EUR/USD + GBP/USD + DXY - 1WEU/DXY - niestety inwersja została obroniona na obu walorach, dlatego musimy jeszcze zaczekać. SMT HTF jest aktywne, więc na EU i GU celem staje się pierwsze LIQ HTF, więc spodziewam się mimo wszystko prób obrony POI i głębszego zejścia, dlatego cena może teraz próbować zrobić ruch w górę z inwersji, ale finalnie mamy obronę IMB do S w premium i powinniśmy zobaczyć atak shortów w POI, zejście poniżej inwersji i LL
GU - cena na tym TF zatrzymała się 'nigdzie', ale co jest jeszcze ważniejsze w całej tej konsolidacji. Zobaczcie na ekstrema konsolidacji, wyraźnie widać, jak cena teraz w ostatnich 2 miesiącach zrobiła ponowny, mniejszy range w środku. Była zbiórka SSL, potem BSL i znów mamy range zwężający się. Dlatego spodziewam się gorszego PA, ponieważ robi się coraz mniej miejsca na ruch. Czekam aż cena podbije do góry, do POI z SMT lub zejdzie niżej, wróci do inwersji zbierając LIQ spod ostatniego wewnętrznego dołka. Na tym walorze musimy zaczekać w tym momencie na ruch do POI i dopiero tam, po alercie otworzyć wykres i pilnować. Lokalne kierunki.
Pomysły społeczności
AllegroAllegro po 4 letniej akumulacji zmienia trend na wzrostowy i potwierdza to wolumenem.
Teraz wychodzi z konsolidacji 2 miesięcznej. Jeżeli zamknie się dniówka nad konsolidacją i potwierdzi to wolumen, to jest to sygnał na wejście.
Dużym plusem jest tutaj jasny poziom wyjścia, jeżeli cena zawróci pod ostatnią konsolidację, to wiemy że lepiej się wycofać. Okazja na dobry zysk w stosunku do niskiego ryzyka.
XAUUSD — 4400 to strefa pułapki XAUUSD — 4400 to strefa pułapki
Złoto dało nam chaotyczny tydzień, ale historia jest w rzeczywistości dość jasna.
Na początku tygodnia sprzedający mieli kontrolę po tym, jak cena nie utrzymała się w wyższym zakresie. Każde odbicie było sprzedawane, a złoto nadal dryfowało w kierunku obszaru zniżkowego. Następnie zobaczyliśmy, jak rynek broni strefy 4,235 - 4,280, co stworzyło krótkoterminowe odbicie pod koniec tygodnia.
Ale oto część, której nie chcę ignorować.
To odbicie teraz bezpośrednio wchodzi w obszar niedźwiedziej redukcji wokół 4,390 - 4,410. To tam uwięzieni kupujący z poprzedniego załamania mogą ponownie spotkać się ze sprzedającymi. Powyżej tego, silniejsza strefa podaży HTF znajduje się wokół 4,445 - 4,465. Więc nawet jeśli złoto dobrze odbiło się od dołków, większa struktura wciąż nie jest w pełni naprawiona.
W prostym języku SMC: złoto zmieściło niższą płynność, odbiło się od zniżki i teraz ponownie testuje strefę, gdzie sprzedający mogą bronić trendu.
Obecna cena wokół 4,378 znajduje się pośrodku. Nie jest wystarczająco tania, aby kupować. Nie jest wystarczająco wysoka, aby sprzedawać na ślepo. Dlatego cierpliwość ma tutaj znaczenie.
Moje główne spojrzenie wciąż jest niedźwiedzie, dopóki złoto pozostaje poniżej 4,410 - 4,465.
Jeśli cena odrzuci z obszaru niedźwiedziej redukcji, spodziewałbym się cofnięcia w kierunku Bullish OB wokół 4,295 - 4,310. Ta strefa jest ważna. Jeśli kupujący jej bronią, złoto może zbudować kolejne odbicie. Ale jeśli cena spadnie poniżej tego OB, kolejna płynność po stronie sprzedaży wokół 4,260 - 4,235 znów stanie się widoczna.
Aby byki przejęły prawdziwą kontrolę, złoto musi przebić się powyżej 4,465 i utrzymać się. Bez tego, każdy ruch w stronę podaży wciąż wygląda jak możliwa pułapka.
Kluczowe strefy cenowe do obserwacji
Obszar obecnej ceny: 4,378
Strefa niedźwiedziej redukcji: 4,390 - 4,410
Strefa podaży HTF: 4,445 - 4,465
Główne wsparcie reakcji: 4,295 - 4,310
Niższa płynność po stronie sprzedaży: 4,260 - 4,235
Potwierdzenie byka: czyste przebicie powyżej 4,465
Unieważnienie dla niedźwiedziego spojrzenia: silne zamknięcie powyżej 4,465
Na razie odczytuję to jako odbicie w opór, a nie czyste bycze odwrócenie.
Czy uważasz, że złoto najpierw odrzuci z 4,400, czy wejdzie w podaż HTF przed spadkiem?
Rainbow w konsolidacji - analizaNa interwale tygodniowym bardzo dobrze widać zmianę charakteru notowań. W latach 2022–2024 Rainbow znajdował się w silnym trendzie wzrostowym, w ramach którego kurs przeszedł z okolic 16 zł do ponad 160 zł. Od początku 2025 roku dynamika tego ruchu jednak wyraźnie wygasła. Zamiast kontynuacji sekwencji coraz wyższych szczytów i dołków rynek przeszedł w szeroką konsolidację. Jej dominujący zakres można określić w przybliżeniu na 120–168 zł, przy czym wystąpiło również krótkotrwałe wybicie do historycznego maksimum zaznaczonego na wykresie przy 176,9 zł. Nie zmieniło ono jednak struktury rynku na trwały trend wzrostowy, ponieważ kurs szybko wrócił do wcześniejszego przedziału. Obecne 141,5 zł znajduje się mniej więcej w środkowo-dolnej części tej konsolidacji, dlatego sam poziom ceny nie daje dziś przewagi ani stronie popytowej, ani podażowej. Najważniejszym wnioskiem z interwału tygodniowego jest więc nie odwrócenie długoterminowego trendu, lecz jego wyhamowanie i przejście w trwającą od kilkunastu miesięcy równowagę pomiędzy popytem a podażą.
Interwał tygodniowy - wyhamowanie trendu i konsolidacja od stycznia 2025 roku
Układ średnich EMA na wykresie tygodniowym nadal pozostaje długoterminowo konstruktywny. Z wykresu wynika, że EMA20 znajduje się przy 144,1 zł, EMA50 przy 141,1 zł, EMA100 przy 130,4 zł, a EMA200 przy 106,5 zł. Zachowana jest zatem klasyczna kolejność EMA20 > EMA50 > EMA100 > EMA200, która jest pozostałością wcześniejszego trendu wzrostowego i pokazuje, że długoterminowa struktura nie została jeszcze technicznie zanegowana. Jednocześnie obecne położenie kursu pokazuje wyraźne osłabienie krótszego momentum. Cena 141,5 zł znajduje się poniżej EMA20 i praktycznie na EMA50. To bardzo istotne miejsce: rynek nie jest już na tyle silny, aby utrzymywać się ponad krótką średnią, ale równocześnie nie doszło jeszcze do wyraźnego zejścia pod średnią 50-tygodniową. W praktyce Rainbow znajduje się więc na granicy pomiędzy neutralną konsolidacją a pogłębieniem korekty. Powrót ponad około 144–145 zł poprawiałby krótkoterminowy obraz, natomiast potwierdzone tygodniowe zejście pod okolice 141 zł zwiększałoby znaczenie EMA100 w rejonie 130 zł. Ze względu na niezakończoną świecę tygodniową obecne naruszenie tych średnich należy jednak traktować wyłącznie jako trwający test.
Interwał tygodniowy - średnie EMA
Na interwale dziennym najważniejszym poziomem w bardzo krótkim terminie jest 140 zł. Kurs przy 141,5 zł znajduje się bezpośrednio nad tym wsparciem, a ostatnie świece pokazują zejście w jego kierunku po nieudanej próbie utrzymania się w rejonie 148–150 zł. Pierwszym oporem pozostaje 148 zł. Jest to poziom wielokrotnie respektowany przez rynek i jednocześnie obszar, do którego kurs musiałby wrócić, aby zneutralizować ostatnią falę spadkową. Powyżej znajduje się istotniejszy opór przy 155,3 zł, gdzie w ostatnich miesiącach wielokrotnie pojawiała się podaż. Kolejnym poziomem jest 167,7 zł, natomiast dopiero jeszcze wyżej znajduje się oznaczone na wykresie historyczne maksimum 176,9 zł. Po stronie wsparć utrata 140 zł kierowałaby uwagę przede wszystkim w stronę 130 zł. Jest to bardzo ważny poziom horyzontalny, wokół którego w przeszłości dochodziło do licznych zwrotów rynku. Niżej widoczna jest strefa około 120–123,5 zł, a następnie strefa popytowa w pobliżu 115 zł. Poziomy 109,2 zł i 103 zł są obecnie odległe i nabrałyby praktycznego znaczenia dopiero w przypadku złamania całej struktury 115–123,5 zł.
Interwał dzienny - wsparcia i opory
Bardzo istotnego kontekstu dostarcza linia rosnących dołków na wykresie dziennym. Można ją poprowadzić od minimum z jesieni 2025 roku w rejonie około 113–115 zł przez kolejne minima z 2026 roku. W marcu kolejny ważny dołek powstał już wyżej, w okolicy 125–127 zł, natomiast latem następna reakcja popytowa pojawiła się w rejonie około 133–135 zł. Oznacza to, że pomimo braku nowych szczytów rynek przez ostatnie kilkanaście miesięcy utrzymywał sekwencję wyższych minimów. Obecnie ta linia trendu wzrostowego przebiega właśnie w pobliżu 140–142 zł, czyli niemal dokładnie tam, gdzie znajduje się cena. Powstaje zatem połączenie dwóch elementów technicznych: poziomego wsparcia 140 zł oraz rosnącej linii dołków. Z tego powodu obecny obszar jest znacznie ważniejszy. Dopóki rynek broni tej strefy, struktura wyższych minimów pozostaje zachowana. Potwierdzone zamknięcie poniżej 140 zł, a szczególnie późniejsza nieudana próba powrotu ponad ten poziom, oznaczałoby złamanie dotychczasowej sekwencji i istotnie zwiększyłoby prawdopodobieństwo testu 130 zł.
Interwał dzienny - linia trendu i wyższe dołki
Profil wolumenu dodatkowo potwierdza znaczenie części wyznaczonych poziomów. Największa koncentracja obrotu widoczna jest w szerokim obszarze mniej więcej 128–150 zł, a szczególnie mocno wyróżnia się rejon około 129–130 zł. To pokazuje, że okolice 130 zł są obszarem dużej historycznej akceptacji ceny, a nie wyłącznie przypadkowo wyznaczonym wsparciem technicznym. Drugie wyraźne skupienie wolumenu znajduje się w rejonie około 146–149 zł, co dobrze koresponduje z zaznaczonym oporem 148 zł. Istotna jest sama obserwacja struktury profilu: pomiędzy około 130 a 150 zł występowała znaczna wymiana akcji i rynek postrzegał ten przedział jako obszar równowagi. Powyżej około 155 zł profil szybko się zwęża, podobnie jak poniżej rejonu 123–124 zł. Takie obszary niższego wolumenu zazwyczaj mają mniejszą zdolność zatrzymywania ceny niż szerokie węzły wolumenowe, dlatego trwałe opuszczenie głównego obszaru akceptacji może skutkować bardziej dynamicznym ruchem do kolejnego istotnego poziomu.
