Fed ignoruje żądania Trumpa i idzie w jastrzębią eskalację. Saxo Bank ostrzega
Jak pokazuje Charu Chanana, główna strateg inwestycyjna w Saxo Bank, pierwsza od 2023 roku podwyżka stóp procentowych przez Rezerwę Federalną była niemal w pełni uwzględniona w wycenach. Znacznie ważniejsze okazało się jednak wszystko, co jej towarzyszyło: jednomyślna decyzja, wyższa prognozowana ścieżka stóp, mocniejsze prognozy wzrostu gospodarczego, niższa oczekiwana stopa bezrobocia oraz ocena Warsha, zgodnie z którą warunki finansowe nie są szczególnie restrykcyjne.
Co zmieniło się w komunikacie Fed?
Komunikat FOMC z 16 września 2026 roku był wyjątkowo krótki, ale zawierał kilka istotnych zmian.
Fed stwierdził, że aktywność gospodarcza rośnie w „solidnym tempie”. Zwrócił uwagę na odporność popytu krajowego, wysoką produktywność oraz silne inwestycje kapitałowe, wskazując jednocześnie, że wzrost zatrudnienia nadążał za wzrostem zasobów siły roboczej.
Innymi słowy, Fed nie opisuje gospodarki, która wymagałaby ochrony przed wyższymi stopami procentowymi.
Bardziej stanowczy stał się również język dotyczący inflacji. Fed wskazał, że pozostaje ona podwyższona, a podwyżka stóp ma sprzyjać szybszemu powrotowi do celu na poziomie 2%. Komunikat zakończył się wyjątkowo zdecydowaną deklaracją: „Komitet zapewni stabilność cen”.
Być może jeszcze ważniejsze jest jednak to, co z komunikatu zniknęło. Fed usunął sformułowanie obecne w komunikacie FOMC z 29 lipca 2026 roku, które wiązało podwyższoną inflację ze wstrząsami podażowymi. To wyraźna zmiana w kierunku bardziej jastrzębiego stanowiska.
Jeżeli inflacja wynika przede wszystkim z szoku naftowego, możliwości przeciwdziałania jej za pomocą wyższych stóp procentowych są ograniczone. Jeśli jednak odporny popyt pozwala firmom przenosić na konsumentów wyższe koszty energii, ceł i wynagrodzeń, zacieśnianie polityki pieniężnej staje się znacznie bardziej uzasadnionym narzędziem.
Projekcje były bardziej jastrzębie niż sama podwyżka
Wrześniowe projekcje gospodarcze Fed były prawdopodobnie najważniejszym elementem posiedzenia.
Mediana prognoz Fed | Czerwiec 2026 | Wrzesień 2026 | Zmiana |
|---|---|---|---|
Wzrost PKB w 2026 r. | 2,2% | 2,3% | Wyższy |
Bezrobocie w 2026 r. | 4,3% | 4,1% | Niższe |
Inflacja PCE w 2026 r. | 3,6% | 3,7% | Wyższa |
Bazowa inflacja PCE w 2026 r. | 3,3% | 3,4% | Wyższa |
Stopa funduszy federalnych na koniec 2026 r. | 3,8% | 4,1% | Jeszcze jedna podwyżka |
Stopa funduszy federalnych na koniec 2027 r. | 3,6% | 4,1% | Brak obniżek w 2027 r. |
Stopa funduszy federalnych na koniec 2028 r. | 3,4% | 3,9% | Wyżej na dłużej |
Z wrześniowych projekcji wynika, że 16 z 18 członków FOMC oczekuje co najmniej jeszcze jednej podwyżki stóp w 2026 roku. Mediana prognoz zakłada ponadto, że inflacja PCE wróci do poziomu 2% dopiero w 2029 roku.
Zestawienie tych prognoz jest wymowne:
Wyższy wzrost + niższe bezrobocie + wyższa inflacja + wyższe stopy procentowe.
Fed uważa, że gospodarka jest silniejsza, niż wcześniej zakładano – i właśnie ta siła jest jednym z powodów, dla których obniżenie inflacji okazuje się tak trudne.
Warsh był jeszcze bardziej jastrzębi niż prognozowano
W wystąpieniu otwierającym konferencję prasową 16 września Kevin Warsh stwierdził, że inflacja od dawna jest zbyt wysoka, a ostatnie odczyty nie wskazują na istotną poprawę jej bazowych trendów. Sugeruje to, że Fed nie zamierza już po prostu ignorować wyższych cen energii i czekać na ponowne uruchomienie procesu dezinflacji.
Warsh powiedział również, że trudno byłoby mu określić szerokie warunki finansowe jako restrykcyjne, a samą podwyżkę scharakteryzował jako wycofanie „pewnej dawki akomodacji”. To istotne stwierdzenie. Stopa procentowa zbliżająca się do 4%, rentowność 10-letnich obligacji skarbowych w okolicach 5% i oprocentowanie kredytów hipotecznych zbliżające się do 7% mogą wyglądać na restrykcyjne.
