerokim rejonie około 69–72 zł. Jest to obszar, w którym w analizowanym okresie rynek zaakceptował dużą liczbę transakcji, a kurs 71,6 zł znajduje się obecnie właśnie w górnej części tego węzła wolumenowego. Tłumaczy to, dlaczego notowania od kilku tygodni mają problem z wyraźnym oderwaniem się od okolic 70 zł. Powyżej bieżącej ceny profil staje się początkowo mniej rozbudowany w pobliżu strefy 73–76 zł, natomiast kolejne większe skupiska wolumenu widoczne są wyżej, między innymi w rejonach około 78–80 zł oraz 84–90 zł. Z punktu widzenia samego profilu okolice 69–72 zł są obecnie głównym obszarem równowagi między popytem i podażą. Zejście wyraźnie poniżej tego obszaru zwiększałoby znaczenie wsparcia 65 zł, natomiast wyjście ponad strefę 75,8 zł oznaczałoby opuszczenie obecnego obszaru konsolidacji od góry.
Interwał dzienny - profil wolumenu
Oscylatory na wykresie dziennym nie dają obecnie jednoznacznie wzrostowego sygnału. MACD po mocnym wzroście momentum w sierpniu zaczął słabnąć. Linia MACD zawróciła i znalazła się poniżej linii sygnałowej, a histogram przeszedł na lekko ujemne wartości. Jednocześnie obie linie pozostają powyżej poziomu zerowego, dlatego jest to na razie bardziej sygnał osłabienia krótkoterminowego impetu niż potwierdzenie nowej silnej fali spadkowej. RSI również wyraźnie schłodził się po sierpniowym wzroście w okolice strefy wykupienia i obecnie znajduje się w pobliżu neutralnego poziomu 50. Nie występuje więc ani stan wykupienia, ani wyprzedania rynku. Oscylatory pokazują raczej równowagę i oczekiwanie na kolejny impuls kierunkowy.
Interwał dzienny - oscylatory
Całościowy obraz techniczny Dekpolu można więc określić jako poprawiający się krótkoterminowo, ale jeszcze bez potwierdzenia zmiany trendu na wzrostowy. Kurs odbił od kluczowego wsparcia w rejonie 64–65 zł i wrócił w okolice 71–72 zł, a skala wcześniejszej korekty była bardzo podobna do poprzedniego spadku z lat 2024–2025. Jednocześnie cena dotarła pod istotną strefę podażową 73–75,8 zł, w której zbiegają się wcześniejsze reakcje kursu oraz dłuższe średnie EMA. Profil wolumenu pokazuje dużą akceptację ceny w rejonie 69–72 zł, natomiast MACD i RSI wskazują obecnie na wygaszenie impetu po sierpniowym odbiciu. Dlatego najważniejszym technicznym rozstrzygnięciem pozostaje zachowanie kursu pomiędzy 65 zł a 75,8 zł. Dopiero trwałe wyjście ponad 75,8 zł dawałoby mocniejszy argument za zakończeniem korekty i kierowałoby uwagę w stronę 84,8 zł. Z kolei utrata 65 zł oznaczałaby zanegowanie dotychczasowego odbicia i istotne pogorszenie obrazu technicznego.
Analiza nie jest rekomendacją, tylko moją subiektywną opinią.
Develia - czy schemat powtórzy się tym razem?Cześć,
Develia pozostaje na interwale tygodniowym w długoterminowej strukturze wzrostowej, ale krótkoterminowo kurs wszedł w fazę wyraźnego osłabienia. Obecna cena 10,24 zł po raz kolejny zbliżyła się do najważniejszego obecnie obszaru obrony w rejonie 10,00 zł. To właśnie zachowanie kursu przy tej strefie będzie miało największe znaczenie dla oceny, czy obecna korekta jest jedynie ruchem wewnątrz wcześniejszej konsolidacji, czy początkiem głębszego cofnięcia.
Na wykresie tygodniowym pierwszym i zdecydowanie najważniejszym wsparciem jest okolica 9,99 zł. Poziom ten wcześniej pełnił rolę oporu, a po jego wybiciu kurs przeszedł do wyższego przedziału cenowego. Niżej kolejnymi czytelnymi poziomami wynikającymi z wcześniejszych reakcji rynku są 8,45 zł oraz 7,77 zł. Szczególnie obszar 7,77–8,45 zł należy traktować jako szeroką strefę wsparcia, ponieważ przez wiele miesięcy odbywała się tam konsolidacja i wielokrotnie dochodziło do reakcji ceny. Jeszcze niżej widoczny jest poziom 6,95 zł, który również wcześniej pełnił istotną rolę zarówno jako opór, jak i późniejsze wsparcie. Dalsze poziomy 5,49 zł, 4,99 zł, 4,64 zł i 4,435 zł mają obecnie znaczenie przede wszystkim z perspektywy długoterminowej i przy aktualnej cenie są zdecydowanie bardziej odległe.
Interwał tygodniowy - wsparcia / opory
Bardzo ciekawy jest powtarzający się na interwale tygodniowym schemat zachowania kursu. W kilku przypadkach Develia najpierw wybijała ponad wcześniejsze maksimum lub wielotygodniową konsolidację, następnie wykonywała głębszy ruch powrotny w okolice przełamanego poziomu, po czym rynek stabilizował się w nowym, wyższym przedziale cenowym. Pierwszy dobrze widoczny przykład pojawił się po wzroście w okolice 6,9 zł i cofnięciu do obszaru około 5,5 zł. Później podobna konstrukcja wystąpiła po wybiciu powyżej rejonu 7,0–7,8 zł, kiedy kurs ostatecznie utworzył konsolidację mniej więcej pomiędzy 7,77 a 8,45 zł. Następny ruch rozpoczął się po wybiciu tej konsolidacji, kurs przeszedł przez okolice 9 zł, dotarł w pobliże 10 zł, następnie wykonał silny test w dół w kierunku 8,45 zł i dopiero potem wybił ponad 9,99 zł. Obecna konsolidacja pomiędzy mniej więcej 10,0 a 11,1 zł wpisuje się więc wizualnie w ten sam rodzaj sekwencji: impuls, wybicie wcześniejszej bariery, test i przejście do konsolidacji na wyższym poziomie. Nie oznacza to jednak, że historia musi się powtórzyć. Z punktu widzenia analizy technicznej schemat pozostaje obowiązujący tylko tak długo, jak długo rynek utrzymuje najważniejsze wcześniejsze poziomy wybicia.