Interwał dzienny - profil wolumenu
Całościowy obraz techniczny Rainbow jest neutralny w średnim terminie, z zachowaną długoterminową strukturą wzrostową, ale z wyraźnym osłabieniem krótkoterminowym. Nie ma dziś podstaw, aby mówić o potwierdzonym powrocie do silnego trendu wzrostowego, ponieważ kurs od początku 2025 roku pozostaje w szerokiej konsolidacji i kolejny raz został zatrzymany poniżej jej górnych ograniczeń. Jednocześnie nie ma jeszcze potwierdzenia zmiany długoterminowego trendu na spadkowy, ponieważ cena pozostaje nad EMA100 i EMA200, a na wykresie dziennym nie została jeszcze definitywnie złamana struktura rosnących minimów. Najważniejszą strefą na najbliższy okres jest 140–142 zł. Jeżeli popyt ją utrzyma i kurs wróci ponad 148 zł, kolejnym testem będzie 155,3 zł, a dopiero pokonanie 155,3 zł otwierałoby drogę do ponownego sprawdzenia 167,7 zł. Z kolei utrata 140 zł wraz ze złamaniem rosnącej linii trendu przesunęłaby przewagę na stronę podaży i skierowałaby uwagę na 130 zł. Dopiero zejście również poniżej 130 zł istotnie pogarszałoby średnioterminową strukturę i zwiększało ryzyko ruchu do 123,5 zł oraz strefy około 115 zł. Obecnie kurs znajduje się więc dokładnie w miejscu, w którym rynek może zdecydować, czy dotychczasowa sekwencja wyższych dołków będzie kontynuowana, czy szeroka konsolidacja zacznie być rozgrywana w kierunku jej dolnego ograniczenia.
Analiza nie jest moją rekomendacją, tylko subiektywną opinią.
Złoto spada, ale kupujący nie odpuszczają. Kluczowe 390 GLDPodczas piątkowego odczytu CPI, które okazało się lepsze od prognozy ( bazowy wskaźnik miesiąc do miesiąca), kurs zanotował szybkie podejście pod 400, impulsywny zjazd w kierunku 395 a następnie intensywny powrót w rejon 404 do godziny 16:00 Następnie kontynuował trend spadkowy – ruch właściwy, który trwa aż do dzisiejszego popołudnia przed otwarciem sesji amerykańskiej. Kruszec handlowany jest w rejonie 393 o godzinie 14:00, przy czym trawa lekkie odbicie z dołka wyznaczonego na 392,5 GLD.
W rozpoczętym tygodniu poznamy decyzję Fed w sprawie stóp procentowych, które narzędzie Fed Watch szacuje na 88,5% prawdopodobieństwo. Tak wysokie szacunki wskazują, że rynek częściowo wycenia już tę informacje w swoim kurcie co tłumacz ostatnie spadki złota, które są efektem rosnących obligacji oraz dolara amerykańskiego. Dzisiejszy kalendarz makro nie przyniesie nam dzisiaj dużej zmienności ze względu na brak ważnych odczytów i jednocześnie warto zauważyć piątkowy spadek zmienności implikowanej z niemal 29 do 25,6 podczas jednej sesji. Jednak przy ujemnym reżimie gammy i ryzyku geopolitycznym ruchy nadal mogą być dynamiczne. Kurs już reaguje na informacje, że kluczowy saudyjski rurociąg naftowy, który został uszkodzony w wyniku strajku, będzie w większości wyłączony z eksploatacji przez kilka tygodni z powodu napraw. Naprawa saudyjskiego rurociągu może potrwać od 3 do 5 tygodni – informuje agencja AP Cites.
Czy złoto zatem będzie dziś kontynuować dalszy spadek i jeśli tak to jaki może być jego zasięg? Odpowiedzi należy dziś szukać w Open Interest. Wynika z niego, że na dzisiejsze wygasanie największe skupisko OI po stronie PUT znajduje się w strefie 395 -1443 ( z przyrostem 1052) oraz w strefie 390 OI 1463 ( z dzisiejszym niewielkim przyrostem 124). Strefy te pokrywają się za strajkami o najsilniejszej ujemnej gammie – 395 -33k, oraz390 -104k. Profil gammy 0 dte również wspiera ten obraz, lecz silniejsza ekspozycja przypada na strajk 395. Ujemna ekspozycja oznacza w praktyce tylko jedno – mimo teoretycznie uspokojonej zmienności – delaerzy muszą cenę ruch co potęguje każdy ruch. Dodatnie wsparcie gammy zaczyna się dopiero od poziomu 400 wzwyż a jednocześnie dodatnia ekspozycja gammy jest tam niewielka. Najistotniejszy Open Interest ze strony CALL przypada w rejonie 400 gld z relatywnie niewielka ilości w postaci 812 ( z przyrostem 542). Praktycznie od 398 do 407 OI jest w miarę równomierny i występuje w ilościach od 200 do 800, gdzie ponad 800 występuje tylko przy 400 i 405. Istotne liczby pojawiają się o wiele dalej, bo dopiero przy 409 – 2644 oraz 410 – 1041 otwartych kontraktów. Mimo to nie znamy do końca rodzaju tych transakcji tzn., czy były to transakcje zamykane czy otwierane a jeśli otwierane to czy były to calle zawierane po cenie bid tworzące barierę dla ceny. Natomiast dostawca danych pozwala określić rejon 410 jako call wall co z dużym prawdopodobieństwem daje odpowiedź na pytanie czy 410 jest obecnie sufitem. Dokładając do tego wszystkiego obraz malejącego Gexu i Dexu w ostatnich sesjach oraz dzisiejszy profil delty, można wysnuć wniosek, ze obecny układ nie wspiera scenariusza wzrostowego. Dodatnia delta zaczyna się dopiero w rejonie 375 – 376 gld, zaś sam poziom 390 jest najsilniej ujemny w całym profilu. Charm nie wspiera wzrostów a wręcz przeciwnie – wymusza dziś mechaniczna sprzedaż, szczególnie z rejonu 395 i 400. Dodani staje się dopiero w rejonie 390, gdzie osiąga swój szczyt.
Obraz uzupełnia profil skumulowanej delty i wolumenu. Mimo trwającego spadku ceny skumulowana delta pozostaje dodatnia, a przy ostatnim silnym zejściu pojawił się jej wyraźny wzrost, sięgający około +1857. Jednocześnie ruchowi w dół towarzyszył wyraźny wzrost wolumenu. Taka rozbieżność sugeruje obecność agresywnych kupujących, których zlecenia są jednak absorbowane przez stronę podażową – innymi słowy, popyt pojawia się na rynku, ale na razie nie jest w stanie przejąć kontroli nad ceną. Dopóki dodatnia delta nie przełoży się na powrót ceny powyżej 395 GLD, jest to raczej sygnał ostrzegający przed możliwym odbiciem niż potwierdzenie odwrócenia trendu.
Bazowym scenariuszem na dziś jest kontynuacja presji spadkowej z obecnego rejonu 392 w kierunku 390 GLD, gdzie kumuluje się silnie ujemna gamma oraz duży Open Interest po stronie PUT. Poziom 390 może początkowo zatrzymać ruch i wywołać techniczne odbicie, szczególnie że właśnie w tym rejonie Charm przechodzi w dodatnie wartości. Jeśli jednak 390 zostanie trwale przełamane, ujemna gamma może przyspieszyć ruch w kierunku kolejnych niższych poziomów.
Scenariusz alternatywny: silna dodatnia delta transakcyjna przy spadku zostaje potwierdzona przez reakcję ceny → obrona 392,5 → odbicie w kierunku 395. Stamtąd należy obserwować cenę ponownie pod kątem kontynuacji spadku.
Cognor – analiza techniczna po gwałtownej przeceniePunktem wyjścia do analizy Cognoru jest sesja z 31 sierpnia, bo właśnie wtedy doszło do wyraźnej zmiany obrazu technicznego. Wyniki za II kwartał były bardzo mocne przede wszystkim na poziomie rentowności. EBITDA wyniosła 50,6 mln zł i była o 46% wyższa od konsensusu PAP oraz o 135,5% wyższa rok do roku, EBIT sięgnął 31,1 mln zł i przebił konsensus o 47,4%, a zysk netto 6,4 mln zł był o 23,5% powyżej oczekiwań. Słabszym elementem były przychody na poziomie 650 mln zł, o 4,4% poniżej konsensusu, choć nadal rosły o 9,3% rok do roku. Można więc mówić o bardzo dobrym kwartale pod względem zysków, ale nie o bezwarunkowym pobiciu oczekiwań na każdej pozycji.
Kluczowa informacja pojawiła się podczas konferencji prasowej i pochodziła od Krzysztofa Zoły, członka zarządu i dyrektora finansowego Cognoru. CFO zapowiedział, że w III kwartale spółka oczekuje pogorszenia wyników kwartał do kwartału na poziomie sprzedaży, wyniku operacyjnego i wyniku netto. Zoła określił to jako zjawisko sezonowe i wskazał m.in. na niższe wykorzystanie mocy oraz postoje remontowe w Stalowej Woli, Gliwicach i Siemianowicach Śląskich. Jednocześnie istotne jest, aby nie wyciągać z tej wypowiedzi zbyt daleko idących wniosków: zarząd nadal oczekuje zdecydowanej poprawy wyników całego 2026 roku rok do roku, a III kwartał ma być zdecydowanie lepszy niż słaby III kwartał 2025. CFO nie spodziewa się również powtórzenia ubiegłorocznego scenariusza dalszego pogorszenia w IV kwartale.
Reakcja kursu była jednak bardzo silna. 31 sierpnia akcje rozpoczęły handel na 6,60 zł, osiągnęły maksimum 6,66 zł, minimum 5,62 zł i zakończyły sesję na 5,75 zł, co oznaczało spadek o 11,67% względem poprzedniego zamknięcia. Wolumen wyniósł około 2,18 mln akcji i był zdecydowanie podwyższony względem wcześniejszych sesji. Na podstawie samego wykresu dziennego nie można przypisać całego spadku wyłącznie jednej wypowiedzi z konferencji, ale czasowe powiązanie gwałtownej wyprzedaży z komunikacją dotyczącą słabszego III kwartału jest wyraźne.
