Scanway Spolka Akcyjna

Scanway – kluczowy moment na wykresie

141
Cześć, dzisiaj na tapetę weźmiemy Scanway.
Na interwale dziennym średnioterminowa struktura pozostaje spadkowa. Po ustanowieniu w kwietniu maksimum na 474 zł rynek zaczął tworzyć sekwencję coraz niższych szczytów: 422 zł, następnie 385 zł, a równocześnie coraz niższych dołków w rejonach 315 zł, 284 zł i ostatecznie 239 zł. Taka kombinacja niższych szczytów i niższych dołków jest klasyczną definicją trendu spadkowego. Ruch ten dobrze zamyka się w zaznaczonym na wykresie kanale spadkowym.

Odbicie rozpoczęte z 239 zł jest na razie ruchem przeciwnym do dominującego trendu, a nie potwierdzonym nowym trendem wzrostowym. Kurs dotarł w okolice górnego ograniczenia kanału, mniej więcej w strefę 295–300 zł, i właśnie tutaj pojawiła się pierwsza reakcja podaży. Dopóki nie nastąpi trwałe wyjście ponad górne ograniczenie kanału, najlepiej potwierdzone zamknięciem sesji ponad nim i utrzymaniem wybicia w kolejnych dniach, kanał należy uznawać za obowiązujący.

Samo opuszczenie kanału również nie oznaczałoby jeszcze pełnego odwrócenia trendu. Byłoby pierwszym sygnałem poprawy. Do zmiany średnioterminowej struktury potrzebne byłoby następnie utworzenie wyższego dołka i przełamanie kolejnych lokalnych szczytów.

Interwał dzienny - kanał spadkowy
снимок

Profil wolumenu pokazuje, że największa koncentracja historycznego obrotu znajduje się wyraźnie powyżej obecnego kursu, przede wszystkim w szerokim rejonie około 315–360 zł, ze szczególnie dużym węzłem wolumenowym w okolicach 350–360 zł. Oznacza to, że w przypadku mocniejszego odbicia kurs będzie wchodził w obszary, w których w przeszłości wymieniono bardzo dużo akcji. Takie rejony często generują podaż ze strony inwestorów, którzy wykorzystują powrót ceny do swoich poziomów wejścia.

Ważna aktywność wolumenowa występuje również niżej, w rejonie około 255–300 zł. Obecne 289 zł nie znajduje się więc w „pustce wolumenowej”, przez którą kurs mógłby przejść bez większego oporu. To obszar, w którym rynek ma historię dużej wymiany akcji, dlatego kilkusesyjna konsolidacja w tych okolicach nie byłaby niczym nietypowym.
Profil wolumenu wzmacnia znaczenie strefy 300–315 zł jako pierwszego poważnego testu podaży. Znacznie mocniejsza bariera strukturalna znajduje się wyżej, mniej więcej w rejonie 350–360 zł.

Interwał dzienny - profil wolumenu
снимок

Najważniejszym poziomem na obecnym etapie jest 307 zł. Wcześniej obszar ten wielokrotnie pełnił funkcję wsparcia. Po jego przełamaniu nastąpiła klasyczna zmiana funkcji poziomu ze wsparcia w opór. Ostatnie odbicie zakończyło się właśnie poniżej tej strefy, a więc na razie rynek potwierdza, że podaż nadal jej broni.

Znaczenie 307 zł jest dodatkowo zwiększone przez kilka nakładających się czynników. W tej okolicy przebiega górna część krótkoterminowej strefy oporu, znajdują się tam średnie EMA50 i EMA100, a niedaleko przebiega również górne ograniczenie kanału spadkowego. Nie jest to więc pojedyncza kreska na wykresie, lecz szeroka strefa konfluencji technicznej około 300–307 zł.

Jeżeli kurs zdołałby wyjść powyżej 307 zł i następnie utrzymać ten poziom podczas ewentualnego retestu, kolejnym obszarem zainteresowania byłby rejon około 325–330 zł. Powyżej znajduje się zdecydowanie cięższa strefa 350–369 zł, wynikająca zarówno z wcześniejszej struktury ceny, jak i profilu wolumenu. Jeszcze wyżej kluczowym średnioterminowym oporem pozostają okolice 384–385 zł. Dopiero pokonanie tego obszaru byłoby znacznie poważniejszym argumentem za zakończeniem sekwencji niższych szczytów.
Po stronie wsparć pierwszym krótkoterminowym punktem odniesienia jest rejon 281–284 zł, który wcześniej wielokrotnie pojawiał się na wykresie jako lokalny punkt zwrotny. Bardzo blisko znajduje się również EMA200, obecnie około 277 zł. Dlatego szeroki obszar 277–284 zł można obecnie traktować jako pierwszą linię obrony kupujących. Jego utrata zwiększałaby ryzyko powrotu w kierunku znacznie ważniejszej strefy 248–227 zł.