Interwał tygodniowy - schemat wybicia szczytów
Profil wolumenu na wykresie tygodniowym również pokazuje, że rynek zbudował kilka istotnych obszarów akceptacji ceny. Największa koncentracja obrotu widoczna jest w szerokim rejonie około 8,0–8,4 zł, czyli dokładnie tam, gdzie wcześniej przez długi czas trwała konsolidacja. Jest to ważne, ponieważ obszary o wysokim wolumenie często stają się miejscami, do których rynek wraca i w których ponownie pojawia się równowaga pomiędzy popytem i podażą. Kolejna wyraźna koncentracja znajduje się w rejonie około 8,9 zł, natomiast na obecnych poziomach mocniej zaznacza się wolumen w pobliżu około 10,3–10,6 zł. Jednocześnie rejon tuż poniżej 10 zł jest relatywnie słabiej wypełniony wolumenem niż środek obecnej konsolidacji. W praktyce oznacza to, że utrata 9,99 zł mogłaby zwiększyć ryzyko szybszego zejścia w kierunku kolejnych stref, ponieważ niżej rynek nie posiada równie silnej struktury wolumenowej aż do następnych ważniejszych obszarów.
Interwał tygodniowy - profil wolumenu
Na interwale dziennym sytuacja jest bardziej napięta. Kurs spadł do około 10,24 zł i znajduje się bezpośrednio nad zaznaczoną strefą wsparcia rozciągającą się mniej więcej od 10,00 do 10,20 zł. Jest to ważniejsze niż pojedyncza linia 9,99 zł, ponieważ na wykresie dziennym widać, że w tym obszarze wielokrotnie pojawiały się reakcje popytu. W czerwcu i lipcu okolice 10,0–10,2 zł zatrzymywały spadki, a później stały się podstawą kolejnych ruchów w stronę 10,8–11,0 zł. Obecnie cena ponownie testuje ten sam zakres. Dopóki rynek zamyka sesje powyżej tej strefy, można mówić o obronie dolnego ograniczenia kilkumiesięcznego przedziału. Wyraźne zamknięcia poniżej 9,99 zł byłyby natomiast pierwszym technicznym sygnałem, że struktura konsolidacyjna ulega pogorszeniu. Wtedy kolejnym istotnym obszarem odniesienia pozostawałby rejon 8,98 zł, a niżej 8,45 zł.
Interwał dzienny - strefa wsparcia kluczowa
Oscylatory dzienne potwierdzają obecnie pogorszenie krótkoterminowego momentum. MACD wykonał niedźwiedzie przecięcie, linia MACD znajduje się poniżej linii sygnałowej, a histogram przeszedł na wartości ujemne i w ostatnich sesjach wyraźnie się pogłębił. Nie jest to samodzielny sygnał zmiany trendu długoterminowego, ale pokazuje, że presja spadkowa w krótkim terminie wzrosła. RSI również mocno zszedł w dół i znajduje się obecnie w okolicach połowy trzydziestych punktów, czyli wyraźnie poniżej neutralnego poziomu 50. Jednocześnie wskaźnik nie osiągnął jeszcze klasycznej strefy wyprzedania poniżej 30, dlatego na podstawie samego RSI nie można mówić o skrajnym wyczerpaniu podaży. Co istotne, oba oscylatory zachowują się obecnie zgodnie z ruchem ceny, więc na przedstawionym wykresie nie widać wyraźnej pozytywnej dywergencji, która potwierdzałaby odwrócenie krótkoterminowego momentum.
Interwał dzienny - oscylatory
Podsumowując wykres Develii nadal przedstawia długoterminową strukturę wyższych szczytów i wyższych stref konsolidacji, ale rynek znajduje się teraz w bardzo konkretnym miejscu technicznym. Strefa około 9,99–10,20 zł jest dolnym ograniczeniem obecnej konsolidacji i jednocześnie dawnym obszarem wybicia, dlatego jej skuteczna obrona podtrzymywałaby scenariusz kontynuacji ruchu bocznego pomiędzy około 10 a 11,1 zł. Powrót ceny powyżej 10,5–10,6 zł zmniejszyłby krótkoterminową presję podaży, a dopiero trwałe wybicie ponad około 11,06–11,20 zł oznaczałoby techniczne wyjście górą z obecnego zakresu. Z drugiej strony utrata 9,99 zł, szczególnie potwierdzona zamknięciami poniżej tej strefy, byłaby pierwszą poważniejszą zmianą charakteru obecnej struktury i zwiększałaby znaczenie kolejnych wsparć przy 8,98 zł i 8,45 zł. Na dzisiaj najważniejszy jest więc nie sam fakt spadku, lecz reakcja ceny dokładnie w rejonie 10 zł.
Analiza nie jest rekomendacją tylko moją subiektywną opinią.
GPW – byki pod presją. Kluczowe wsparcie przy 97 zł
Cześć,
Spółki GPW nie trzeba nikomu przedstawiać. Swoją drogą, dziwne byłoby, gdyby akurat ta spółka nie była notowana na giełdzie.
Pod koniec listopada 2022 roku uklepaliśmy, standardowo, dołek w okolicach 30 zł. Nikt jednak chyba nie przypuszczał, że prawdziwy rajd rozpocznie się dopiero w styczniu 2025 roku i potrwa aż do dziś. 14 lat konsolidacji kursu nie przyzwyczaiło nas do tak pionowych wykresów na tym papierze.
Wykres W1 (konsolidacja - 14 letnia):
Po wybiciu poziomu 49 zł, który stanowił opór wieloletniej konsolidacji, kurs po kilku tygodniach przetestował wybicie, a następnie ruszył na północ.
Główną strefą oporu, która obecnie utrudnia bykom dalszy marsz, jest 107,5–109,0 zł, natomiast pierwsze istotne wsparcie znajduje się w okolicy 97,8 zł. Przy dalszej korekcie poziom ten będzie dość istotny z punktu widzenia analizy technicznej.
Kolejne strefy wsparcia znajdują się w okolicy 85–88 zł oraz przy tygodniowym wsparciu na poziomie około 80 zł.
Wykres D1 (wsparcia i opory):
Analizując profil wolumenu, istotne skupiska obrotu znajdują się w rejonie 75-85 zł i stanowią zaplecze popytowe dla kursu. Sam POC znajduje się natomiast w okolicy tygodniowego wsparcia, na poziomie około 79 zł.
Kurs znajduje się obecnie znacznie powyżej tych obszarów wolumenowych, co z jednej strony jest pozytywnym sygnałem. Wspominając jednak wcześniej o ważnym wsparciu w okolicy 97 zł, miałem na myśli również strukturę wolumenu.