Interwał dzienny - spadek po wynikach i konferencji
Z punktu widzenia ceny najważniejszym elementem wykresu jest obecnie strefa około 5,50–5,60 zł, zaznaczona czerwonym boksem. Jej znaczenie wynika z wcześniejszej struktury rynku. Przez kilka miesięcy rejon ten był górnym ograniczeniem konsolidacji, a po wybiciu w maju zmienił swoją funkcję z oporu w potencjalne wsparcie. Po sierpniowej przecenie kurs wrócił dokładnie do tego obszaru i jak dotąd został z niego wybroniony. Minimum spadku znalazło się w pobliżu 5,54–5,55 zł, a ostatnie zamknięcie na wykresie to 5,90 zł. Jest to więc obecnie najważniejszy technicznie punkt całej struktury. Samo odbicie od wsparcia nie jest jeszcze jednak potwierdzeniem zakończenia korekty.
Po stronie podażowej pierwszym naprawdę istotnym poziomem pozostaje 6,30 zł. Było to wcześniejsze wsparcie konsolidacji z lipca i sierpnia, które zostało gwałtownie przełamane 31 sierpnia, dlatego obecnie należy traktować je jako potencjalny opór. Powrót powyżej 6,30 zł i utrzymanie tego poziomu na zamknięciach dziennych byłoby pierwszym mocniejszym sygnałem naprawiania struktury po przecenie. Dopiero później istotne stają się 6,785 zł oraz strefa 7,085–7,20 zł, gdzie znajduje się maksimum całego ruchu wzrostowego. Zaznaczony poziom 8,325 zł jest znacznie bardziej odległym oporem i przy obecnym kursie nie ma jeszcze dużego znaczenia operacyjnego.
Interwał dzienny - wsparcia i opory / strefa kluczowa wsparcia po wybiciu konsolidacji
Obraz MACD pozostaje negatywny. Po gwałtownej przecenie linia MACD przecięła linię sygnałową od góry, obie znalazły się wyraźnie poniżej poziomu równowagi, a histogram przeszedł na wartości ujemne. Sygnał sprzedaży pozostaje zatem aktywny. W ostatnich świecach widać wprawdzie wyhamowanie dynamiki spadkowej histogramu, ale nie doszło jeszcze do przeciwnego przecięcia, które można byłoby interpretować jako sygnał kupna. RSI zachował się podobnie: po wyprzedaży zszedł w okolice 30 pkt, a następnie odbił w rejon około 40 pkt. Oznacza to odreagowanie od granicy wyprzedania, ale dopóki RSI pozostaje poniżej 50 pkt, przewaga momentum nadal nie leży jednoznacznie po stronie kupujących.
Interwał dzienny - oscylatory
Profil wolumenu dodatkowo pokazuje, dlaczego obrona obecnego wsparcia jest tak istotna. Dla zakresu widocznego na wykresie największa historyczna koncentracja obrotu znajduje się zdecydowanie niżej, w rejonie 4,85–5,40 zł, a punkt największego obrotu, czyli POC, przebiega w okolicy 5,12 zł. Oznacza to, że gdyby rynek trwale złamał 5,50–5,60 zł, kolejnymi naturalnymi obszarami, w których wcześniej dochodziło do dużej wymiany akcji, byłyby około 5,40 zł, następnie 5,12 zł oraz 4,85 zł. Jeszcze niżej na wykresie znajduje się zaznaczone wsparcie 4,678 zł. Z drugiej strony wyraźna koncentracja wolumenu występuje również w rejonie około 6,30–6,60 zł, co wzmacnia znaczenie tego obszaru jako potencjalnej bariery przy ewentualnym odbiciu.
Interwał dzienny - profil wolumenu
Układ średnich EMA również uległ pogorszeniu. Na zrzucie nie są pokazane parametry okresów poszczególnych średnich, dlatego nie przypisuję kolorom arbitralnie wartości typu EMA20, EMA50, EMA100 czy EMA200. Z samej geometrii wykresu wynika jednak, że po dużej czerwonej świecy kurs znalazł się poniżej szybszych średnich, które zaczęły zawracać w dół. Obecne 5,90 zł znajduje się jednocześnie w okolicy wolniejszych średnich skupionych mniej więcej przy 5,9–6,0 zł. Oznacza to, że rynek znalazł się w strefie technicznej równowagi: wsparcie cenowe 5,50–5,60 zł zostało obronione, ale nad kursem znajduje się zarówno pakiet średnich, jak i wcześniejsza struktura podaży. Dopóki kurs nie odzyska przynajmniej 6,30 zł, trudno mówić o powrocie do wcześniejszego układu wzrostowego.
Interwał dzienny - średnie EMA
Całościowo sytuacja Cognoru jest więc obecnie korekcyjna, a nie jednoznacznie spadkowa w długim terminie. Gwałtowna wyprzedaż uszkodziła krótkoterminowy trend i została potwierdzona wysokim wolumenem oraz sygnałem sprzedaży na MACD, ale jednocześnie kurs zatrzymał się dokładnie na bardzo ważnym, wcześniej wybitym poziomie 5,50–5,60 zł. To właśnie zachowanie tej strefy powinno być obecnie najważniejszym punktem obserwacji. Jej utrzymanie pozostawia możliwość budowania odbicia i ponownego testu 6,30 zł. Trwałe przełamanie dołem wyraźnie pogorszyłoby natomiast strukturę i skierowałoby uwagę na 5,40 zł, 5,12 zł oraz 4,85–4,68 zł. Z kolei sam powrót do 5,90 zł po przecenie jest na razie jedynie odreagowaniem – potwierdzenie siły kupujących wymagałoby odzyskania kolejnych oporów, poprawy układu EMA oraz wygaszenia sygnału sprzedaży na MACD.
MODIVO SA (1M) MODIVO SA (1M): Korekta dolnej linii w klinie rozszerzającym się – czy to idealna baza pod falę (5)?
Spojrzałem jeszcze raz na wykres miesięczny (1M) spółki M MODIVO SA i postanowiłem nanieść kluczową poprawkę. Skorygowanie dolnej linii w moim klinie rozszerzającym się (formacji rozszerzającej) zupełnie zmieniło optykę wykresu – teraz cała struktura techniczna układa się o wiele bardziej spójnie i precyzyjnie pokazuje rynkową dynamikę.
Oto jak teraz wygląda ten układ i jak go interpretuję:
1. Nowe spojrzenie na klin rozszerzający się i dolną bandę
Dzięki lepszemu poprowadzeniu dolnej linii trendu widać, jak dokładnie rynek reaguje na te ograniczenia:
Obecna cena w rejonie ok. 90 PLN znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie skorygowanej, dolnej bandy formacji.
Klin rozszerzający charakteryzuje się rosnącą zmiennością, ale dotarcie ceny do jego dolnego ograniczenia w długoterminowym ujęciu bardzo często zwiastuje wyczerpanie presji podażowej i silną reakcję popytu.
2. Konfluencja z Falami Elliotta i Poziomami Fibo
Poprawiona geometria idealnie współgra z moją strukturą falową oraz siatką zniesień Fibonacciego (rozciągniętą od historycznego dołka 10,34 PLN do szczytu ATH na 311,90 PLN):
Fala (4): Obecna, wielomiesięczna konsolidacja idealnie "siadła" na zbiegu dolnej linii formacji oraz zniesienia 0.236 Fibo (81,50 PLN).
Taka konfluencja techniczna to podręcznikowy punkt zwrotny – miejsce, w którym buduje się twarda podłoga pod przyszły impuls.
3. Plan na falę (5) i cele cenowe
Jeśli skorygowana dolna linia utrzyma się jako nienaruszalna zapora, otwiera to drogę do realizacji mojego głównego scenariusza wzrostowego w ramach fali (5):
Pierwszy przystanek: Powrót w rejon szczytu fali (3) przy ~240 PLN.
Cele docelowe (Fibo Extensions): Zewnętrzne rozszerzenia wskazują na potencjalne ruchy w kierunku 358,60 PLN (1.155 Fibo) oraz 393,90 PLN (1.272 Fibo).
💡 Podsumowanie
Drobna korekta dolnej linii w klinie rozszerzającym się nadała temu wykresowi czystszy i bardziej techniczny charakter. Widzę tu świetny, asymetryczny stosunek zysku do ryzyka. Strefa 80–90 PLN to dla mnie kluczowy poligon, na którym byki muszą udowodnić swoją siłę przed rozpoczęciem marszu na wyższe poziomy.
Pamiętaj, że powyższy wpis to moje autorskie spojrzenie na wykres i nie stanowi rekomendacji inwestycyjnej.
PKP Cargo - z pierwszymi sygnałami, ale nadal bez potwierdzeniaCześć,
Na interwale miesięcznym obraz PKP Cargo pozostaje jednoznacznie słaby w ujęciu długoterminowym. Historyczne maksimum widoczne na wykresie wynosi 94,75 zł, podczas gdy obecny kurs znajduje się w rejonie 10,69 zł. Oznacza to spadek od ATH o około 88,7%, więc spółka nadal znajduje się bardzo daleko od odwrócenia wieloletniego trendu spadkowego. Od 2020 r. kurs porusza się jednak w rozległej strukturze bocznej. Roboczo można ją określić jako przedział około 10–22 zł, choć trzeba zaznaczyć, że występowały zejścia poniżej 10 zł, a minimum widoczne na wykresie to 8,37 zł. Najważniejszym wnioskiem z miesięcznego wykresu jest więc nie rozpoczęcie nowego trendu wzrostowego, lecz wieloletnia próba budowania równowagi po wcześniejszym załamaniu kursu. Dopiero trwałe wyjście powyżej górnej części tej struktury, czyli okolic 20–22 zł, zmieniłoby charakter wykresu w naprawdę długim terminie.
Interwał miesięczny - spadki od ATH i 6 letnia konsolidacja
Na wykresie tygodniowym PKP Cargo ponownie znajduje się przy dolnym ograniczeniu wieloletniego zakresu. Najbliższym poziomem, na którym obecnie rozgrywa się walka popytu z podażą, jest 10,60 zł. Poniżej znajdują się kolejne widoczne poziomy 10,04 zł oraz około 9,10 zł, a w szerszej perspektywie pozostaje historyczne minimum 8,37 zł. Oznacza to, że obszar około 9–10,60 zł jest technicznie kluczową strefą obrony. Utrzymanie jej pozwala nadal traktować zachowanie kursu jako konsolidację przy dolnym ograniczeniu zakresu, natomiast trwałe zejście poniżej tej strefy oznaczałoby wybicie w dół z wieloletniej bazy i istotne pogorszenie obrazu technicznego. Po stronie oporów pierwszym ważnym poziomem jest 12,05 zł, następnie 12,68 zł, 13,56 zł oraz szczególnie istotny przedział 15,00–15,39 zł. Wyżej znajdują się 17,11–17,58 zł, a następnie główna strefa podaży w rejonie około 20–21 zł. Dopóki kurs pozostaje poniżej 12,05–13,56 zł, mamy przede wszystkim próbę stabilizacji przy wsparciu, a nie potwierdzony średnioterminowy trend wzrostowy.