Interwał dzienny - kluczowy opór i pozostałe poziomy
снимок

Ponowny test zielonej strefy jest technicznie możliwy i przy obecnym układzie nie można go wykluczyć. Nie należy jednak traktować go jako scenariusza przesądzonego. Kurs odbił z 239 zł do 300 zł, lecz doszedł jednocześnie do górnego ograniczenia kanału, strefy średnich i oporu 307 zł. Jeżeli rynek zostanie w tym miejscu ponownie odrzucony, a następnie straci obszar 277–284 zł, droga do ponownego testu 248 zł stanie się znacznie bardziej otwarta.

Sama zielona strefa 248–227 zł jest obecnie jednym z najważniejszych obszarów całego wykresu. Ostatni dołek 239 zł został utworzony dokładnie wewnątrz niej, po czym pojawiło się dynamiczne odbicie. Jeśli podczas kolejnego zejścia popyt ponownie obroniłby ten zakres, a kurs utworzyłby wyższy dołek, byłby to pierwszy wiarygodny argument za procesem „uklepywania” dna. Jeszcze silniejszym sygnałem byłaby późniejsza kombinacja wyższego dołka oraz wybicia 307 zł.

Sytuacja zmieniłaby się zdecydowanie na niekorzyść kupujących po trwałym zejściu poniżej 227 zł. Takie zachowanie oznaczałoby wybicie dołem całej zaznaczonej strefy popytowej i ustanowienie kolejnego niższego dołka. Wtedy znacznie wzrosłoby ryzyko zejścia w kierunku szerokiej konsolidacji z przełomu 2025 i 2026 r., zaznaczonej czerwonym prostokątem mniej więcej pomiędzy 155 a 184 zł. Nie oznacza to automatycznego ruchu bezpośrednio do 155–184 zł, ponieważ po drodze mogą powstawać kolejne lokalne reakcje, ale po utracie 227 zł byłby to następny bardzo wyraźny historyczny obszar popytowy widoczny na wykresie.

Interwał dzienny - czy jest możliwy test zielonej strefy?
снимок

Układ średnich bardzo dobrze pokazuje, dlaczego obecny moment jest technicznie ciekawy. Na wykresie EMA20 znajduje się przy około 287 zł, EMA50 przy 302 zł, EMA100 przy 307 zł, a EMA200 przy 277 zł. Kurs 289 zł znajduje się zatem minimalnie powyżej EMA20 i powyżej EMA200, ale wciąż poniżej EMA50 oraz EMA100.
Krótkoterminowo sytuacja poprawiła się, ponieważ kurs odzyskał EMA20 i utrzymuje się nad EMA200. Nie mamy jednak jeszcze typowego układu charakterystycznego dla silnego trendu wzrostowego. EMA20 znajduje się poniżej EMA50 i EMA100, a średnie 50- i 100-sesyjne pozostają nad kursem. Szczególnie istotna jest koncentracja EMA50 na około 302 zł i EMA100 na 307 zł. Razem z poziomem horyzontalnym 307 zł tworzą one bardzo mocną strefę 302–307 zł.

Z drugiej strony EMA200 w rejonie 277 zł staje się ważnym dynamicznym wsparciem. Obrona tej średniej i późniejsze przebicie 302–307 zł znacząco poprawiłoby obraz techniczny. Utrata EMA200 zwiększałaby natomiast prawdopodobieństwo ponownego skierowania kursu w stronę 248–227 zł.

Wskaźniki momentum nie dają obecnie jednoznacznego potwierdzenia nowego trendu wzrostowego. MACD poprawił się i histogram przeszedł na zielone słupki, ale same linie MACD pozostają poniżej poziomu zerowego. Jest to sygnał poprawy krótkoterminowego momentum, lecz jeszcze nie pełne potwierdzenie trendu. RSI wynosi około 49,6, czyli znajduje się praktycznie w neutralnej części skali. Rynek nie jest ani wyprzedany, ani wykupiony. Również linia Accumulation/Distribution nie pokazuje na razie zdecydowanego przyspieszenia akumulacji. Technicznie mamy więc poprawę po silnym odbiciu z 239 zł, ale nie mamy jeszcze kompletu potwierdzeń zmiany trendu.