Wolumen na tych poziomach jest zdecydowanie niższy niż w rejonie 75-85 zł, a dodatkowo widoczna jest wyraźna luka wolumenowa pomiędzy około 88 a 97 zł. Oznacza to, że przełamanie wsparcia przy 97 zł może otworzyć drogę do stosunkowo szybkiego i gwałtownego ruchu w dół.
Wykres D1 (profil wolumenu):
Wracając jeszcze do wsparcia na poziomie 97 zł - stanowi ono również potencjalną linię szyi w formacji podwójnego szczytu, która dopiero się tworzy.
Potwierdzeniem formacji byłoby zejście kursu poniżej tego poziomu i utrzymanie się pod nim. Teoretyczny zasięg DT sięga okolic 85 zł, czyli pierwszej mocniejszej strefy wsparcia.
Wykres D1 (możliwy podwójny szczyt?):
Z pozostałych obserwacji, które mogą dawać wstępnie niepokojące znaki to oscylatory MACD, RSI. Ten pierwszy możemy zauważyć, że dał sygnał sprzedaży, chociaż jeszcze trochę brakuje nam do poziomu 0 i nadal jesteśmy na plusie. Natomiast w obu przypadkach warto zwrócić uwagę na dywergencję niedźwiedzią. Szczytu formują się wyższe bądź te same, natomiast znacząco spadają szczyty oscylatorów co można zauważyć od jakiegoś czasu.
Wykres D1 (oscylatory):
Warto również zauważyć, że na RSI mieliśmy klasyczne wybicie linii trendu wzrostowego, następnie jej przetestowanie i reakcję popytu.
Wykres D1 (RSI):
Podsumowując, GPW nadal może być jednym z beneficjentów OKI, co może w znacznym stopniu wspierać kurs w dłuższym terminie. Mimo wszystko po tak mocnym rajdzie na północ korekty są naturalną i nieuniknioną częścią rynku.
Utrzymanie pierwszych poziomów wsparcia będzie sygnałem, że byki nadal pozostają w grze. Zejście poniżej 97 zł może natomiast uruchomić szybki impuls spadkowy w kierunku okolic 85–88 zł.
Warto również spojrzeć na sezonowość widoczną na TradingView. W ostatnich latach okres od sierpnia do październikabył dla akcji GPW słabszy niż wiele pozostałych miesięcy roku.
Analiza nie jest rekomendacją inwestycyjną, a jedynie moją subiektywną opinią.
Dino: silne odbicie, kluczowy test oporu przed kursemCześć,
na interwale tygodniowym kurs Dino wyraźnie zareagował na zaznaczoną strefę wsparcia obejmującą obszar 28,40–29,90 zł. Ostatnia świeca tygodniowa przynosi wzrost o 11,15%, a ruchowi towarzyszy zwiększony wolumen, co potwierdza aktywność strony popytowej. Najbliższą barierą jest poziom 32,60 zł, a następnie żółta strefa oporu rozciągająca się mniej więcej od 33,60 do 35,17 zł. Jest to istotny obszar wcześniejszej podaży, z którego w kwietniu rozpoczęła się kolejna fala spadkowa. Dopiero trwałe wyjście ponad 35,17 zł poprawiłoby strukturę wykresu tygodniowego i otworzyło drogę w kierunku 36,70 zł, a następnie przedziału 37,94–38,52 zł. W przypadku ponownego osłabienia pierwszym wsparciem pozostaje 29,90 zł, niżej cała zielona strefa, a po jej przełamaniu poziom 26,68 zł.
Interwał tygodniowy - wsparcia i opory. Wzrost tygodniowy o 11,15% przy rosnącym wolumenie.
Dzienny profil wolumenu pokazuje istotne skupiska obrotu w rejonie 28,50–30,00 zł, 32,00–35,00 zł oraz wyżej, w okolicach 39,00–42,00 zł. Dolny obszar stanowi obecnie zaplecze popytowe, z którego rozpoczęło się odbicie. Kurs znajduje się jednak pomiędzy tą strefą a kolejnym wyraźnym skupiskiem wolumenu w rejonie 33–35 zł. Oznacza to, że rynek zbliża się do obszaru, w którym może wzrosnąć podaż ze strony inwestorów kupujących wcześniej po wyższych cenach. Utrzymanie kursu ponad 29,90 zł oraz przełamanie 32,60 zł przy podwyższonym obrocie zwiększałoby prawdopodobieństwo testu 33,60–35,17 zł. Odrzucenie obecnego ruchu przed 32,60 zł lub wewnątrz żółtej strefy mogłoby natomiast doprowadzić do ponownego sprawdzenia 29,90 zł.
Interwał dzienny - profil wolumenu
Układ średnich EMA wskazuje na wyraźną poprawę sytuacji krótkoterminowej, ale nie potwierdza jeszcze pełnego odwrócenia trendu. Kurs przebił krótsze średnie, które zaczynają kierować się w górę i mogą obecnie pełnić funkcję dynamicznego wsparcia w pobliżu 29,50–30,00 zł. Jednocześnie cena dopiero dociera do opadającej średniej średnioterminowej w rejonie 32 zł. Długoterminowa średnia pozostaje wyżej, w pobliżu 35–36 zł, i nadal ma nachylenie spadkowe. Technicznie mamy więc do czynienia z silnym odbiciem oraz próbą zmiany krótkoterminowego układu, ale średnioterminowy trend spadkowy nie został jeszcze zanegowany. Do tego potrzebne byłoby utrzymanie kursu nad średnimi oraz pokonanie strefy 33,60–35,17 zł.
Interwał dzienny - średnie EMA
Oscylatory potwierdzają wzrost krótkoterminowego momentum. Linia MACD znajduje się ponad linią sygnałową, histogram jest dodatni i rośnie, co świadczy o przyspieszeniu ruchu wzrostowego. RSI wzrósł w okolice wysokich 60 punktów i pozostaje poniżej granicy 70, dlatego na wykresie nie ma jeszcze formalnego sygnału wykupienia. Tak szybki wzrost RSI oznacza jednak, że dynamika odbicia jest już duża i w pobliżu oporów może pojawić się krótkoterminowe schłodzenie lub konsolidacja. Dolny wskaźnik wolumenowy również odbił, ale nadal pozostaje wyraźnie poniżej poziomów obserwowanych na początku roku, dlatego poprawa popytu jest widoczna, lecz nie oznacza jeszcze powrotu szerokiej, długoterminowej akumulacji.