Interwał tygodniowy - wsparcia i opory
Interwał dzienny dobrze pokazuje skalę problemu z trendem. Cena znajduje się minimalnie powyżej EMA20, ale nadal poniżej EMA50, EMA100 i EMA200. Co jeszcze ważniejsze, same średnie są ustawione w kolejności EMA20 < EMA50 < EMA100 < EMA200, charakterystycznej dla utrzymującego się trendu spadkowego. Krótkoterminowo sytuacja zaczyna się poprawiać, ponieważ kurs wrócił nad EMA20 i znajduje się blisko EMA50, ale nie można na tej podstawie mówić o zmianie trendu. Pierwszym pozytywnym sygnałem byłoby trwałe odzyskanie EMA50, następnie EMA100. Dopiero wyjście ponad EMA200, obecnie około 12,68 zł, znacząco poprawiłoby strukturę dzienną. Na ten moment mamy zatem stabilizację po silnym spadku, a nie potwierdzone odwrócenie.
Interwał dzienny - średnie EMA
Profil wolumenu pokazuje jednocześnie, dlaczego okolice obecnej ceny są tak istotne. Jeden z najważniejszych obszarów koncentracji obrotu znajduje się właśnie w rejonie około 10-11,4 zł, czyli tam, gdzie kurs przebywa obecnie. Rynek przez dłuższy czas akceptował te ceny, dlatego jest to naturalna strefa równowagi i potencjalnego budowania bazy. Wyżej widać kolejne duże koncentracje wolumenu w rejonach około 12,6-14 zł oraz 15-16,5 zł. Są to obszary, w których w przeszłości dochodziło do znacznej wymiany akcji i dlatego przy ewentualnym odbiciu mogą ponownie pojawić się sprzedający. Jednocześnie przestrzeń mniej więcej pomiędzy 11,5 a 12,5 zł jest relatywnie mniej wypełniona wolumenem, więc po zdecydowanym wybiciu obecnej strefy kurs potencjalnie mógłby poruszać się przez ten obszar sprawniej. Sam profil wolumenu nie daje jednak sygnału kierunkowego – pokazuje przede wszystkim, gdzie rynek wcześniej najintensywniej akceptował cenę.
Interwał dzienny - profil wolumenu
RSI daje obecnie jeden z ciekawszych elementów całego wykresu. Wartość wskaźnika znajduje się w okolicy 53, czyli powróciła ponad neutralne 50 pkt i zdecydowanie wyszła ze strefy wyprzedania obserwowanej po czerwcowej przecenie. Na ostatnich dołkach można dostrzec potencjalną byczą dywergencję: kurs testował okolice 10 zł i tworzył zbliżone lub lokalnie niższe minima (w czerwcu lipcu i sierpniu), podczas gdy minima RSI powstawały coraz wyżej, podobnie jak MACD. Nie nazwałbym jej jednak jeszcze silnym, podręcznikowo potwierdzonym sygnałem odwrócenia, ponieważ różnice pomiędzy kolejnymi minimami ceny są stosunkowo niewielkie i kurs nadal pozostaje w konsolidacji. Jest to raczej wczesny sygnał słabnięcia presji podaży. Pozytywnym elementem jest również odbudowa RSI ponad 50 pkt, ale potwierdzeniem dywergencji powinno być dopiero wybicie ceny ponad lokalne maksima, a następnie odzyskanie kolejnych oporów.
Dodatkowo widoczna na wykresie linia Accumulation/Distribution nadal pozostaje na bardzo niskich poziomach i nie pokazuje równie wyraźnej poprawy, dlatego do sygnału z RSI należy podchodzić ostrożnie.
Interwał dzienny - oscylatory
Całościowo PKP Cargo znajduje się w interesującym technicznie miejscu, ponieważ kurs testuje dolną część wieloletniej konsolidacji, a jednocześnie pojawiają się pierwsze oznaki stabilizacji na interwale dziennym. Nie ma jednak obecnie podstaw, aby mówić o potwierdzonym odwróceniu długoterminowego trendu. Scenariusz pozytywny wymaga przede wszystkim utrzymania obszaru 10,04-10,60 zł, a następnie przełamania 12,05 zł, EMA200 w okolicy 12,68 zł oraz strefy 13,56-15,39 zł. Dopiero wtedy można byłoby mówić o stopniowej zmianie charakteru wykresu. Z kolei trwałe wybicie poniżej około 10 zł, a szczególnie zejście poniżej 9,10-8,37 zł, zanegowałoby budowaną od kilku lat bazę i byłoby technicznie bardzo negatywnym sygnałem. Obecnie wykres pokazuje więc próbę tworzenia dna i możliwą wczesną dywergencję wzrostową, ale bez potwierdzenia zmiany trendu.
XTB - ciekawa powtarzalność słabego września na kursie spółkiCzy wiedzieliście, że wrzesień od 2016 roku czyli momentu, kiedy XTB jest notowane na GPW, nigdy nie skończyło się dodatnim wynikiem licząc m/m na kursie akcji?
Co więcej średni wynik dla tego miesiąc to -9,34%. A dzisiaj kurs XTB od początku miesiąca wynosi -14,3%.
Co więcej kolejne miesiące to średnia zmiana na poziomie:
- w październiku: +5,4%
- w listopadzie: +2,22%
- w grudniu: +1,97%
Co oznacza, że średnio kwartał zajmował spółce odrabianie straty z września.
Wykres 1. Sezonowość XTB w ujęciu miesięcznym
Za tymi spadkami nie stoi temat KNF, o którym pisałem w sierpniu, ale ABB. Główny udziałowiec sprzedał kolejny raz pakiet akcji w cenie 160zł. ABB w sumie oczekiwane, ale jednocześnie negowane przez wielu inwestorów. A kolejne również może się pojawić dopiero za 360 dni. Czy będzie? W mojej ocenie jest to bardzo prawdopodobne, ale tym razem inwestorzy mają spokój na rok, a nie jak to zwykle było przez 180 dni. Za roku wielu może już nie pamiętać o tym i historia znów się może powtórzyć, a #XTB po raz kolejny zaliczy miesiąc na minus.
Warto jednak zaznaczyć, ze YTD dla spółki to 119% i jest to drugi największy wzrost w ciągu roku. Poprzednio w 2020 roku spółka wzrosła o 353%. I od stycznia tego roku spółka nie odnotowała żadnego miesiąca na minus, tak więc wrzesień można też uznać, że należną korektę, która pozwoli schłodzić się wskaźnikom i być może wymienić akcjonariuszy.
Warto też zaznaczyć, że średnia z pozostałych miesięcy w latach 2016-2026 przemawia na korzyść inwestorów i jednak w większości przypadków zakup spółki zwykle kończył się na plus w kolejnym miesiącu.
Wykres 2. Średniomiesięczna stopa zwrotu w latach 2016-2026
Patrząc na wykres pod kątem analizy technicznej to kurs właśnie jest w pobliżu wsparcia na EMA50 czyli 152,7zł. Jednocześnie opór jest przy EMA26 tj. 165,1zł.
Wykres 3. Interwał dzienny
Kolejne średnie póki co dość oddalone od kursu i EMA200 jest na poziomie 115zł, a EMA144 przy 124,3zł. W mojej ocenie póki co trudne do testowania bez dodatkowych negatywnych impulsów.
Nakładając zniesienia Fibonacciego od ostatniego poziomu gdzie kurs testowała wsparcia na poziomie 100zł do ATH to pierwsze istotne wsparcie jest na 153zł, a kolejne na poziomie 143zł czyli 50% zniesienia Fibonacciego.
Wykres 4. Interwał dzienny
Dodatkowo warto zwrócić uwagę, że jest niewielka luka wzrostowa na poziomie 138,4zł. Trudno powiedzieć, czy będzie ona domykana. Inna luka jest na 76,3zł z lutego 2026, ale tutaj już bym nie zakładał jej zamknięcia i nie wiem co by musiało się stać by kurs wrócił na tak niskie poziomy.
Tak więc póki co w mojej ocenie są dwa poziomu do obserwacji. Pierwszy to wsparcie na 153,1zł (61,8% zniesienia Fibonacciego i EMA50). Wybicie od góry to duża szansa na test 50% zniesienia Fibonacciego czyli 143zł.
Drugi poziom to opór 167zł oraz dołek z sierpnia na 162zł.
Na MACD mamy wyraźny sygnał sprzedaży i nawet piątkowa sesja tego nie zmienia.
Wykres 5. Interwał dzienny
RSI do obserwacji, ostatnio wyraźnie zawracało właśnie na poziomach 40-44 i pytanie czy podobnie będzie jak w czerwcu czy maju.
Wykres 6. Interwał dzienny
Wsparcie: 153/143/132zł
Opór: 165-167/178/186zł
Lubawa broni strefy wsparcia. AnalizaNa wykresie dziennym Lubawy widać obecnie układ, który można określić jako średnioterminowo konstruktywny, ale krótkoterminowo jeszcze niepotwierdzony. Po bardzo dynamicznym wybiciu z początku czerwca kurs osiągnął maksimum 15,27 zł, a następnie przeszedł w fazę korekty. Od końca lipca rynek zaczął stabilizować się w rejonie 10,9-11,0 zł, po czym w sierpniu pojawiła się próba odbudowy wzrostów do okolic 12,3-12,5 zł. Została ona jednak zatrzymana i na początku września kurs ponownie przetestował rejon 10,94 zł. Ostatnie świece pokazują odbicie od tego poziomu, ale nadal brakuje wybicia ponad najbliższą strefę oporu.
Układ średnich EMA nie wskazuje obecnie na jednoznacznie silny trend krótkoterminowy. Najdłuższa, niebieska średnia pozostaje wyraźnie poniżej ceny i jest skierowana w górę, podobnie jak zielona EMA. Jest to pozytywny element obrazu średnioterminowego, ponieważ kurs utrzymuje się nad dłuższymi średnimi. Jednocześnie krótsze średnie, oznaczone na wykresie kolorem czerwonym i pomarańczowym, znajdują się znacznie bliżej aktualnej ceny i po ostatniej korekcie mocno się do siebie zbliżyły. Oznacza to raczej konsolidację i brak przewagi jednej strony rynku niż rozwinięty impuls. Kurs odbił nad dłuższe średnie i ponownie testuje okolice krótkich EMA, dlatego dopiero utrzymanie ceny powyżej nich i ponowne skierowanie krótkich średnich w górę poprawiłoby krótkoterminowy obraz techniczny. Sam fakt pozostawania ceny nad rosnącą zieloną i niebieską EMA sprawia jednak, że na tym etapie trudno mówić o zanegowaniu średnioterminowej struktury wzrostowej.
Interwał dzienny - średnie EMA
Profil wolumenu pokazuje bardzo ważną cechę obecnej sytuacji. Największa koncentracja obrotu w analizowanym zakresie znajduje się znacznie niżej, w rejonie około 9,37 zł, który pełni funkcję głównego punktu kontroli profilu wolumenowego. Jednocześnie bardzo duży obrót został zbudowany także w przedziale około 11,0-12,0 zł. Aktualna cena 11,73 zł znajduje się właśnie w tej strefie wysokiej akceptacji rynku. Wyjaśnia to, dlaczego kurs od kilku tygodni ma problem z rozwinięciem jednoznacznego trendu – w tym obszarze historycznie występuje dużo transakcji i równowaga pomiędzy kupującymi a sprzedającymi. Dopiero wyjście ponad około 12,26 zł oznaczałoby opuszczenie najważniejszej części obecnej konsolidacji. Z punktu widzenia profilu wolumenowego szczególnie istotne jest również to, że czerwcowe wybicie było połączone ze zdecydowanym skokiem wolumenu, natomiast późniejsza stabilizacja odbywała się już przy znacznie mniejszej aktywności.
