FXMAGFXMAG

Dolar blisko 3,90 zł, euro po 4,39 zł. Jak PLN zareaguje na dzisiejszą konferencje Glapińskiego?

3 min read

Wiadomości

  • PL-STOPY: Rada Polityki Pieniężnej pozostawiła stopy procentowe na niezmienionym poziomie – zgodnie z oczekiwaniami. W komunikacie po posiedzeniu przestawiła główne liczby z najnowszej projekcji inflacyjnej NBP. Prognoza inflacji została zrewidowana mocno w górę, z 2,8 na 4,2% średniorocznie w 2027 i z 2,4 do 2,9% w 2028 r. Prognoza PKB zmieniła się w niewielkim stopniu, lekko w górę na 2027 r. (z 2,75 na 2,85% r/r) i lekko w dół na 2028 r. (z 3,0 na 2,8% r/r). Jeśli projekcja ta się sprawdzi – a sądzimy, że jest realistyczna i mamy podobną – to jest to projekcja na podwyżki stóp procentowych. 
  • US-KONIUNKTURA: Wskaźnik ISM dla sektora usług w USA wyniósł 54,5 pkt, co oznacza że obniżył się nieznacznie w stosunku do września (54,9 pkt). Dużo większą zmianę odnotowano w analogicznym wskaźniku PMI, który we wrześniu wyniósł 58,8 pkt a w październiku obniżył się do 56,1 pkt po mocnej rewizji wczoraj w dół względem wstępnego odczytu (57,9 pkt). To jednak wciąż historycznie wysoki poziom a sygnałów osłabienia koniunktury w USA jest niewiele. 
  • EZ-KONIUNKTURA: Finalne odczyty PMI za październik zostały zrewidowane w dół we Francji dla sektora usług (z 48,4 na 46,2 pkt) i w górę w Niemczech – z 51,7 na 52,5 pkt. Dla całej strefy euro wskaźnik zmienił się mało: z 51,7 na 51,4 pkt. Spośród krajów europejskich największym obciążeniem w ostatnich kwartałach jest Francja, która przejęła pałeczkę od Niemiec.

>> Czytaj też: Zaskoczenie na rynku nieruchomości. Ceny mieszkań w dół po raz pierwszy od ponad dwóch lat

Fala optymizmu na globalnych rynkach 

Miażdżące zwycięstwo Demokratów w wyborach w USA wywołało falę optymizmu na globalnych rynkach. Ceny ropy gwałtownie spadły, tym razem trwale.

Baryłka ropy Brent kosztuje obecnie ok. 95 USD. Jedynym powodem takiego ruchu jest brak eskalacji wojny ze strony USA zaraz po wyborach i spadek obaw o taką eskalację w niedalekiej przyszłości. Wczoraj umocniły się też obligacje skarbowe, po obu stronach Atlantyku.

Trudno tu wskazać jakikolwiek inny powód niż optymizm inwestorów co do polityki i jej dalekosiężnych konsekwencji. Najwięcej zawahania było po stronie giełd, które muszą się mierzyć z perspektywą barier regulacyjnych dla kontynuacji boomu AI. Ostrożny optymizm to również scenariusz na najbliższe dni. Od sierpnia na rynkach dominowały negatywne nagłówki i awersja do ryzyka.

Wybory w USA okazały się impulsem, który był potrzebny, by z tego negatywizmu się wyrwać i jeszcze przez jakiś czas będziemy obserwować tego efekty.

Potem rynki przypomną sobie, że same wybory były tylko połówkowe i żadnego strukturalnego problemu nie rozwiązały: ani w Zatoce Perskiej, ani w finansach publicznych ani w presji inflacyjnej. Dlatego awersja do ryzyka do nas wróci, ale póki co dominuje optymizm.

Dolar blisko 3,90 PLN, euro w okolicy 4,39 PLN

Globalny optymizm spłynął wczoraj także na inwestorów w Polsce. Oprócz wyborów w USA przyczyniła się do tego także deeskalacja polityczna wokół NBP, o której pisaliśmy wczoraj.

EUR/PLN przebił wczoraj wsparcie na 4,40 i dziś rano jest handlowany w okolicach 4,39.

USD/PLN zawrócił natomiast spod 3,95 i obecnie znajduje się blisko 3,90.

Posiedzenie RPP nie było wczoraj kluczowym wydarzeniem dla rynków, gdyż przebiegło dokładnie tak jak miało przebiegać.

Projekcja inflacyjna NBP okazała się zasadniczo podwyżkowa, ale podwyżki stóp nie było i Rada sygnalizuje cierpliwość z kolejnymi decyzjami i skupienie na bieżących danych bardziej niż prognozach. Dzisiejsza konferencja prasowa prezesa NBP będzie najpewniej utrzymana w podobnym duchu, czyli nie będzie ani zapowiedzi ani dementi co do przyszłych podwyżek stóp.

Należy się więc spodziewać, że na krajowym rynku wciąż będzie dominował optymizm co otwiera drogę do dalszej aprecjacji złotego i spadku rentowności obligacji skarbowych.