Interwał dzienny - oscylatory
Obraz techniczny Dino wyraźnie się poprawił. Kurs obronił kluczową strefę wsparcia, odzyskał poziom 29,90 zł, przebił krótkoterminowe średnie i otrzymał potwierdzenie ze strony MACD, RSI oraz rosnącego wolumenu. Obecny ruch należy jednak nadal klasyfikować jako silne odbicie w ramach wcześniejszego trendu spadkowego. Najważniejszym testem będzie zachowanie kursu pomiędzy 32,60 a 35,17 zł. Trwałe pokonanie tego obszaru byłoby pierwszym mocnym argumentem za większą zmianą trendu, natomiast odrzucenie strefy i powrót poniżej 29,90 zł znacząco osłabiłoby aktualny sygnał popytowy.
Analiza nie jest rekomendacją, tylko moją subiektywną opinią.
Alibaba - jest sygnał do wzrostówHandel na zakończenie głębokiego zejścia jest zawsze obarczony większym ryzykiem niż zakończenie globalnej korekty, ale po takim solidnym sygnale szkoda nie spróbować.
Inwestujący w BABA przed kupnem powinni się zastanowić, czy nie lepszą opcja jest kupić 9988 - rozstrzygnięciu pomogą z pewnością informacje dostarczone przez AI.
Handel długoterminowy - jeśli cena solidnie na strefę zareaguje, można trzymać pozycję po szczyt i wyżej odcinając po drodze częściowe TP.
Meta ogłasza własne chipy AI! Co na to inwestorzy?Euforia jest spora. Po pojawieniu się informacji cena akcji wzrosła o 17%.
Czy jest to dobre miejsce na dołączenie do istniejącego trendu?
W czasie gdy spółki takie jak Dell, Intel, AMD urosły w rok setki procent, Meta od ogłoszenia przez Trumpa ceł, Meta zaliczyła wzrost "tylko 66%" po czym rozpoczęła korektę.
O ile wymienione spółki ruszały z bardzo dobrych miejsc i po globalnych korektach, tak na META globalnej korekty nie było, a poprzedzająca cła panika nie sprowadziła ceny do istotnego miejsca.
Przed wejściem w pozycję zawsze warto zastanowić się - Gdzie stoploss? Ile mogę stracić?
Jeśli planujesz zainwestować i nie sprzedawać na stracie niezależnie od sytuacji, zarobek na spółkach będących blisko ATH będzie zawsze gorszy od tych, które ruszają z miejsc na wykresie istotnych.
Pierwsze istotne miejsca, w których można zastosować wąskiego Stoplossa są poniżej 500$. Tam będę oczekiwał reakcji od rynku.
LPP: odbicie czy kontynuacja spadku?Na wykresie tygodniowym LPP znajduje się obecnie w bardzo ważnym miejscu technicznym, ponieważ kurs wrócił do strefy, która wcześniej była oporem wielomiesięcznej konsolidacji. Ten obszar jest zaznaczony w rejonie około 17 860–18 500 zł. W przeszłości cena kilkukrotnie miała problem z trwałym przejściem tej strefy, natomiast po wybiciu w górę stała się ona potencjalnym wsparciem. Aktualny kurs 18 800 zł znajduje się tuż nad tą strefą, więc z perspektywy tygodniowej jest to klasyczny retest wcześniejszego oporu. Mimo wszystko warto pamiętać, że był on już raz testowany po koniec marca 26 roku.
Najbliższe wsparcie to właśnie okolice 18 500 zł i 17 860 zł. Dopóki kurs utrzymuje się powyżej tego zakresu, można mówić o próbie obrony wybitego wcześniej oporu konsolidacji. Utrata 17 860 zł pogorszyłaby obraz techniczny, bo oznaczałaby powrót ceny pod wcześniejszy opór i zwiększałaby ryzyko zejścia w kierunku 16 740 zł, a następnie 15 810 zł. Niżej na wykresie widoczna jest szeroka strefa popytowa w rejonie około 13 500–14 000 zł, która wcześniej była miejscem reakcji kupujących i pozostaje istotnym obszarem długoterminowego wsparcia.
Po stronie oporów pierwszym ważnym poziomem jest 19 540 zł. To najbliższy poziom, który kurs musi pokonać, aby odbicie z obecnej strefy zaczęło wyglądać bardziej wiarygodnie. Wyżej oporem jest 20 800 zł, czyli rejon wcześniejszej konsolidacji po wybiciu i jednocześnie poziom, pod którym rynek załamał się w czerwcu. Kolejne opory to 22 660 zł oraz 24 080 zł. Historyczne maksimum na wykresie znajduje się przy 24 480 zł. Na tę chwilę kurs jest jednak wyraźnie poniżej tych stref, więc mówienie o powrocie do maksimów byłoby przedwczesne.
Interwał tygodniowy - wsparcia opory i konsolidacja
Na interwale dziennym widać, że od połowy 2025 r. kurs poruszał się w szerokim kanale wzrostowym. Dolne ograniczenie kanału było respektowane przez rynek przez dłuższy czas, a górne ograniczenie wyznaczało tempo trendu wzrostowego. W czerwcu 2026 r. doszło jednak do wybicia dołem z tego kanału. To jest istotna zmiana techniczna, ponieważ cena nie tylko zeszła poniżej dolnej bandy, ale zrobiła to dynamicznie, z zejściem przez poziomy 20 800 zł i 19 540 zł.
Potencjalny zasięg wybicia, zaznaczony na wykresie pomarańczową projekcją, wskazuje okolice 15 800–15 500 zł. To nie jest pewna prognoza, tylko techniczna projekcja wynikająca z szerokości kanału i miejsca wybicia. Na razie kurs nie zrealizował pełnego zasięgu spadku, ponieważ zatrzymał się w strefie wcześniejszego oporu konsolidacji, czyli w rejonie 17 860–18 500 zł, a następnie odbił do 18 800 zł. To oznacza, że rynek broni pierwszego ważnego wsparcia, ale samo odbicie po wybiciu z kanału nie anuluje jeszcze negatywnego sygnału.
Aby sytuacja techniczna zaczęła się poprawiać, kurs powinien najpierw odzyskać 19 540 zł, a następnie wrócić w okolice dolnego ograniczenia dawnego kanału. Dopiero powrót nad wybity kanał byłby mocniejszym sygnałem negacji wybicia dołem. Jeżeli natomiast obecna strefa 17 860–18 500 zł zostanie przełamana, scenariusz zejścia w stronę 16 740 zł, a później 15 810–15 490 zł, pozostanie technicznie otwarty.
Interwał dzienny - potencjalny zasięg wybicia kanału
Układ średnich EMA potwierdza pogorszenie krótkoterminowego obrazu. Na wykresie widoczne są średnie EMA 20, 50, 100 i 200. Kurs na poziomie 18 800 zł znajduje się poniżej wszystkich tych średnich, co oznacza, że rynek pozostaje pod presją zarówno w krótkim, jak i średnim terminie.