Interwał dzienny - profil wolumenu
Najważniejszym poziomem wsparcia pozostaje obecnie rejon 10,94 zł. Kurs kilkukrotnie reagował w jego pobliżu, między innymi na przełomie lipca i sierpnia oraz ponownie na początku września, dlatego nie jest to poziom wyznaczony wyłącznie przez pojedynczą świecę. Na wykresie można szerzej traktować okolice mniej więcej 10,7-10,94 zł jako strefę popytową. Dopóki kurs utrzymuje się nad tym obszarem, scenariusz ponownego podejścia pod sierpniowe maksima pozostaje technicznie otwarty. Pierwszym istotnym oporem jest 12,26 zł. Jego trwałe pokonanie poprawiłoby układ krótkoterminowy i kierowałoby uwagę w stronę kolejnej zaznaczonej bariery przy około 12,91-12,98 zł. Dopiero jej wybicie otwierałoby drogę do ponownego testowania wyższych poziomów z okresu po czerwcowym impulsie. Jeżeli natomiast 10,94 zł zostałoby zdecydowanie przełamane, następna istotna strefa wynika z połączenia wcześniejszej struktury ceny oraz profilu wolumenowego i znajduje się w okolicy 9,37-9,48 zł. Kolejne niższe wsparcie widoczne jest przy 8,215 zł.
Interwał dzienny - opory i wsparcia
Oscylatory nie dają obecnie silnego sygnału potwierdzającego wzrosty. MACD po sierpniowym impulsie wygenerował pogorszenie momentum: szybsza linia spadła poniżej linii sygnałowej, a histogram przeszedł na wartości ujemne. W ostatniej części wykresu czerwone słupki histogramu zaczynają jednak tracić skalę, co oznacza, że tempo pogorszenia momentum przestaje narastać. Jest to jeszcze zbyt mało, aby mówić o potwierdzonym sygnale kupna, ale sytuacja jest lepsza niż podczas pierwszej fazy wrześniowego spadku. RSI znajduje się w pobliżu neutralnego poziomu 50 punktów. Po spadku w okolice około 40 punktów wskaźnik odbił, ale nadal nie pokazuje wyraźnej przewagi popytu. Jednocześnie nie występuje ani stan wykupienia, ani wyprzedania, więc RSI pozostawia przestrzeń do ruchu w obu kierunkach.
Interwał dzienny - oscylatory
Całościowo Lubawa znajduje się obecnie pomiędzy istotnym wsparciem 10,94 zł a oporem 12,26 zł i to ten przedział decyduje o krótkoterminowym obrazie wykresu. Średnioterminowo pozytywnym elementem pozostaje utrzymywanie ceny nad rosnącymi dłuższymi EMA oraz obrona strefy około 10,9 zł. Krótkoterminowo sygnały są jednak nadal mieszane, ponieważ MACD pozostaje w układzie korekcyjnym, RSI jest neutralny, a kurs nie odzyskał jeszcze 12,26 zł. Techniczne potwierdzenie poprawy pojawiłoby się dopiero po trwałym wybiciu 12,26 zł, najlepiej przy wzroście aktywności inwestorów. W takim przypadku kolejnym testem byłaby strefa około 12,91-12,98 zł. Z kolei zejście poniżej 10,94 zł osłabiłoby obecną strukturę i zwiększyłoby prawdopodobieństwo ruchu w kierunku 9,37-9,48 zł. Obecnie wykres bardziej wskazuje więc na trwającą konsolidację po dużym czerwcowym ruchu niż na rozpoczęcie nowego, jednoznacznie potwierdzonego impulsu trendowego.
Analiza nie jest rekomendacją, tylko moją subiektywną opinia.
Dekpol pod oporem. Wybicie zmieni układ?Cześć, Na interwale tygodniowym spółki Dekpol uwagę zwraca przede wszystkim podobieństwo dwóch większych korekt. Pierwsza z nich, przypadająca na drugą połowę 2024 r. i początek 2025 r., obniżyła kurs o około 25,9 zł, czyli 38,83%. Druga rozpoczęła się po ustanowieniu maksimum na 100,5 zł i sprowadziła notowania w okolice 64–65 zł. Jej zasięg wyniósł 35,8 zł, czyli 35,71%. Skala obu spadków jest więc bardzo zbliżona procentowo. Jest to interesująca analogia, ale sama w sobie nie stanowi podstawy do zakładania, że dalszy przebieg notowań również powtórzy poprzedni układ. Faktem jest natomiast, że w obu przypadkach po spadku rzędu 35–39% pojawiła się stabilizacja i próba odbicia.
Interwał tygodniowy - podobne korekty
Z punktu widzenia poziomów tygodniowych Dekpol znajduje się obecnie w bardzo istotnym miejscu. Kurs 71,6 zł pozostaje poniżej zaznaczonej na wykresie strefy oporu, której górnym ograniczeniem jest około 75,8 zł, a dolna część znajduje się mniej więcej w rejonie 73 zł. Jest to obszar istotny również dlatego, że wcześniej wielokrotnie dochodziło w jego pobliżu do reakcji ceny. Dopóki kurs pozostaje poniżej 75,8 zł, obecny ruch należy traktować przede wszystkim jako odbicie w ramach szerszej korekty. Trwałe pokonanie tej strefy zmieniłoby obraz techniczny na bardziej konstruktywny i otwierałoby drogę w kierunku kolejnych widocznych na wykresie poziomów 84,8 zł, 89,8 zł i 95,6 zł. Historyczne maksimum znajduje się na 100,5 zł. Po stronie wsparć zdecydowanie najważniejszy w krótszym horyzoncie jest rejon 65 zł, ponieważ właśnie tam zatrzymała się ostatnia fala spadkowa. Poniżej niego na wykresie pozostają kolejne poziomy 55,8 zł, 51,4 zł, 48,1 zł, 45,3 zł oraz 42,2 zł. Dopóki 65 zł jest bronione, struktura odbicia rozpoczętego w czerwcu pozostaje zachowana.
Interwał tygodniowy - wsparcia i opory
Interwał dzienny pokazuje jednocześnie, dlaczego okolice 73-76 zł mogą być trudne do przejścia. Na wykresie widoczne są cztery średnie EMA, jednak nie ma przedstawionej legendy z ich okresami, dlatego nie byłoby rzetelne przypisywanie im konkretnych parametrów typu EMA20, EMA50 czy EMA200. Można natomiast ocenić ich układ. Po silnym spadku krótsze średnie wyhamowały i zaczęły się wypłaszczać wraz z konsolidacją kursu w rejonie 68-72 zł. Cena znajduje się obecnie w pobliżu krótszych EMA, natomiast dłuższe średnie nadal przebiegają ponad kursem. Najwolniejsza, niebieska średnia schodzi bezpośrednio w rejon wcześniej wskazanej strefy oporu. Oznacza to, że rynek poprawił sytuację krótkoterminową, ale nie ma jeszcze potwierdzenia zmiany średnioterminowego trendu. Wyjście kursu ponad strefę 73-75,8 zł oznaczałoby jednocześnie próbę odzyskania dłuższych średnich, co technicznie miałoby znacznie większe znaczenie niż samo odbicie z 65 zł.
Interwał dzienny - średnie EMA
Profil wolumenu daje dodatkowy kontekst dla aktualnej konsolidacji. Największa koncentracja obrotu widoczna jest w szerokim rejonie około 69–72 zł. Jest to obszar, w którym w analizowanym okresie rynek zaakceptował dużą liczbę transakcji, a kurs 71,6 zł znajduje się obecnie właśnie w górnej części tego węzła wolumenowego. Tłumaczy to, dlaczego notowania od kilku tygodni mają problem z wyraźnym oderwaniem się od okolic 70 zł. Powyżej bieżącej ceny profil staje się początkowo mniej rozbudowany w pobliżu strefy 73–76 zł, natomiast kolejne większe skupiska wolumenu widoczne są wyżej, między innymi w rejonach około 78–80 zł oraz 84–90 zł. Z punktu widzenia samego profilu okolice 69–72 zł są obecnie głównym obszarem równowagi między popytem i podażą. Zejście wyraźnie poniżej tego obszaru zwiększałoby znaczenie wsparcia 65 zł, natomiast wyjście ponad strefę 75,8 zł oznaczałoby opuszczenie obecnego obszaru konsolidacji od góry.
Interwał dzienny - profil wolumenu
Oscylatory na wykresie dziennym nie dają obecnie jednoznacznie wzrostowego sygnału. MACD po mocnym wzroście momentum w sierpniu zaczął słabnąć. Linia MACD zawróciła i znalazła się poniżej linii sygnałowej, a histogram przeszedł na lekko ujemne wartości. Jednocześnie obie linie pozostają powyżej poziomu zerowego, dlatego jest to na razie bardziej sygnał osłabienia krótkoterminowego impetu niż potwierdzenie nowej silnej fali spadkowej. RSI również wyraźnie schłodził się po sierpniowym wzroście w okolice strefy wykupienia i obecnie znajduje się w pobliżu neutralnego poziomu 50. Nie występuje więc ani stan wykupienia, ani wyprzedania rynku. Oscylatory pokazują raczej równowagę i oczekiwanie na kolejny impuls kierunkowy.
Interwał dzienny - oscylatory
Całościowy obraz techniczny Dekpolu można więc określić jako poprawiający się krótkoterminowo, ale jeszcze bez potwierdzenia zmiany trendu na wzrostowy. Kurs odbił od kluczowego wsparcia w rejonie 64–65 zł i wrócił w okolice 71–72 zł, a skala wcześniejszej korekty była bardzo podobna do poprzedniego spadku z lat 2024–2025. Jednocześnie cena dotarła pod istotną strefę podażową 73–75,8 zł, w której zbiegają się wcześniejsze reakcje kursu oraz dłuższe średnie EMA. Profil wolumenu pokazuje dużą akceptację ceny w rejonie 69–72 zł, natomiast MACD i RSI wskazują obecnie na wygaszenie impetu po sierpniowym odbiciu. Dlatego najważniejszym technicznym rozstrzygnięciem pozostaje zachowanie kursu pomiędzy 65 zł a 75,8 zł. Dopiero trwałe wyjście ponad 75,8 zł dawałoby mocniejszy argument za zakończeniem korekty i kierowałoby uwagę w stronę 84,8 zł. Z kolei utrata 65 zł oznaczałaby zanegowanie dotychczasowego odbicia i istotne pogorszenie obrazu technicznego.
Analiza nie jest rekomendacją, tylko moją subiektywną opinią.
PGE - dynamiczny wzrost po szacunkachCześć,
Na wykresie tygodniowym PGE utrzymuje strukturę wzrostową rozpoczętą po uformowaniu strefy popytu w rejonie 6,2–6,4 zł na przełomie 2024 i 2025 roku. Obecnie kurs znajduje się przy 12,23 zł, a trwająca świeca tygodniowa przynosi około 12,3% wzrostu. Najważniejszym wydarzeniem technicznym jest wyjście ponad 11,235 zł, czyli poziom, który wielokrotnie ograniczał wzrosty i stanowił istotną barierę podażową. Dopóki kurs pozostaje nad tym poziomem, dotychczasowy opór można traktować jako pierwszą potencjalną strefę wsparcia.