Z perspektywy Fed polityka pieniężna nie ogranicza jeszcze popytu w istotnym stopniu. Jeśli inflacja pozostanie wysoka, pozostawia to przestrzeń do dalszego zacieśniania.
Trump natychmiast odpowiedział
W opublikowanym 16 września 2026 roku wpisie na platformie Truth Social prezydent Donald Trump stwierdził, że stopy procentowe w USA powinny wynosić „1% lub mniej” i wezwał do ich obniżenia „I TO SZYBKO!”.
Kontrast jest wyraźny:
- Trump: stopy powinny wynosić około 1%.
- Warsh i FOMC: stopy prawdopodobnie będą musiały przekroczyć 4%.
Presja polityczna na obniżenie stóp przez Fed nie musi jednak automatycznie oznaczać niższych kosztów finansowania w całej gospodarce.
Jeżeli rynki zaczną oczekiwać łagodniejszej polityki Fed, podczas gdy inflacja, cła, deficyty fiskalne i popyt na kapitał związany z AI pozostaną wysokie, rentowności krótkoterminowych obligacji mogą spadać. Jednocześnie inwestorzy mogą jednak żądać wyższej premii za ryzyko inflacyjne i fiskalne za utrzymywanie 10- i 30-letnich obligacji skarbowych.
Czy Fed odbudował wiarygodność?
Pomimo presji politycznej rynek początkowo uznał, że Fed raczej wzmocnił, a nie osłabił swoją wiarygodność w walce z inflacją.
Po ogłoszeniu decyzji nominalne i realne rentowności oraz oczekiwania inflacyjne początkowo spadły, a 10-letnia inflacja breakeven obniżyła się o ponad 3 punkty bazowe do około 2,35%. Jastrzębi przekaz Warsha spowodowała następnie wzrost rentowności krótkoterminowych, ale nie wywołał chaotycznego wzrostu rentowności 10- i 30-letnich obligacji. W związku z tym krzywa rentowności uległa spłaszczeniu: rynki wyceniły większe prawdopodobieństwo dalszego zacieśniania polityki pieniężnej przez Fed, nie żądając przy tym znacznie wyższej premii za utrzymywanie długoterminowych papierów dłużnych.
Umocnił się również dolar amerykański. To istotne, ponieważ rynki nie świętowały powrotu taniego pieniądza. Reagowały na bank centralny, który sprawiał wrażenie bardziej zdecydowanego w walce z inflacją. Wygląda to bardziej na reakcję ulgi wynikającą z odzyskania wiarygodności niż na klasyczny scenariusz typu „Goldilocks”, w którym gospodarka rośnie w umiarkowanym tempie przy jednocześnie niskiej inflacji.
– Najważniejszym sygnałem po wrześniowym posiedzeniu Fed nie jest sama podwyżka stóp, lecz zmiana oceny kondycji amerykańskiej gospodarki: bank centralny widzi jednocześnie silniejszy wzrost i inflację. Dla rynków oznacza to konieczność funkcjonowania w otoczeniu, w którym koszt kapitału może pozostać podwyższony przez dłuższy czas, a różnice między poszczególnymi klasami aktywów i spółkami będą coraz bardziej widoczne. Szczególnego znaczenia nabierają więc jakość bilansów, zdolność generowania przepływów pieniężnych oraz odporność na wyższe koszty finansowania. W takim środowisku dywersyfikacja pozwala ograniczyć zależność portfela od jednego scenariusza dotyczącego inflacji, stóp procentowych czy dalszego wzrostu gospodarczego – mówi Aleksander Mrózek, Manager ds. relacji z kluczowymi klientami regionu CEE w Saxo Banku.
O Saxo Bank
Saxo Bank jest platformą z duńską licencją bankową, która umożliwia inwestowanie na międzynarodowych rynkach kapitałowych, wspierając dywersyfikację portfela. Klienci Saxo Banku mają dostęp do bogatego portfolio produktów inwestycyjnych i niskich prowizji, pomocy w języku polskim czy raportu podatkowego pomocnego w rozliczeniu PIT. Możliwość inwestowania poprzez licencjonowany bank jest kluczowym aspektem jego oferty dla ponad 1 500 000 klientów z całego świata. Niezainwestowana gotówka na rachunku Saxo jest zabezpieczona aż do 100 tys. euro przez Duński Fundusz Gwarancyjny. Celem Saxo jest wspieranie klientów w podejmowaniu świadomych decyzji inwestycyjnych, które mogą przekładać się na realne zyski, nowe możliwości i szersze spojrzenie na świat.
Więcej informacji można znaleźć na stronie: www.home.saxo