Najbliższą barierą jest EMA 20 przy około 19 162 zł. To pierwsza średnia, którą kurs powinien odzyskać, aby odbicie miało techniczne potwierdzenie. Powyżej znajduje się EMA 200 przy około 19 674 zł, a dalej EMA 50 i EMA 100 w rejonie 20 100–20 300 zł. Ten układ tworzy gęstą strefę podaży nad aktualnym kursem. Dopóki cena pozostaje poniżej tych średnich, odbicie należy traktować ostrożnie jako odreagowanie po mocnym spadku, a nie jako potwierdzony powrót do trendu wzrostowego.
Interwał dzienny - średnie EMA
Profil wolumenu pokazuje, że najważniejsze obszary akceptacji ceny znajdują się powyżej obecnego kursu oraz niżej, przy wcześniejszych zakresach konsolidacji. Szczególnie widoczny jest obszar dużego wolumenu w rejonie około 20 800 zł, czyli tam, gdzie wcześniej rynek długo handlował przed mocniejszym ruchem spadkowym. To wzmacnia znaczenie tego poziomu jako oporu, ponieważ jest to miejsce, w którym wielu uczestników rynku zawierało transakcje.
Obecny kurs znajduje się między ważnymi węzłami wolumenowymi. Strefa 17 860–18 500 zł ma znaczenie jako wcześniejszy opór konsolidacji i obecne wsparcie, ale profil nie pokazuje tutaj tak silnego skupienia obrotu jak w rejonie 20 800 zł. To oznacza, że utrzymanie tej strefy jest technicznie ważne, natomiast mocniejszym testem dla kupujących będzie dopiero próba powrotu powyżej 19 540 zł i później 20 800 zł. Jeżeli kurs nie zdoła wrócić do tych poziomów, profil wolumenu będzie wspierał interpretację, że wyższe zakresy cenowe stały się strefą podaży.
Interwał dzienny - profil wolumenu
Oscylatory pokazują próbę krótkoterminowego odreagowania, ale nie dają jeszcze pełnego potwierdzenia zmiany trendu. MACD znajduje się poniżej linii zero, co oznacza, że momentum średnioterminowe nadal jest słabe. Jednocześnie linia MACD zaczęła zawracać w górę i pojawił się dodatni histogram, co sygnalizuje poprawę krótkoterminowego impetu po wcześniejszej przecenie. To jest pozytywny element, ale na razie ma charakter odbicia z niskich poziomów, a nie pełnego sygnału siły.
RSI wynosi około 40,9 i odbił od okolic wyprzedania, ale nadal pozostaje poniżej neutralnego poziomu 50. To oznacza, że presja spadkowa osłabła, lecz kupujący nie przejęli jeszcze kontroli nad rynkiem. Linia Accumulation/Distribution po wcześniejszym spadku ustabilizowała się w okolicach 421 tys., ale nie widać na niej jeszcze zdecydowanego powrotu akumulacji. Innymi słowy, oscylatory wspierają scenariusz krótkiego odbicia, lecz nie potwierdzają jeszcze trwałego odwrócenia trendu po wybiciu z kanału.
Interwał dzienny - oscylatory
Podsumowując, LPP znajduje się obecnie w kluczowej strefie technicznej. Z jednej strony kurs broni ważnego wsparcia 17 860–18 500 zł, które wcześniej było oporem konsolidacji na wykresie tygodniowym. Z drugiej strony na interwale dziennym doszło do wybicia dołem z kanału wzrostowego, a cena pozostaje poniżej wszystkich istotnych średnich EMA. Najbliższy pozytywny sygnał pojawiłby się po powrocie powyżej 19 540 zł, a mocniejsze potwierdzenie dopiero po odzyskaniu rejonu 20 800 zł. Negatywnym sygnałem byłaby utrata 17 860 zł, bo wtedy otworzyłaby się droga do 16 740 zł oraz potencjalnie do strefy 15 810–15 490 zł. Obecnie układ można określić jako próbę obrony ważnego wsparcia po mocnym technicznym uszkodzeniu trendu dziennego.
Analiza nie jest rekomendacją tylko moją subiektywną opinią.
CD Projekt przed kluczowym testem. Byki walczą o powrót ponad 23Cześć,
notowania CD Projekt znajdują się obecnie w bardzo istotnym technicznie miejscu. Po dynamicznej fali spadkowej z okolic 290 zł kurs podjął próbę odbicia i wrócił w rejon 233–235 zł, jednak jest to strefa, która wcześniej pełniła rolę wsparcia, a po jej wybiciu stała się pierwszym ważnym oporem. Z punktu widzenia analizy technicznej najbliższe sesje będą miały duże znaczenie dla określenia, czy obecne odbicie jest początkiem nowego impulsu wzrostowego, czy jedynie ruchem korekcyjnym w trwającym trendzie spadkowym.
Na interwale tygodniowym widać, że od wielu miesięcy kurs porusza się w szerokiej konsolidacji ograniczonej od góry strefą 265,5–285,7 zł, natomiast od dołu wsparciami w okolicach 217,5 zł oraz 200,8 zł. W ostatnich tygodniach sprzedającym udało się sprowadzić kurs właśnie do poziomu 217,5 zł, jednak popyt skutecznie obronił tę strefę, co potwierdzają dłuższe dolne cienie świec oraz późniejsze odbicie. Na obecnym etapie można więc stwierdzić, że wsparcie na poziomie 217,5 zł pozostaje utrzymane i nadal stanowi najważniejszą barierę chroniącą kurs przed pogłębieniem korekty. Dopóki ten poziom nie zostanie trwale przełamany na zamknięciu tygodniowej świecy, przewaga długoterminowej struktury konsolidacyjnej pozostaje zachowana. Dopiero utrata tego wsparcia otwierałaby drogę w kierunku kolejnego istotnego poziomu przy 200,8 zł.
Interwał tygodniowy - wsparcia i opory
Dodatkowym argumentem jest tygodniowy profil wolumenu, który pokazuje wyraźną koncentrację obrotu w rejonie około 250 zł. Oznacza to, że właśnie tam znajduje się obszar największej historycznej aktywności uczestników rynku i jednocześnie strefa równowagi. Aktualny kurs znajduje się poniżej tego obszaru, co oznacza, że popyt musi odzyskać kontrolę nad tym poziomem, aby zwiększyć prawdopodobieństwo powrotu do górnej części wielomiesięcznej konsolidacji. Jednocześnie poniżej obecnych notowań profil wolumenu staje się wyraźnie płytszy, co sugeruje, że w przypadku trwałego wybicia wsparcia przy 217,5 zł rynek może poruszać się szybciej w kierunku niższych poziomów ze względu na mniejszą liczbę historycznych transakcji zawartych w tym przedziale cenowym.