Najbliższym celem podaży pozostaje okolica 12,75 zł, odpowiadająca maksimum wcześniejszej fali wzrostowej z 2025 roku. Dopiero trwałe przełamanie tego poziomu otwierałoby drogę do 13,255 zł, które jest kolejnym wyraźnie zaznaczonym oporem długoterminowym. W przypadku korekty pierwszym punktem odniesienia pozostaje 11,235 zł. Niżej istotne znaczenie ma 10,325 zł, a następnie rozbudowana strefa 9,58–9,00 zł. Z punktu widzenia układu tygodniowego zejście poniżej 11,235 zł nie negowałoby jeszcze całego trendu, ale oznaczałoby powrót kursu do wcześniejszego obszaru równowagi.
Interwał tygodniowy - wsparcia i opory
Profil wolumenu pokazuje, że największa część obrotu z analizowanego okresu koncentrowała się przede wszystkim w rejonie około 10,3-10,8 zł. To właśnie tam znajduje się główny obszar akceptacji ceny, a okolice 10,5-10,6 zł można traktować jako centralny punkt całej dystrybucji wolumenu. Obecna cena 12,23 zł znajduje się już wyraźnie powyżej tej strefy.
Istotne jest również to, że ponad 11,235 zł profil staje się zdecydowanie cieńszy. Oznacza to, że historycznie obrót w tym obszarze był znacznie mniejszy, dlatego po skutecznym wyjściu z wcześniejszej równowagi kurs może poruszać się bardziej dynamicznie. Jednocześnie rynek musi dopiero zbudować akceptację cenową powyżej 11,2 zł. Z tego powodu ewentualny powrót do 11,235 zł będzie ważnym testem jakości wybicia. Obrona tego poziomu byłaby pozytywnym sygnałem, natomiast zejście głębiej kierowałoby uwagę ponownie w stronę głównej strefy wolumenowej w okolicach 10,5 zł.
Interwał dzienny - profil wolumenu
Układ średnich jest jednoznacznie korzystny dla strony popytowej. EMA20 znajduje się przy 10,873 zł, EMA50 przy 10,492 zł, EMA100 przy 10,326 zł, a EMA200 przy 10,174 zł. Wszystkie średnie są ustawione w prawidłowej kolejności charakterystycznej dla trendu wzrostowego: EMA20 znajduje się nad EMA50, EMA50 nad EMA100, a EMA100 nad EMA200. Kurs pozostaje jednocześnie nad każdą z nich.
Jednocześnie po ostatniej dynamicznej zwyżce pojawiło się już wyraźne oddalenie ceny od średnich. Przy kursie 12,23 zł dystans od EMA20 wynosi około 12,5%, a od EMA200 około 20%. Nie jest to sygnał odwrócenia trendu, lecz wskazuje, że krótkoterminowo rynek jest mocno rozciągnięty. Gdyby rozpoczęła się korekta, EMA20 w rejonie 10,87 zł wraz z wcześniejszym obszarem wybicia i profilem wolumenowym może w kolejnych sesjach tworzyć coraz istotniejszą strefę dynamicznego wsparcia.
Interwał dzienny - średnie EMA
Oscylatory potwierdzają bardzo silne momentum wzrostowe. SMACD ponownie przyspiesza, linia główna znajduje się powyżej linii sygnałowej, a histogram wrócił na dodatnie wartości i rośnie. Oznacza to, że aktualna fala wzrostowa ma potwierdzenie również po stronie dynamiki trendu.
RSI wynosi obecnie około 73,8 pkt i znajduje się już ponad klasyczną granicą 70 pkt. Rynek wszedł więc w strefę wykupienia. Samo wykupienie nie jest jednak sygnałem sprzedaży - podczas mocnych trendów RSI może długo utrzymywać się powyżej 70. W praktyce oznacza ono przede wszystkim podwyższone ryzyko krótkoterminowej realizacji zysków lub konsolidacji. Jednocześnie linia Accumulation/Distribution wyraźnie wzrosła w trakcie ostatniego ruchu, co potwierdza, że zwyżce ceny towarzyszył napływ wolumenu, a nie wyłącznie ruch na niewielkim obrocie.
Interwał dzienny - oscylatory
Fundamentalnym wsparciem dla ostatniego ruchu są przedstawione przez PGE szacunki za drugi kwartał. Grupa oczekuje około 2,06 mld zł zysku netto przypadającego akcjonariuszom jednostki dominującej wobec konsensusu PAP Biznes na poziomie około 1,78 mld zł. Oznacza to wynik wyższy od oczekiwań o około 280 mln zł, czyli 15,7%. Raportowana EBITDA ma wynieść około 4,11 mld zł, natomiast EBITDA powtarzalna około 3,96 mld zł. Skorygowany zysk netto j.d. szacowany jest na około 2,32 mld zł.
Największy udział w EBITDA ma segment dystrybucji z wynikiem około 1,29 mld zł. Energetyka węglowa wygenerowała około 0,76 mld zł EBITDA raportowanej, OZE 0,49 mld zł, obrót 0,43 mld zł, energetyka gazowa 0,40 mld zł, ciepłownictwo 0,38 mld zł, a energetyka kolejowa 0,34 mld zł. Trzeba jednocześnie uwzględnić, że raportowana EBITDA zawiera około 151 mln zł pozytywnego wpływu zdarzeń jednorazowych, dlatego przy ocenie jakości wyniku istotniejszy jest poziom EBITDA powtarzalnej.
Nakłady inwestycyjne PGE w samym II kwartale wyniosły około 3,27 mld zł. Zadłużenie netto na koniec czerwca było relatywnie niewielkie i wynosiło około 1,75 mld zł, choć ekonomiczne zadłużenie netto, uwzględniające m.in. przyszłe płatności związane z uprawnieniami do emisji CO₂, sięgało około 14,17 mld zł. Pełny raport półroczny spółka planuje opublikować 15 września.
Całościowy obraz pozostaje zatem wyraźnie pozytywny technicznie. PGE wyszło ponad wielomiesięczny opór 11,235 zł, trend potwierdzają średnie EMA, SMACD oraz wzrost Accumulation/Distribution, a szacunkowe wyniki za II kwartał przewyższają konsensus na poziomie zysku netto. Jednocześnie kurs znajduje się już blisko wcześniejszego maksimum 12,75 zł, RSI wszedł w strefę wykupienia, a cena mocno oddaliła się od EMA20. Kluczowe w najbliższym czasie będzie więc zachowanie kursu przy 12,75 zł. Pokonanie tej bariery zwiększałoby znaczenie 13,255 zł jako kolejnego celu, natomiast przy realizacji zysków najważniejszym testem siły trendu będzie zdolność rynku do utrzymania 11,235 zł jako nowego wsparcia.
Analiza nie jest rekomendacją, tylko moją subiektywną opinią.
S&P 500 / NASDAQ 100 / US30 - 1WES - wyjście górą z range 1M i utrzymanie się tam 2 tygodnie, utworzyło nam drzwi do kontynuacji. Mamy IMB i pod nim GAP, które są kluczowymi miejscami dla utrzymania momentum. Interesują nas narysowane na szaro zasięgu w okolicach 8k.
NQ - zamknięcie nad ruchem manipulacyjnym 1W i nowe POI pokazują jak silny jest ruch, dodatkowo mamy aktywację SMT HTF i zamknięcie powyżej świecy z 13 lipca. Oczekujemy małego powrotu i zakończenia ekspansji w stronę BSL.
YM - tak samo jak na ES i NQ, mamy dwa dobre POI oraz range utworzony w obszarze poprzedniej świecy 1W. Dlatego jak tylko uda się obronić POI, oczekujemy krótkiego ruchu w stronę 50% range a najlepiej całkowitego pokrycia go.
EUR/USD + GBP/USD + DXY - 1DEU/GU/DXY - każda para ma IIMB 1D na poziomie 50% range 1W, dlatego oczekuję, że rozegranie będzie całkiem czyste. Żeby gładko przebić się przez 50% i pójść dalej do góry, muszą przebić się przez te inwersje. Dopóki bronią inwersji to jestem ostrożny i uznaję, że walczą z range i chcą iść niżej.
CSG - biznes rośnie, ale kurs wciąż pod presjąCSG zaprezentowało niedawno wyniki za 1H26. W raporcie możemy zobaczyć bardzo mocny wzrost przychodów, które wyniosły 3,25 mld€ (+17,2% r/r), a EBIT 784 mln€ (+12,7% r/r), przy marży na poziomie 24,1%.
✅ Plusy
Przychody +17,2% r/r: dwucyfrowy wzrost utrzymuje się już drugi kwartał z rzędu.
Portfel zamówień rośnie bardzo mocno: do 17 mld €, czyli +15% od początku roku. Łączna wartość potencjalnych zamówień sięga 46 mld €, a napływ nowych zamówień przewyższa wartość realizowanych kontraktów.
Land Systems mocno przyspiesza: przychody w tym segmencie wzrosły aż 98% r/r. Udział tego segmentu w portfelu zamówień wynosi już 46%, wyprzedzając M/L Ammo (38%).
Coraz większa dywersyfikacja: udział Ukrainy w przychodach spadł z 27% w 2025 r. do 17%, przy rosnącym udziale NATO, USA i Azji Południowo-Wschodniej. Tym samym upada jedna z głównych tez przeciwko spółce że to Ukraina napędza wyniki spółki.
Poprawa w Ammo+: po słabym I kwartale marża EBIT wzrosła do 8% w I połowie roku, a sam II kwartał wyglądał wyraźnie lepiej.
Dobre zabezpieczenie drugiej połowy roku: około 90% przychodów II połowy roku w segmencie systemów obronnych jest już objęte podpisanymi kontraktami.
Spółka wzmacnia pozycję w USA i rozwija tam produkcję oraz sprzedaż.
Prognozy na 2026 r. bez zmian, podobnie jak cele średnioterminowe.
❌ Minusy
Przepływy pieniężne pozostają największym problemem. Wolne przepływy pieniężne w I połowie roku wyniosły -742 mln €, wobec -686 mln € rok wcześniej.
Bardzo mocno rośnie kapitał obrotowy: do 2,9 mld €, czyli +79% względem końca 2025 r. Sporo gotówki jest zamrożone w działalności operacyjnej.
Wysokie zadłużenie brutto: wzrosło do 4,53 mld €, choć wskaźnik zadłużenia netto poprawił się z 1,7x do 1,6x.
Ammo+ nadal ma wyraźnie niższą rentowność: marża 8% wobec 28,8% w systemach obronnych.
Duża część wzrostu nadal zależy od wysokich wydatków na obronność i utrzymujących się napięć geopolitycznych.
