Akcje Budimex nad przepaścią? „Sprzedaj” - mówi rekomendacja. Wkrótce przecena o ponad 20%!
Wycena rynkowa Budimeksu oderwała się od fundamentów pod wpływem fali zagranicznego kapitału, który uwierzył w niekończące się eldorado nad Wisłą.
Zderzenie giełdowej euforii z arkuszem kalkulacyjnym
W najnowszym raporcie Dariusz Nawrot, analityk Noble Securities studzi rozgrzane głowy inwestorów, podtrzymując bezkompromisową rekomendację „sprzedaj”.
Ekspert ściął cenę docelową do 562 PLN, co przy obecnym kursie na poziomie 713 PLN oznacza potencjał do ponad 21% spadku.
Czytaj też: Akcje CD Projekt rozgrzeją GPW? Notowania konkurenta mogą wystrzelić o ponad 50% - głosi nowa rekomendacja
Na wycenie ciążą czynniki makroekonomiczne oraz wewnętrzne zmiany bilansowe. Ekspert z Noble Securities zwraca uwagę na wyższą stopę wolną od ryzyka, rosnące rentowności obligacji skarbowych, wyższą stopę podatku CIT na poziomie 22% oraz odcięcie wypłaconej sowitej dywidendy.
W modelu DCF, któremu przypisano 80% wagi, wartość pojedynczej akcji oszacowano na 532 PLN, natomiast metoda porównawcza daje zaledwie 404 PLN.
Głównym motorem napędowym optymizmu wokół Budimeksu jest rzeka wielkich inwestycji publicznych, która ma rozlać się po Polsce w najbliższych latach.
Teoretycznie wszystko wygląda wspaniale, jednak rzeczywistość operacyjna to nie bajka o nieskończonym zysku.
Dariusz Nawrot wprawdzie zakłada przyspieszenie średniorocznego wzrostu przychodów ze skromnych 6% osiąganych w minionej dekadzie do poziomu 13% w kolejnych pięciu latach, ale przestrzega przed ukrytymi kosztami tego boomu.
Kumulacja projektów infrastrukturalnych w kraju oznacza potężne ryzyko skokowego wzrostu cen materiałów oraz brak rąk do pracy. To prosta droga do erozji rentowności generalnych wykonawców.
Według prognoz Noble Securities marża brutto na sprzedaży w segmencie budowlanym stopniowo zjedzie z wyśrubowanych 13,5% notowanych w ostatnich sześciu kwartałach do 11,8% w latach 2028-2029.
Nawet czeski kontrakt na autostradę D35 o wartości 3,5-4,0 mld PLN nie uchroni spółki przed presją kosztową, zwłaszcza że jego owoce finansowe spłyną dopiero w latach 2028-2031.
Zobacz również: Akcje JSW podrożały o 66%. Spółka na nowo rozpali GPW? Węgiel koksowy daje nadzieję na przełom dla polskiego giganta
Strategia na dekadę i biurokratyczne rafy
Zarząd Budimeksu zapowiada prezentację nowej strategii pod koniec października 2026 roku, równolegle z wynikami za trzeci kwartał. Inwestorzy liczący na fajerwerki mogą się jednak rozczarować.
Sam prezes Artur Popko zasygnalizował w kuluarach Forum Ekonomicznego w Karpaczu umiarkowany optymizm, celując w rok 2027 we wzrost przychodów o 6-10% i obronę rentowności.
Ekspert z Noble Securities słusznie zauważa, że przy kapitalizacji rzędu 18 177 mln PLN trudno oczekiwać geometrycznego tempa skalowania biznesu.
Dodatkowym hamulcem pozostają powolne tryby machiny urzędniczej. Zależność wielu projektów od przyszłego budżetu unijnego może odsunąć w czasie rozstrzyganie kluczowych przetargów, w tym ambitnych planów kolejowych Portu Polska.
Co więcej, dominacja umów w formule „projektuj i buduj” rozciąga w czasie konwersję portfela zamówień na realną gotówkę. Gdy dodać do tego geopolityczną niepewność i widmo odpływu pracowników za wschodnią granicę w razie powojennego rozejmu, ryzyko operacyjne rośnie lawinowo.
Noble Securities wyraźnie zaznacza, że Budimex to znakomicie naoliwiona machina inżynieryjna, ale na parkiecie jej akcje stoją dziś na zbyt kruchym lodzie.
W piątek, 18 września akcje Budimex drożeją o 0,08% do poziomu 713,6 PLN.
Wykres. Kurs akcji Budimex
Źródło: TradingView.
Zobacz również: Koniec hossy? WIG20 nurkuje, a te akcje eksplodują o 13%! Oto największe wzrosty i spadki dnia