Weekly update EUR/USD - 21.07EU
1W - słabe PA i głębokie zamknięcie w IMB, wyraźnie momentum osłabło i tutaj nic konkretnego nie mamy poza SMT HTF na ten moment.
1D - range ze środy został zebrany z jednej strony a SMT HTF utrzymane dopchnęło cenę do 50%, teraz jesteśmy w lokalnie kluczowym miejscu.
4H - chcę żeby w środku range dali lepszy confirm, stworzenie ruchu manipulacyjnego i dopiero potem w drugie tempo czekanie na trigger, czy będą go kierunkowo bronić.
Rynek Forex
Dolarowy efekt jojo Wczoraj widzieliśmy bardzo duże zamieszanie na głównej parze walutowej. Zaczęło się od dużego umocnienia dolara wywołanego dobrymi danymi i zapowiedziami ostrożnej polityki monetarnej członków FED. Następnie przyszła kolej na spekulacje Donalda Trumpa o zwalnianiu szefa FED, co osłabiło amerykańską walutę. Potem jednak już go nie zwalniano, a dolar ponownie zyskiwał. W tle inflacja bazowa w Polsce bez niespodzianek.
Umocnienie dolara
Wczoraj mieliśmy wystąpienia publiczne dwóch członków FED. Zarówno Tom Barkin, jak i Michael S. Barr potwierdzili ostrożne podejście. Wskazywali na konieczność oparcia się na danych oraz potencjalne ryzyko przedłużenia inflacji. Zwracano uwagę na niepewność związaną z polityką celną. Z jednej strony wysokie cła mają działać proinflacyjnie. Z drugiej strony tak duża niestabilność nie daje dobrych podstaw dla inwestycji. Sygnał ten spowodował, że oczekiwania względem obniżek stóp procentowych stały się jeszcze słabsze i amerykańska waluta się umacniała. Na ten dane należy nałożyć jeszcze lepsze odczyty dotyczące sprzedaży detalicznej. W rezultacie za 1 EUR trzeba było wczoraj zapłacić już mniej niż 1,16 USD. Był to najsilniejszy dolar na rynku od końca czerwca.
Co z Powellem?
Po bardzo dobrych danych dla dolara, na rynek trafiła nagle informacja zmieniająca warunki gry. Znów wróciły wiadomości o rozważaniach przez Donalda Trumpa usunięcia ze stanowiska Jerome Powella. Rynek najwyraźniej lubi nie tylko stabilność, ale i również aktualnego szefa FED. Po tej informacji przez moment dolar stracił aż 1,5 centa względem euro. Na koniec dnia, gdy sytuacja uspokoiła się i prezydent wycofał się z planów zwolnienia Powella – sytuacja wróciła w okolice, z których rozpoczynał się ten ruch. Trump jest w ostatnich dniach zdecydowanie głównym rozgrywającym na światowych rynkach. O ile obecna runda sankcji przeszła bez większego echa, to wczoraj wyraźnie o sobie przypomniał.
Inflacja bazowa w Polsce
Wczorajszy odczyt inflacji bazowej nie zaskoczył rynków i wyniósł 3,4%. Jest to wskaźnik uwzględniający zmiany cen bez elementów najbardziej zmiennych – żywności i energii. Jest on znacząco niższy niż standardowa inflacja, ale trzeba pamiętać, że w ostatnim roku mieliśmy podwyżki prądu. W rezultacie standardowy wskaźnik jest odrobinę zawyżony. Z tego właśnie powodu wstępny odczyt inflacji budzi bardzo duże emocje na rynku. Tym bardziej że projekcja NBP mówi o wzroście poziomu cen w lipcu. Przy tak dużych rozbieżnościach zapowiadają się bardzo ciekawe dane.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:
14:30 – USA – sprzedaż detaliczna,
14:30 – USA – wnioski o zasiłek dla bezrobotnych.