🚀 Potencjał
CSG mocno zwiększa moce produkcyjne amunicji, czyli z około 850 tys. sztuk obecnie do 1,1 mln do końca 2027 r. Rozbudowywane są zakłady w Niemczech, Grecji i na Słowacji, co powinno zwiększyć możliwości produkcyjne i kontrolę nad łańcuchem dostaw.
Duży potencjał daje również rynek USA, rozwój działalności w Ameryce Północnej, kompleks artyleryjski w Iowa oraz kolejne kontrakty.
Spółka rozwija także nowe obszary, m.in. napędy do dronów i pocisków dalekiego zasięgu, radary oraz obronę powietrzną. W planach są również inwestycje w autonomię, sztuczną inteligencję i technologie kosmiczne.
Średnioterminowo CSG zakłada wzrost przychodów w tempie kilkunastu procent rocznie, marżę EBIT na poziomie 26–28% oraz zejście ze wskaźnikiem zadłużenia netto poniżej 1,3x.
⚠️ Ryzyka
Największym ryzykiem na ten moment jest przepływ gotówki i dalszy wzrost kapitału obrotowego. Przy tak szybkim zwiększaniu produkcji zapotrzebowanie na gotówkę może jeszcze przez jakiś czas pozostać wysokie.
Dochodzi do tego sezonowość – większość przychodów realizowana jest w II połowie roku, więc kluczowe będą terminowe dostawy i sprawne działanie łańcucha dostaw.
Ryzykiem pozostają również regulacje i licencje eksportowe, sytuacja na rynku cywilnym w Ammo+ oraz oczywiście zmiana sytuacji geopolitycznej.
📌 Podsumowanie
Operacyjnie CSG wygląda dobrze. Przychody rosną dwucyfrowo, portfel zamówień jest rekordowy, Land Systems mocno przyspiesza, a spółka zwiększa skalę działalności na kolejnych rynkach.
Z drugiej strony wyniki finansowe wyglądają obecnie lepiej niż przepływy pieniężne. Wolne przepływy na minusie i ogromny wzrost kapitału obrotowego to element, który zdecydowanie trzeba obserwować w kolejnych kwartałach.
Na plus: wzrost, portfel zamówień, dywersyfikacja i ekspansja.
Na minus: przepływy pieniężne, kapitał obrotowy i wciąż słaba rentowność Ammo+.
Dla mnie kluczowe w kolejnych wynikach będzie nie tylko to, ile CSG zarobi, ale przede wszystkim ile z tego zamieni na gotówkę.
Kurs pod presją
Warto tutaj też dodać, że tuż po debiucie spółki dużym ciosem dla kursu był w maju raport Hunterbrook, który podważał m.in. model biznesowy CSG, skalę własnej produkcji amunicji oraz część informacji przedstawionych przy debiucie giełdowym. Autor raportu jednocześnie ujawnił, że posiada krótką pozycję na akcjach CSG, a kurs w najgorszym momencie spadał tego dnia nawet o 26%, kończąc sesję z wynikiem -13,1%.
CSG zdecydowanie odrzuciła zarzuty i podtrzymała swoje wcześniejsze informacje dotyczące produkcji, działalności i prognoz. Późniejsze dobre wyniki pokazały, że przynajmniej część obaw rynku nie przełożyła się na pogorszenie wyników operacyjnych. Mimo to odbudowanie kursu może trochę potrwać, a inwestorzy potrzebują czasu by zaufać spółce ponownie.
Kurs spółki od ostatniego dołka wzrósł o 65% jednak do kursu z debiutu jeszcze brakuje ( wówczas to było ATH na poziomie 35,3€ w styczniu 2026).
Wykres 1. Interwał dzienny
W mojej ocenie rynek wycenia obecnie spółkę ze sporym dyskontem i ryzykiem jaki jest związany z tym sektorem. W końcu mamy wysoki poziom zadłużenia i słabe przepływy pieniężne z działalności operacyjnej (FCF). To sprawia, że jak wspomniałem potrzebne jest odbudowanie zaufania do spółki.
Jeśli na wykres nałoży się zniesienia Fibonacciego od maksimum do ostatniego dołka to obecne wsparcie wypada w okolicy 17,8€ a pierwszy opór to 21,2€ (38,2%).
Wykres 2. Interwał dzienny
Natomiast główny opór to okolice 50% zniesienia Fibonacciego czyli 24€ gdzie uważam, że kurs mógłby jakiś czas się poruszać czekając na pełne dane za 2026 rok.
Wykres 3. Interwał dzienny
Od dołu jest też wsparcie EMA26/50 w okolicach 18 i 17,4€ co pokrywa się z 23,6% zniesienia Fibonacciego. Dlatego w tym miejscu dałbym strefę wsparcia dla kursu.
EMA144 jako średnia, która dopiero pokazała jest oporem na 21€ czyli blisko 38,2% zniesienia Fibonacciego.
Póki co spółka wydaje się mieć dołek za sobą, ale potencjał spadków jest nadal spory zwłaszcza, gdy kolejne wyniki okazałyby się nie dowozić przychodów z i zysków, o których spółka wspomina w swoim raporcie.
W bardzo długim terminie zakładam, że kurs dotrze w okolice 24-26€.
Negacją scenariusza wzrostowego będzie od strony technicznej zejście poniżej 17,8€ wówczas można by założyć powrót w okolice 12,3€.
Wsparcie: 17,8/16,3/15€
Opór: 19/21,2/24€
Cognor - stan na 30.08.2026Patrząc na ostatni ruch od szczytu z 8,15zł do dołka 4,31zł i nakładając zniesienia Fibonacciego to kurs własne porusza się między wsparciem na 50% zniesienia Fibonacciego, czyli 6,23zł a oporem na 6,7zł czyli 61,8%.
Dodatkowo wsparcie pokrywa się z EMA50 i w mojej ocenie będzie to kluczowe wsparcie dla rozwoju kursu w najbliższym czasie.
Wykres 1. Interwał dzienny
Spółka opublikowała wyniki za 1H26, które wyglądają pozytywnie jednak Cognor nadal boryka się z problemami związanym iż kosztami energii, transportu, popytem i podażą. Jest jednak szansa, że powoli spółka będzie odzyskiwać swój potencjał produkcyjny i w końcu wróci do zarabiania.
Jeśli inwestorzy przyjmą pozytywnie raport to w mojej ocenie będzie szansa na test ostatniego szczytu z czerwca tego roku na poziomie 7,3zł czyli 78,6%.
Kolejny poziom zaś byłby w okolicach 8,15zł czyli zakresu całego zniesienia Fibonacciego. Dopiero wyjście ponad ten poziom może dać sygnał do zakończenia obecnego trendu spadkowego, który rozpoczął się w kwietniu 2023 po bardzo silnych wzrostach.
MACD powoli zbliża się do sygnału kupna, więc obecne wyniki mogą wesprzeć w wygenerowaniu sygnału.
Wykres 2. Interwał dzienny
Podsumowując, jeśli inwestorzy odniosą się optymistycznie do wyników to można liczyć na ruch w kierunku nawet 7,3zł tylko pytanie na ile starczy sił na walorze by rozpędzić kurs trochę wyżej. W mojej ocenie trudno będzie utrzymać cenę w okolicach 7,3-7,5zł i tutaj spodziewałbym się większej podaży.
Wsparcie: 6,23/5,78/5,22zł
Opór: 6,7/7,33/8,15zł
BTCUSD kiedy kolejne okazje?!1. Punkt wyjścia: Pierwszy zakup SPOT (63 000 USD)
Kontekst: W strefie dołka lokalnego w okolicach niebieskiej linii wsparcia (ok. 63 000 USD) zrealizowany został pierwszy zakup spotowy (50% pozycji).
Założenie: Pozycja zakłada wykończenie spadkowego cyklu korekcyjnego fali (C) i rozpoczęcie nowego impulsywnego odbicia.
2. Scenariusz Optymistyczny: Zielona ścieżka (Impuls 5-falowy)
Sygnał rynkowy (informacja): Kontynuacja wzrostów w postaci pełnego, 5-falowego impulsu wzrostowego (oznaczonego kolorem zielonym: i, ii, iii, iv, v).
Strategia / Kolejna okazja: Wykształcenie 5 fal wzrostowych stanowi kluczową informację potwierdzającą zmianę trendu. Po wykończeniu tej sekwencji nastąpi wyczekiwanie na lokalną korektę sprowadzającą kurs w okolice 72 000 USD.
Wykonanie: Korekta ta będzie miejscem na drugi zakup spotowy (pozostałe 50% kapitału) pod kontynuację hossy i atak na opory powyżej 100 000 USD.
3. Scenariusz Pesymistyczny / Ostrożnościowy: Fioletowa ścieżka (Korekta płaska / Fala B)
Ryzyko rynkowe: Istnieje prawdopodobieństwo, że obecne wzrosty od poziomu 63 000 USD są jedynie korekcyjną falą B wyższego rzędu, która zakończy się w czerwonopomarańczowej strefie oporu (96 000 – 104 000 USD) lub ugnie się jeszcze przed osiągnięciem psychologicznego poziomu 100 000 USD.
Konsekwencje: Odrzucenie w strefie fali B wywoła rozbudowaną spadkową falę C, która przebije dołek pierwszych zakupów spotowych (poniżej 63 000 USD).
Strategia / Alternatywna okazja: W tym scenariuszu druga część kapitału (50% spot) nie zostanie zaangażowana w okolicach 100 000 USD. Drugiej okazji zakupowej należy szukać znacznie niżej — po zakończeniu głębokiej fali C w rejonie 40 000 – 50 000 USD.
ZŁOTO : Piątkowy szok za nami. Teraz złoto walczy o 410Piątkowa sesja przyniosła duży skok zmienności która wywołała falę spadków. Triggerem tej zmienności było wystąpienie Kevina Warsha w jastrzębim tonie zakładające podniesienie stóp procentowych z 30% na 50% prawdopodobieństwo. Dokładnie o godzinie 16:00 gdy cena złota podeszła pod call wall i jednocześnie strefę w której vanna osiągała swe szczyty ( 425 gld) mechanika rynku opcyjnego wymusiła silną sprzedaż w ramach hedgingu, co spowodowało szybki powrót w dolna strefę konsolidacji, a pod 420 czekała już ujemna gamma, która tylko ten ruch spotęgowała. Jednocześnie przed godziną 16:00, czyli przed publikacją wyników i wystąpieniem szefa Fed które wywołały zmienność na rynkach, w łańcuchu opcji GLD pojawiły się dwa duże węzły zleceń put po cenie ask na strajku 413 i 408, odpowiednio po ponad 40 tysięcy nowych kontraktów na każdy z nich. Po piątkowej sesji cena zatrzymała się właśnie w rejonie 408 a sesja azjatycka na otwarciu tygodnia pociągnęła cenę jeszcze niżej, wyznaczając dołek w rejonie 403-404. Podczas sesji europejskiej (stan na godzinę 10:20) cena podchodzi ponownie pod strefę 408 gld, lecz jeszcze jej trwale nie odzyskuje. Dopiero od godzin południowych cena utrzymuje się powyżej 408.