Interwał tygodniowy - profil wolumenu
Na interwale dziennym uwagę zwraca przede wszystkim strefa 233–235 zł. Jest to obecnie kluczowy obszar dla strony popytowej, ponieważ wcześniej stanowił wsparcie, następnie został zdecydowanie wybity, a obecnie kurs próbuje do niego powrócić od dołu. Tego typu zachowanie rynku często decyduje o dalszym kierunku ruchu. Jeżeli kupującym uda się trwale odzyskać poziomy 233–235 zł i utrzymać notowania powyżej tej strefy, obecne odbicie może zostać rozwinięte w kierunku kolejnych oporów przy 238,7 zł oraz 250,9 zł. Jeżeli jednak kurs zostanie odrzucony od tej bariery, będzie to potwierdzenie, że wcześniejsze wsparcie zamieniło się w opór. Taki scenariusz zwiększałby ryzyko, że obecne odbicie było jedynie ruchem powrotnym do miejsca wcześniejszego wybicia, co w klasycznej analizie technicznej często wpisuje się w proces dystrybucji przed kolejną falą spadkową. Sam fakt pojawienia się takiego ryzyka nie oznacza jednak, że dystrybucja już występuje – obecnie można jedynie wskazać, że zachowanie kursu w tej strefie będzie miało kluczowe znaczenie dla dalszego układu technicznego.
Interwał dzienny - kluczowa strefa do powrotu dla byków
Układ średnich kroczących EMA również wskazuje na etap przejściowy. Kurs odbił od lokalnego dołka i zdołał wrócić ponad najszybszą średnią EMA, która zaczyna zmieniać kierunek na wzrostowy. Jednocześnie cena dochodzi obecnie do średnich o dłuższym okresie, które pozostają nachylone w dół i tworzą naturalną strefę oporu. Oznacza to, że krótkoterminowy sentyment poprawił się względem końca czerwca, jednak aby mówić o wyraźniejszym odwróceniu trendu, konieczne byłoby wybicie ponad pakiet średnich oraz ich późniejsze przejście w układ wzrostowy. Na ten moment średnie długoterminowe nadal wskazują, że dominujący trend z ostatnich tygodni pozostaje spadkowy.
Interwał dzienny - średnie EMA
Również oscylatory pokazują poprawę nastrojów, choć jeszcze bez jednoznacznego sygnału zakończenia korekty. MACD wygenerował sygnał kupna poprzez przecięcie linii sygnałowej, a histogram przeszedł na dodatnie wartości, co świadczy o stopniowym odbudowywaniu krótkoterminowego momentum. RSI odbił z okolic strefy wyprzedania i wzrósł w pobliże poziomu 50 punktów, co oznacza powrót do neutralnego układu i daje przestrzeń do kontynuacji ruchu w obu kierunkach. Jednocześnie wskaźnik siły względnej nie wszedł jeszcze w strefę wykupienia, dlatego nie generuje obecnie sygnałów ostrzegających przed przegrzaniem rynku. Pozostałe oscylatory również poprawiają swoje położenie względem ostatnich minimów, jednak nadal nie potwierdzają pełnego przejęcia kontroli przez kupujących.
Interwał dzienny - oscylatory
Podsumowując, sytuacja techniczna CD Projekt uległa poprawie po skutecznej obronie wsparcia na poziomie 217,5 zł, jednak rynek nadal znajduje się przed najważniejszym testem. Kluczowym zadaniem kupujących jest odzyskanie i utrzymanie strefy 233–235 zł, która obecnie decyduje o krótkoterminowym kierunku notowań. Jeżeli ten poziom zostanie skutecznie pokonany, wzrośnie prawdopodobieństwo ruchu w stronę 250,9 zł. Jeżeli natomiast strefa ponownie zatrzyma wzrosty, zwiększy się ryzyko, że obecne odbicie okaże się jedynie korektą w dominującym trendzie spadkowym, a rynek ponownie skieruje się w stronę wsparcia przy 217,5 zł. Obecny układ należy więc określić jako punkt decyzyjny, w którym najbliższe zachowanie ceny będzie miało znacznie większe znaczenie niż same sygnały płynące z oscylatorów czy średnich kroczących.
Analiza nie jest rekomendacją, tylko moją subiektywną opinią.
Wittchen S.A.: Kurs przy wieloletnich minimach.Cześć,
Sytuacja techniczna Wittchen wygląda obecnie bardzo słabo i trudno znaleźć na wykresie argumenty przemawiające za zakończeniem trendu spadkowego. Na interwale tygodniowym kurs znajduje się w długoterminowej bessie trwającej od szczytu w okolicach 45 zł. Obecna cena 13,10 zł oznacza spadek o około 71% od historycznego maksimum zaznaczonego na wykresie. Taka skala przeceny nie jest efektem pojedynczego wydarzenia, lecz konsekwencją trwającego od kilku lat procesu obniżania wycen przez rynek. Każda próba odbicia kończyła się utworzeniem niższego szczytu, a kolejne wsparcia były systematycznie łamane.
Interwał tygodniowy - spadek o 70%
Na wykresie dziennym szczególnie istotne jest to, że kurs właśnie przebił strefę wsparcia w rejonie 15,16–16,12 zł, która przez ostatnie miesiące pełniła funkcję lokalnej równowagi rynku. Obecne zejście do 13,10 zł oznacza wybicie dołem z wielomiesięcznej konsolidacji. Najbliższym wsparciem pozostaje obszar 12,88–13,28 zł, który został zaznaczony na wykresie jako strefa popytowa. W poniedziałek rynek praktycznie przetestował jej dolne ograniczenie na poziomie 13,02 zł. Jeżeli ta strefa nie zostanie obroniona, kolejnym technicznym celem podaży będzie obszar około 11 zł, gdzie znajduje się następny historyczny poziom wsparcia. Z kolei ewentualne odbicie napotka pierwsze istotne opory przy 15,16 zł, następnie 16,12 zł, 16,48 zł oraz 17,30 zł. Dopiero powrót powyżej 17,30 zł pozwoliłby mówić o zanegowaniu ostatniego wybicia w dół.
Interwał dzienny - wsparcia / opory
Interesująco wygląda roczny profil wolumenu. Największa aktywność inwestorów koncentrowała się w strefie 16–17,5 zł. Oznacza to, że znaczna część akcjonariuszy posiada pozycje właśnie w tym przedziale cenowym. Obecny kurs znajduje się wyraźnie poniżej tego obszaru, co oznacza, że większość uczestników rynku z ostatnich kilkunastu miesięcy znajduje się pod wodą. Z punktu widzenia analizy wolumenowej strefa 16–17,3 zł będzie więc stanowiła bardzo silny obszar podaży przy każdym większym odbiciu.