USDPLN - SMC analiza długoterminowaPrzy 4.81 mieliśmy full confirm do shorta do 4-3.90
W strefie do Take Profitu na shorta odbili piłeczkę i pokazali full confirm do longa aż do strefy na screenie, około 4.50 tam rozegra się gra o to czy lecimy w góre czy w dół. W swojej analizie nie uwzględniam polityki i innego badziewia które "steruję" ceną. Świecę pokazują mi wszystko czego potrzebuje. Obecnie odbiliśmy od strefy na różowo, tutaj pojawia nam się mocny pullback do wielkiego FVG na interwale M1. Tam chce zobaczyć minimum D1 do longa aby rozegrać grę aż do 4.50 gdzie sprzedam wszystkie moje dolarki kupione po 3.97. Wierze w swoją anlizę i czekam uparcie na 3.80. DIOR
Bułgarzy dołączą do euroParlament Europejski zaakceptował wniosek Bułgarii o wejście do strefy euro. Brakuje tylko jednej zgody – samych Bułgarów, którzy nadal nie są pozytywnie nastawieni. W tle dwa braki zmian stóp procentowych i giełdy szukające nowych szczytów.
Dzień braku zmian stóp
We wtorek miały miejsca dwa posiedzenia banków centralnych. Rano poznaliśmy decyzję Banku Rezerwy Australii. Rynek oczekiwał obniżki z 3,85% na 3,6%, jednak to się nie wydarzyło. Reakcją było umocnienie dolara australijskiego – jest to typowe dla sytuacji, w których inwestorzy spodziewali się spadku. Skoro prognozowano obniżenie stóp procentowych, to inwestorzy sprzedawali AUD, zakładając gorsze stopy zwrotu. Skoro jednak utrzymano je na niezmienionym poziomie, to po decyzji inwestorzy kupowali walutę, co doprowadziło do jej umocnienia. Drugim wczorajszym posiedzeniem była Rumunia. Kraj ten jednak ma nadal poważne problemy z inflacją. Dołek z ostatnich miesięcy wynosił 4,6%, co jest wyjątkowo wysokim poziomem jak na tempo wzrostu cen w Europie. Ostatnio zwiększył się do 5,4%, co tłumaczy, dlaczego Bank Narodowy Rumunii nie obniża stóp procentowych.
Giełdy szukają szczytów
Ostatnie dni na rynkach są bardzo korzystne dla indeksów giełdowych. Powodem jest oczekiwanie związane ze zmianą stóp procentowych. Inwestorzy poszukują w tej sytuacji inwestycji, których zwrot nie będzie zależny od rynkowych stawek kosztu pieniądza, dlatego zwracają się ku giełdom. Amerykańskie indeksy już teraz biją rekordy wszech czasów. Powodem jest tutaj dodatkowo słaby dolar. Inwestycja w tamtejsze indeksy przez wielu jest postrzegana jako inwestycja w giełdę i walutę.
Bułgaria dołączy do strefy euro
Wczoraj odbył się kolejny z małych kroków mających na celu wprowadzić Bułgarię do strefy euro. Mowa o akceptacji Parlamentu Europejskiego. Co ciekawe, w sondażach euroentuzjaści wcale nie przeważają. Wyniki badań opinii publicznej pokazują, że przeciwnicy nadal mają większość głosów, aczkolwiek od stycznia ich liczba wyraźnie spada. To właśnie lęk przed zwiększoną inflacją i brakiem niezależności w polityce jest głównym powodem niepokojów. Nie brakuje oczywiście kuriozalnych fake newsów. Nie wiadomo jak duży wpływ mają realne wątpliwości, a jaki teorie spiskowe. W kraju trwają jednak protesty przeciwko tej decyzji. Wśród dezinformacji warto wskazać na najciekawszy wątek mówiący o tym, że UE wymusi na obywatelach wydanie ich oszczędności. Na kursie waluty nie widać efektów tej decyzji, ale trzeba pamiętać, że jest on usztywniony od długich lat względem euro.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:
20:00 – USA – protokół z posiedzenia FOMC (odpowiednika RPP).
Bardzo prawdopodobny spadek do 0.62548Cześć!