Zmiany w przepływach i Open Interest
Aktualne przepływy po piątkowej sesji pokazują wyraźną zmianę struktury względem gwałtownej sprzedaży z końcówki poprzedniego tygodnia. Największa koncentracja nowych pozycji przesunęła się obecnie w okolice 400–420 GLD. Po stronie putów widoczne były zakupy po cenie ask między innymi na 407, 409, 416, 419 i 420, przy czym największe transakcje koncentrowały się na 416 i 420. Jednocześnie pojedyncze większe transakcje put na poziomie 420 zostały zawarte również po stronie bid, co może wskazywać na częściowe zamykanie wcześniejszych zabezpieczeń lub realizację zysków po wzroście zmienności. Poniżej rynku szczególnie istotne pozostają jednak poziomy 405–400, gdzie po piątkowym ruchu pojawiła się nowa koncentracja OI po stronie put.
Najważniejszą zmianą w strukturze Open Interest jest obecnie budowa silnego węzła na 410. Na piątkowe wygasanie znajduje się tam ponad 23,5 tys. kontraktów call, przy jednocześnie niewielkiej liczbie putów. Poziom 410 może więc pełnić rolę pierwszej istotnej bariery nad ceną i jednocześnie punktu, wokół którego może koncentrować się handel w przypadku utrzymania obecnej strefy. Niżej uwagę zwracają poziomy 405 i 404. Na 405 widoczny jest duży OI po stronie call, wynoszący 7686 kontraktów, natomiast na 404 nastąpiło silne zwiększenie zainteresowania putami do 4819 kontraktów. Jeszcze niżej, na 400, OI po stronie put wzrósł do 2149 kontraktów, co wraz z wcześniejszymi przepływami wskazuje na budowanie istotnej strefy zabezpieczeń w rejonie 400–404.
Z kolei pomiędzy 415 a 420 struktura jest bardziej mieszana. Na 415 OI jest wysoki po obu stronach, z przewagą putów, natomiast na 416 nastąpił bardzo silny przyrost OI po stronie put do 2464 kontraktów. Poziom 418 również posiada wyraźną koncentrację putów, a 420 pozostaje jednym z największych węzłów po obu stronach rynku. W praktyce tworzy to szeroką strefę 415–420, która może stanowić obszar zwiększonego oporu podczas odbicia. Przepływy call z poprzednich sesji pozostają natomiast widoczne znacznie wyżej, szczególnie na 424–425 oraz 435 i wyżej, dlatego w przypadku powrotu silniejszego momentum wzrostowego dopiero odzyskanie 415–420 otworzyłoby drogę do testowania wyższych poziomów.
Greki i aktualny reżim opcyjny
Po piątkowym ruchu spadkowym całkowity GEX pozostaje dodatni, jednak jego wartość została wyraźnie zredukowana – z wcześniejszych poziomów do około 1,06 mln. Oznacza to, że ogólny reżim nadal powinien działać stabilizująco, jednak jego zdolność do tłumienia gwałtownych ruchów jest obecnie znacznie mniejsza. Kluczowa zmiana polega na tym, że dodatnia struktura zaczyna się dopiero w rejonie 410, podczas gdy poziomy poniżej 409 znajdują się już w ujemnej gammie. W efekcie 410 stanowi obecnie granicę pomiędzy bardziej stabilnym środowiskiem powyżej tego poziomu a strukturą, która poniżej może wzmacniać ruchy ceny.
Najsilniejsza dodatnia ekspozycja gamma znajduje się obecnie przy 410, gdzie wynosi około 121 tys., oraz przy 415, gdzie wynosi około 81 tys. Jednocześnie struktura pomiędzy tymi poziomami nie jest jednolita i zawiera niewielkie wartości ujemne lub neutralne. Znacznie ważniejsza sytuacja występuje pod 409. Tam kolejne strajki – 409, 408, 406, 404 i 402 – posiadają ujemną ekspozycję gamma, a dodatkowo ujemna wartość pozostaje również przy 390. Oznacza to, że trwałe zejście poniżej obecnej strefy 408–410 może ponownie zwiększyć dynamikę ruchu, ponieważ hedging dealerów może zacząć wzmacniać spadki zamiast je tłumić.
Podobny obraz pokazuje gamma 0DTE. Najsilniejsza dodatnia ekspozycja znajduje się przy 410, natomiast powyżej tego poziomu struktura jest nierówna i przeplata dodatnie oraz ujemne wartości. Szczególnie widoczne są ujemne wartości w rejonie 411–414 oraz ponownie przy 416. Dopiero wyżej profil staje się bardziej stabilny, choć wielkość ekspozycji pozostaje stosunkowo niewielka. Z kolei poniżej 410 gamma 0DTE jest wyraźnie ujemna, a najsilniejsza koncentracja znajduje się przy 405. To sprawia, że 405 jest obecnie jednym z kluczowych poziomów ryzyka – jego trwałe przełamanie mogłoby zwiększyć tempo spadków w kierunku 404–400.
DEX również pozostaje dodatni, jednak podobnie jak GEX został w piątek zmniejszony niemal o połowę, do około 50 mln. Najsilniejsze dodatnie wartości delty pozostają przy 400 i 410, natomiast w pobliżu aktualnej ceny widoczne są ujemne koncentracje między innymi przy 411 i 413. W przypadku gammy i delty oznacza to, że 410 nadal pozostaje najważniejszym punktem równowagi dla obecnej sesji, podczas gdy 413–416 tworzy bardziej niestabilną strefę pośrednią.
Istotnym czynnikiem jest również spadek zmienności implikowanej po piątkowym skoku. IV wzrosła gwałtownie w trakcie wyprzedaży, jednak następnie szybko zaczęła spadać i zakończyła sesję na poziomie około 25,17, czyli niższym niż przez większą część poprzedniego tygodnia. Dalsze uspokojenie zmienności może sprzyjać stabilizacji ceny i odbiciu, szczególnie przy poziomie 410, gdzie znajduje się pierwszy istotny szczyt vanny oraz najsilniejsza dodatnia ekspozycja gamma.
Powyżej 410 kolejne koncentracje vanny znajdują się przy 413, 416 i 420, przy czym na 413 duży udział ma put vanna, a istotniejszy dodatni układ call vanny zaczyna ponownie budować się wyżej. Najsilniejszy szczyt przed 420 znajduje się obecnie przy 416, gdzie jednocześnie wypada vanna flip. Z kolei poniżej 405 vanna przechodzi na wartości ujemne i szczególnie silna staje się przy 400. W połączeniu z ujemną gammą pod 409 oznacza to, że powrót pod 405 może ponownie zmienić mechanikę rynku na bardziej sprzyjającą dynamicznym ruchom. Poziom 410 pozostaje natomiast również istotny z punktu widzenia charmu i może działać jako pierwsza bariera hamująca ruch w górę.
Scenariusze na dzisiejszą sesję
Scenariusz bazowy: utrzymanie ceny powyżej 408 i stopniowa próba odzyskania 410. Spadek zmienności implikowanej oraz dodatnia gamma przy 410 mogą sprzyjać stabilizacji po piątkowej wyprzedaży. Kluczowe będzie jednak trwałe utrzymanie się nad 410, ponieważ dopiero wtedy rynek przechodzi z obszaru ujemnej gammy do bardziej stabilnej struktury. W takim układzie pierwszym celem pozostaje 413, a następnie strefa 415–416, gdzie koncentruje się zarówno OI, jak i istotna dodatnia vanna. Wyżej główną strefą oporu pozostaje 420.
Scenariusz alternatywny: odrzucenie ceny ponownie spod 410 i powrót pod 408. W takim przypadku rynek ponownie znajdzie się w strefie ujemnej gammy, co może zwiększyć dynamikę spadków. Pierwszym istotnym poziomem będzie wtedy 405 , gdzie znajduje się najsilniejsza ujemna gamma 0DTE. Przełamanie 405 zwiększa ryzyko szybszego ruchu w kierunku 404–400, gdzie widoczna jest nowa koncentracja OI po stronie put oraz istotna dodatnia delta. Strefa 400–404 pozostaje więc obecnie głównym obszarem wsparcia, natomiast utrata 400 otworzyłaby rynek na znacznie mniej stabilny układ opcyjny.
Zastrzeżenie prawne: Niniejszy materiał ma charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny i przedstawia prywatne opinie autora. Nie stanowi on rekomendacji inwestycyjnej w rozumieniu przepisów prawa ani porady finansowej, prawnej czy podatkowej. Inwestowanie wiąże się z ryzykiem utraty kapitału. Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie zawartych tu informacji. Każdy inwestor powinien dokonać własnej analizy ryzyka przed podjęciem decyzji.
Główne wsparcie utrzymane — Setup odbiciaAnaliza fundamentalna
Złoto pozostaje pod presją ze względu na wyższe rentowności obligacji skarbowych USA oraz rosnące oczekiwania dotyczące podwyżek stóp procentowych przez Fed. Dane z amerykańskiego rynku pracy, które zostaną opublikowane w dalszej części tygodnia, mogą stać się kolejnym ważnym katalizatorem dla dolara, rentowności obligacji i złota.
Analiza techniczna
Na interwale H1 złoto rozszerzyło ruch spadkowy do strefy OB + Support 4.360–4.385 i obecnie pokazuje pierwszą reakcję z tego obszaru.
Po tak silnym spadku może rozwinąć się korekcyjne odbicie, jeśli kupujący nadal będą bronić wsparcia.
Pierwszym ważnym obszarem wzrostowym jest Fibo Zone 4.466–4.498. Jeśli złoto odzyska tę strefę, odbicie może rozszerzyć się w kierunku BSL 4.630–4.650.
Kluczowe poziomy
4.630–4.650 — BSL / Główny opór
4.466–4.498 — Fibo Zone
4.360–4.385 — OB + Support
Scenariusz tradingowy
Buy Priority pozostaje aktualny tylko wtedy, gdy 4.360–4.385 utrzyma się i H1 potwierdzi reakcję wzrostową.
Cel: najpierw 4.466–4.498, następnie 4.630–4.650, jeśli momentum się wzmocni.
Invalidation: akceptacja H1 poniżej 4.360.
Ogólny pogląd
Szersza krótkoterminowa struktura pozostaje słaba, ale złoto testuje obecnie ważną strefę wsparcia.
Potwierdzona reakcja może rozpocząć korekcyjne odbicie w kierunku strefy Fibo.
Czy kupujący zdołają obronić 4.360–4.385 i ponownie wypchnąć złoto w kierunku 4.500? 📈
Słabnące BTC Globalny trend na BTC wyraźnie słabnie (impulsy nie osiągają ,standardowych' targetów, a korekty są coraz częstsze i głębsze). Wolumen również niepokojąco maleje.
Jeżeli lokalnie cena nie poradzi sobie z wybiciem szczytu lub tuż znad niego narysuje formację spadkową na interwale tygodniowym, to ryzyko na kolejną XY% korektę drastycznie wzrasta.
Każda taka lokalna korekta może przerodzić się w złamanie globalnego trendu (ponieważ wizualnie mamy 5 fal do góry). Niestety na ten moment potwierdzenie jego złamania jest dopiero na 74500 więc warto przeanalizować zarządzanie kapitałem i zabezpieczyć portfel przed stratą.






