Interwał dzienny - roczny profil wolumenu
Oscylatory również nie pokazują jeszcze oznak trwałego odwrócenia trendu. RSI spadł w okolice poziomu 20, co oznacza skrajne wyprzedanie rynku. W praktyce nie oznacza to jednak automatycznego sygnału kupna. W silnych trendach spadkowych wskaźnik może pozostawać w strefie wyprzedania przez wiele tygodni. MACD pozostaje poniżej linii sygnałowej, histogram jest ujemny, a momentum nadal wskazuje przewagę podaży. Krótkoterminowo można więc oczekiwać technicznego odbicia wynikającego z wyprzedania rynku, ale na obecnym etapie nie widać sygnałów potwierdzających zmianę trendu średnioterminowego.
Interwał dzienny - oscylatory
Patrząc na fundamenty, rynek otrzymał niedawno argument uzasadniający dalszą słabość kursu. W pierwszym kwartale 2026 roku Grupa Wittchen zanotowała 85,8 mln zł przychodów wobec 93,8 mln zł rok wcześniej, co oznacza spadek o około 8%. Jeszcze mocniej pogorszyły się wyniki rentowności. EBITDA spadła do 4,7 mln zł z 11,8 mln zł rok wcześniej, wynik operacyjny przeszedł ze zysku 3,9 mln zł do straty 3,4 mln zł, a wynik netto wyniósł -5,1 mln zł wobec +4,2 mln zł rok wcześniej. Był to pierwszy od dłuższego czasu kwartał zakończony stratą netto.
Spółka wskazywała, że negatywnie wpłynęły na wyniki słabszy ruch w sklepach stacjonarnych, niekorzystne warunki pogodowe oraz wyraźne osłabienie sprzedaży walizek i akcesoriów podróżnych po wzroście napięć geopolitycznych i spadku ruchu turystycznego. Przychody detaliczne spadły o 11% r/r, choć segment B2B wzrósł o 27%.
Warto jednak zauważyć, że słaby pierwszy kwartał nie przekreśla całego obrazu spółki. Jeszcze za 2025 rok Wittchen osiągnął rekordowe przychody 476,7 mln zł, EBITDA około 80 mln zł oraz 35,3 mln zł zysku netto. Motorami wzrostu pozostawały sprzedaż zagraniczna i e-commerce, którego udział przekroczył połowę przychodów grupy.
Z perspektywy inwestora kluczowe jest dziś pytanie, czy pierwszy kwartał był jedynie przejściowym pogorszeniem wyników, czy początkiem głębszego problemu biznesowego. Zarząd komunikuje oczekiwanie poprawy wyników w drugiej połowie roku oraz dalszy rozwój kanału internetowego.
Podsumowując, technika pozostaje jednoznacznie negatywna. Kurs znajduje się przy wieloletnich minimach, właśnie wybił ważne wsparcie i nadal porusza się w silnym trendzie spadkowym. Fundamentalnie spółka nie jest w kryzysie płynnościowym ani strukturalnym, ale ostatni raport znacząco osłabił zaufanie rynku. Obecna strefa 12,88–13,28 zł jest najważniejszym poziomem do obserwacji. Jeżeli zostanie utrzymana, może stać się podstawą do technicznego odbicia. Jeżeli zostanie trwale przełamana, rynek prawdopodobnie zacznie dyskontować ruch w kierunku okolic 11 zł. Na dziś przewaga argumentów pozostaje po stronie podaży.
Analiza nie jest rekomendacją tylko moją subiektywną opinią.
Wirtualne kasyno - czy zarabianie na uzależnieniach jest moralneTak samo jak zarabianie na szczepionkach, pytanie brzmi, czy inwestując w wirtualne kasyno sprawiasz, że konsument ma mniej frajdy z hazardu, czy właściciel biznesu i instytucje zgarną mniej z rynku?
Zarabianie jak zarabianie, w inwestowaniu nie ma moralności - albo zarabiasz Ty, albo ktoś inny - to układ zamknięty - cena nie rośnie, gdy ktoś nie kupuje, ani nie spada, gdy ktoś nie sprzedaje.
Evolution AB obserwuję od ponad roku i jest to wykres, który zachowuje się całkiem technicznie.
Niebieska strefa to potencjalne zakończenie globalnej korekty.
Pojawił się pierwszy ruch wzrostowy. Korekta tego ruchu, zanim cena dotrze do oporów, będzie okazją na dołączenie.
Można również poczekać na złamanie oporów i dopiero uruchomić handel.
Obserwuję nadal i wyczekuję wejścia.
Spółka dywidendowa, a więc analizuję na wykresie uwzględniającym wypłacone dywidendy.
BNB podaż 850$, popyt 300$Na wykresie zaznaczone są najwięszke miejsca wolumenu dla BNB, w tych miejscach leży najwięcej transakcji mieszanych i sprzedaży i zakupów. Służą one jako wsparcie i opór, zależnie czy cenie uda się utrzymać powyżej strefy przed kilka dni, czy wystarczy jeden lub kilka knotów w danej strefie z reakcją ceny jak "poparzenie" można w ten sposób zawrzeć transakcje celem której będzie kolejna zaznaczona strefa wolumenu.
Moja wizja możliwego ruchu cenowego jest pokazana fioletową strzałką.
SOL w strefie popytu potencjał 24%UP.Solana konsoliduje niemalże od początku roku (zielony kanał i zielony fixed range). Ostatnio wyszła poza obszar VAH fixed rangu, a dzisiaj wraca do HVN ( high volume node) - czyli miejsca gdzie zrealizowano najwięcej transakcji. Jeśli cena SOL zamknie się powyżej HVN - oznaczonego zielonym prostokątem, będzie to sygnał long, po szczyt kanału (ten ruch oznaczyłem żółtym pędzlem).
BTC w gorącej strefie wolumenowejBTC właśnie znalazł się w wysokim wolumenie "HVN" czerwonego fixed range (zaznaczone czerwonym prostokątem) - jest to fixed range, który wyznacza nową konsolidację po wyjściu z impasu 60-77k, w którym byliśmy od początku lutego do końca kwietnia. W tym miejscu widzę możliwość zawarcia pozycji long (Czerwonymi kółkami zaznaczyłem mneijszy wolumen mimo niższej ceny, co oznacza brak podaży, więc możliwość odwrócenia - long), której celem jest wybicie nowego szczytu tego roku czyli 81800$.