Interwał dzienny - średnie EMA
снимок

Co musiałoby się wydarzyć, aby obraz stał się wzrostowy?
Najbardziej konstruktywnym scenariuszem byłoby obecnie utrzymanie obszaru 277–284 zł, a następnie ponowny atak na 302–307 zł. Dzienne zamknięcie powyżej 307 zł i skuteczny retest tego poziomu od góry byłyby pierwszym istotnym sygnałem przewagi kupujących. Następnie rynek musiałby poradzić sobie z 325–330 zł, a później z dużo trudniejszym zakresem 350–369 zł. Przebicie 384–385 zł byłoby już bardzo istotną zmianą średnioterminowej struktury.

Scenariusz negatywny pozostaje lustrzanym odbiciem tej sekwencji. Odrzucenie z 300–307 zł, zejście poniżej EMA200 i utrata 277–281 zł kierowałyby uwagę ponownie na 248–227 zł. Zamknięcie poniżej 227 zł oraz brak szybkiego powrotu powyżej tej granicy zdecydowanie zwiększałyby przewagę niedźwiedzi.

Warto również zauważyć ciekawą zbieżność pomiędzy wykresem a wydarzeniami korporacyjnymi. Cena w czerwcowym procesie ABB została ustalona na 290 zł, podczas gdy obecny kurs z wykresu wynosi 289 zł. Sam fakt znajdowania się kursu przy cenie emisji nie czyni z 290 zł automatycznego wsparcia, ale jest to poziom, przy którym w czerwcu dokonano bardzo dużej transakcji kapitałowej i dlatego może on pozostawać istotnym punktem odniesienia dla części uczestników rynku.

Technicznie Scanway pozostaje w średnioterminowym trendzie spadkowym, mimo wyraźnego odbicia z 239 zł. Kurs znalazł się teraz w bardzo istotnym miejscu: między dynamicznym wsparciem tworzonym przez EMA200 w rejonie 277 zł a silną strefą oporu 300–307 zł, gdzie zbiegają się poziom horyzontalny, EMA50, EMA100 i górna część kanału spadkowego. Dopóki 307 zł nie zostanie trwale odzyskane, nie ma wystarczających podstaw do stwierdzenia, że trend spadkowy został zakończony.

Obrona 277–284 zł i późniejsze wybicie 307 zł byłyby pierwszą istotną poprawą obrazu. W takim scenariuszu następne testy przypadałyby w okolicach 330 zł, 350–369 zł i 384–385 zł. Odrzucenie obecnej strefy i utrata 277 zł przywróciłyby natomiast ryzyko zejścia do 248–227 zł. To właśnie tam może rozegrać się najważniejsza walka o średnioterminowy dołek. Obrona tej strefy i utworzenie wyższego minimum dawałyby podstawy do tezy o stopniowym budowaniu dna. Trwałe zejście poniżej 227 zł oznaczałoby kontynuację struktury niższych dołków i otwierałoby przestrzeń w kierunku wcześniejszej konsolidacji około 155–184 zł.

Fundamentalnie obraz jest lepszy niż bieżący trend kursu: backlog i liczba projektów mocno wzrosły, spółka pozyskała znaczący kapitał i sukcesywnie podpisuje kolejne kontrakty. Jednocześnie rynek będzie musiał zobaczyć, że rosnący portfel zamówień rzeczywiście przekłada się na odpowiednio szybki wzrost przychodów i poprawę rentowności. Dlatego najważniejszym fundamentalnym punktem kontrolnym będą wyniki za I półrocze 2026 r. publikowane 30 września. Technicznie zaś kluczowe pozostają 307 zł od góry oraz 277 zł i następnie 248–227 zł od dołu. To zachowanie kursu pomiędzy tymi poziomami powinno dać odpowiedź, czy obserwujemy dopiero korekcyjne odbicie w trendzie spadkowym, czy początek rzeczywistego procesu odwracania trendu.

Analiza nie jest rekomendacją, tylko moją subiektywną opinią.

Отказ от ответственности

Информация и публикации не предназначены для предоставления и не являются финансовыми, инвестиционными, торговыми или другими видами советов или рекомендаций, предоставленных или одобренных TradingView. Подробнее читайте в Условиях использования.