Ceny diesla biją rekordy! Rolnicy płacą coraz więcej, a ceny żywności nadal mogą wzrosnąć
Obecny szczyt prac polowych zbiegł się z bezprecedensowym rajdem notowań oleju napędowego, dlatego rolnicy biją na alarm i przestrzegają przed drożyzną na sklepowych półkach.
Żniwa w cieniu galopującej inflacji na stacjach
W ujęciu ogólnokrajowym średnia cena galonu diesla poszybowała do rekordowych 6,29 USD, notując skok o 68% w porównaniu z 3,74 USD przed rokiem.
Dla amerykańskich rolników oznacza to brutalne zderzenie z rachunkiem ekonomicznym.
Jak podają reporterzy Reuters, w Missouri rolnicy alarmują, że pojedynczy kombajn pochłania około 300 galonów paliwa.
Z kolei w Dakocie Południowej jeden z rolników kalkuluje koszty paliwa dla jednej maszyny na zawrotne 1500 USD dziennie, czyli dwukrotnie więcej niż dwanaście miesięcy temu.
Maszyny nie mogą jednak stać bezczynnie w garażach, ponieważ dojrzałe uprawy nie poczekają na korektę na rynkach surowcowych. Co ciekawe, Donald Trump twierdzi, że głównym powodem tak drastycznego wzrostu cen diesla jest wojna na Ukrainie, a nie wojna w Iranie.
Źródło: Ycharts.
Zobacz również: Ropa przebiła 102 USD! Diesel po 9 PLN? Iran szykuje się na dalszą wojnę
Technologiczny regres zamiast cyfrowej rewolucji
Presja kosztowa zmusza farmerów do niekonwencjonalnych posunięć. Trudno mówić o pogoni za nowoczesnością, kiedy przywoływany w tekście Reutersa Wayne Gularte z Kalifornii, gospodarujący na 600 akrach, odstawia nowoczesne pikapy i reaktywuje benzynowe traktory z lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku.
W jego regionie stawki za paliwo sięgnęły 7 USD za galon, notując wzrost o około 40%. W rolniczym bilansie jedynym zyskiem staje się dziś agresywne cięcie wydatków.
Z wyliczeń analityków z Purdue University wynika, że koszt paliwa wzrósł o 11 USD na akr kukurydzy oraz 7 USD na akr soi. Choć kontrakty terminowe na zboża na giełdach odnotowały w ostatnich tygodniach wyraźne zwyżki, rolnicy nie otwierają szampana.
Rentowność produkcji dramatycznie spada, a drogi olej napędowy nieuchronnie podbije przyszłoroczne ceny nawozów oraz materiału siewnego.
Jon Paul Driver ze stanu Waszyngton wprost ostrzega, że każda kolejna podwyżka cen surowca oznacza generowanie dodatkowego długu gospodarstw.
Zobacz również: Wojna o tankowce eskaluje. Cena ropy znów w górę! Ile dziś kosztuje benzyna 95, 98 i diesel?
Logistyka na krawędzi i widmo pustoszejących portfeli
Z perspektywy rynkowej drogi diesel na polach to zaledwie pierwszy element domina.
Żywność z gospodarstw musi trafić do przetwórni i magazynów, a stamtąd na sklepowe półki. Przeważająca większość łańcucha dostaw opiera się na transporcie kołowym, który bez oleju napędowego po prostu nie istnieje.
Chociaż w sierpniu wskaźnik cen konsumpcyjnych CPI wykazał roczny wzrost cen żywności o 2,7%, kolejne miesiące mogą przynieść bolesne przyspieszenie.
Najbardziej narażona na wstrząsy jest kategoria towarów świeżych, takich jak mięso, nabiał, owoce i warzywa.
Te produkty wymagają transportu chłodniczego, który generuje olbrzymie zapotrzebowanie na paliwo. W dolinie Yakima stawki za przewóz jabłek i gruszek osiągnęły czteroletnie maksima.
W niektórych rejonach Kalifornii ceny diesla przekroczyły wręcz poziom 8 USD za galon, a koszty frachtu owoców i warzyw wystrzeliły o 40% do nawet 120% w relacji rocznej.
Niezależni przewoźnicy, pozbawieni wielomilionowych poduszek finansowych, stają w obliczu fali bankructw.
Rynki finansowe i politycy w Waszyngtonie zaczynają dostrzegać powagę sytuacji. Senator Roger Marshall zaapelował o pilną pomoc osłonową dla agrosektora, a Departament Rolnictwa deklaruje analizę doraźnych rozwiązań.
Jeśli jednak presja surowcowa nie zmaleje, konsumenci zapłacą za drogi diesel bezpośrednio przy sklepowych kasach.
Zobacz również: Cena ropy zmierza do 100 USD! Benzyna i diesel znów mogą mocno wzrosnąć przez wojenne zawirowania na Bliskim Wschodzie
Źródło: Reuters.