Co potem? Jeśli wybicie to odbędzie się na niskim wolumenie, to będę spoglądał po kolejne zejście do 75k może niżej.
Jeśli będzie wysoki wolumen przy wybiciu w/w szczytu to będę szukać kontynuacji do 85-90k.
Allegro - kluczowy test wsparcia po nieudanym wybiciu 31 złTechnicznie Allegro znajduje się obecnie w bardzo istotnym miejscu na wykresie dziennym. Po dynamicznym odbiciu ze strefy popytowej 25,5–26,4 zł kurs wykonał silny ruch wzrostowy, jednak został zatrzymany dokładnie w rejonie kluczowej strefy podażowej 30,8–31,2 zł. Jest to poziom, który na przestrzeni ostatnich miesięcy wielokrotnie pełnił rolę zarówno wsparcia, jak i oporu, dlatego reakcja podaży w tym miejscu nie jest przypadkowa. Aktualnie kurs ponownie zszedł poniżej tej strefy, co krótkoterminowo pogarsza obraz techniczny i sugeruje, że rynek nie był jeszcze gotowy do trwałego wybicia wyżej.
Najbliższym wsparciem pozostaje obecnie poziom 28,2 zł. To istotna strefa techniczna wynikająca zarówno z wcześniejszych reakcji ceny, jak i lokalnego profilu wolumenu. Poniżej rynek ma jeszcze wsparcie w rejonie 27,3 zł, natomiast kluczową średnioterminową strefą obrony pozostaje szeroki obszar popytowy 25,5–26,4 zł. Właśnie z tego miejsca pojawił się ostatni silny impuls wzrostowy. Dopóki ten obszar pozostaje broniony, można mówić o próbie budowy średnioterminowego dna po wielomiesięcznym trendzie spadkowym.
Od góry najważniejszym oporem pozostaje wspomniana strefa 30,8–31,2 zł. Jej trwałe wybicie otworzyłoby drogę do kolejnych poziomów przy 32,6 zł oraz 34,1 zł. Dopiero wyjście powyżej 36,5–38,7 zł oznaczałoby pełną zmianę średnioterminowego sentymentu i powrót rynku do wyraźniejszego trendu wzrostowego. Obecnie jednak kurs nadal znajduje się poniżej głównej strefy podaży.
Układ średnich EMA pokazuje mieszany obraz rynku. Kurs spadł poniżej EMA20 i EMA50, co krótkoterminowo jest sygnałem słabości. Jednocześnie EMA100 i EMA200 pozostają wyżej, odpowiednio w okolicach 29,5 zł i 30,7 zł, tworząc dodatkowy opór techniczny. W praktyce oznacza to, że Allegro nadal pozostaje w średnioterminowym układzie neutralno-spadkowym, mimo ostatniego odbicia. Pozytywnym elementem jest jednak fakt, że kurs zdołał wcześniej wrócić ponad EMA20 i EMA50 po odbiciu od minimów marcowo-kwietniowych. Rynek próbował zmienić strukturę, ale obecnie pojawiła się realizacja zysków i ponowny test siły kupujących.
Profil wolumenu bardzo dobrze pokazuje, gdzie rynek akumulował największe pozycje. Największy obrót koncentruje się obecnie w rejonie 30–31 zł, co potwierdza znaczenie tej strefy jako kluczowego obszaru decyzyjnego dla dalszego kierunku ruchu. Poniżej widoczny jest również istotny wolumen przy 28–28,5 zł, dlatego reakcja ceny w tym miejscu będzie bardzo ważna. Jeżeli popyt utrzyma ten poziom, możliwa będzie kolejna próba ataku na 31 zł. Jeśli jednak wsparcie pęknie, rynek prawdopodobnie zacznie ponownie dyskontować ruch w stronę 27,3 zł i strefy 26 zł.
Oscylatory krótkoterminowo zaczynają potwierdzać schłodzenie rynku. Na MACD pojawił się sygnał sprzedaży — linia MACD przecięła linię sygnałową od góry, a histogram przeszedł w wartości ujemne. To klasyczny sygnał utraty momentum po dynamicznym odbiciu. RSI również schodzi z wysokich poziomów i obecnie kieruje się w okolice neutralne. Co istotne, RSI nie jest jeszcze wyprzedane, więc teoretycznie rynek nadal ma przestrzeń do dalszej korekty. Oscylatory nie pokazują obecnie pozytywnej dywergencji, dlatego krótkoterminowo przewaga pozostaje po stronie podaży.
Struktura price action również nie daje jeszcze pełnego potwierdzenia zmiany trendu. Ostatnie odbicie pozwoliło utworzyć lokalny higher high względem wcześniejszych minimów, jednak po dojściu do strefy 31 zł pojawił się wyraźny lower high względem wcześniejszych szczytów z lutego i marca. Rynek nadal porusza się więc w szerokiej strukturze niższych szczytów widocznej od drugiej połowy 2025 roku. Aby mówić o trwałej zmianie trendu, Allegro musiałoby nie tylko wybić 31,2 zł, ale również utrzymać się ponad tym poziomem i zacząć budować kolejne higher lows.
Fundamentalnie sytuacja spółki pozostaje stabilna. Allegro w marcu przedstawiło prognozy zakładające wzrost GMV grupy o 10–12% w 2026 roku oraz wzrost EBITDA o 9–13%. Spółka zakłada również dalszy rozwój segmentu międzynarodowego i utrzymanie wysokiej rentowności w Polsce. Wyniki za 2025 rok pokazały dalszy wzrost EBITDA, poprawę EBIT oraz wzrost liczby aktywnych kupujących do 21 mln użytkowników. Fundamentalnie rynek nadal widzi Allegro jako spółkę wzrostową, jednak technicznie inwestorzy pozostają ostrożni z uwagi na wielomiesięczny trend spadkowy i konkurencję w e-commerce.
Podsumowując, Allegro znajduje się obecnie w technicznym punkcie równowagi. Długoterminowa strefa popytowa została obroniona, ale rynek nie potwierdził jeszcze trwałej zmiany trendu. Krótkoterminowo przewagę odzyskała podaż po odrzuceniu strefy 31 zł i pojawieniu się sygnału sprzedaży na MACD. Dla byków kluczowe będzie utrzymanie 28,2 zł oraz obrona strefy 26 zł. Dopiero trwałe wybicie ponad 31,2 zł poprawiłoby wyraźnie średnioterminowy obraz techniczny i otworzyło drogę do ruchu w kierunku 34–36 zł.
Analiza nie jest rekomendacją, tylko moją subiektywną opinią.






