Na wstępie chciałem życzyć wszystkim z Was Wesołych Świąt i samych zyskownych pozycji w nadchodzącym roku. Przechodząc do dzisiejszej analizy, jest ona bardzo prosta w swoim założeniu.
Analiza techniczna:
Ewidentny trend spadkowy kursu NZD/USD. Bardzo wyraźnie widać strefy wsparć i oporów, na które reaguje cena. Problemu z wyznaczeniem linii trendu też nikt nie powinien mieć.
Oznaczenia wykresu:
Strefy wsparć i oporów zaznaczyłem prostokątami. Cena praktycznie wzorowo na nie reaguje co potwierdza moją analizę.
Konfiguracja pozycji:
Pozycję krótką otworzyłem na poziomie 0.62983 , czyli w miejscu prawdopodobnego odbicia ceny od linii trendu. TP w R/R 1.88 (na poziomie 0.62552 ) więc większy niż moje standardowe pozycje z R/R 1.4. SL powyżej najbliższej strefy oporu na poziomie 0.63208. Jest to również miejsce ostatniego szczytu, gdzie cena odbijała się kilka razy w przeszłości(8:00 22.12, 14:00 21.12, 6:00 i 15:00 20.12), co również można by uznać za dobrą strefę oporu.
Cena na wsparciu NZDJPYCześć!
Dzisiaj szybka analiza ;) Dolar Nowozelandzki zatrzymuje się po raz kolejny na idealnym wsparciu.
Analiza techniczna:
Na wykresie 1D wytworzyła się formacja młotka, co może wskazywać na odbicie ceny po ostatnich spadkach.
Oznaczenia wykresu:
Strefa wsparcia została oznaczona przeze mnie prostokątem. Uważam, że jest to silny obszar, ponieważ cena reagowała tutaj już wielokrotnie (21.10.2021, 16.06.2022, 6.07.2022, 2.08.2022, 22.12.2022 oraz dzisiaj). Sądzę, że cena jest w stanie wrócić na poziom 87.377 .
Konfiguracja pozycji:
Pozycję długą otworzyłem na poziomie 82.761 , w miejscu utworzenia się formacji młota. TP ustawiony na 87.377 , natomiast SL standardowo w R/R 1.4, czyli na poziomie 79.546 .
Niespodziewana obniżka rat Środa miała przynieść decyzję o utrzymaniu stóp procentowych, a przyniosła o obniżce. Wartość 0,25% to niby niewiele, ale w skali kredytu hipotecznego powinno dać to kilkadziesiąt złotych oszczędności miesięcznie. W tle kolejne problemy dolara. To, co zaoszczędzimy na kredycie, możemy jednak zaraz wydać na stacjach benzynowych, jak obecny ruch się utrzyma.
Stopy procentowe jednak w dół
Wczorajsze posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej zaskoczyło rynek. Zaczęło się od tego, że niepokój zaczęła budzić godzina publikacji. Skoro dominował scenariusz pozostawienia stóp bez zmian, to dlaczego decyzja była tak późno? Wyjaśniło się, gdy ją poznaliśmy. Rada w trakcie obrad doszła jednak do wniosku, że biorąc pod uwagę lipcowe projekcje, należy stopy procentowe obniżyć. Widać zresztą, że oczekiwania inflacyjne są dużo niższe, niż w poprzedniej projekcji. Jak reagowały rynki? Bez niespodzianek. Skoro inwestorzy oczekiwali braku zmian i pod to inwestowali, to po samej decyzji musieli aktualizować pozycję. W rezultacie główne waluty zyskiwały względem złotego około 0,5%. Przełożyło się to na zmianę z 4,25 zł na 4,27 zł.
Dolar nie wraca do łask
Wczorajsze dane z amerykańskiego rynku pracy nie zachwyciły. Owszem, raport Challengera na temat liczby zwolnień spadł do najniższej wartości od pół roku. Problem w tym, że raport ADP na temat zmiany zatrudnienia pierwszy raz od ponad trzech lat jest na ujemnym poziomie. W rezultacie mamy nie tylko spadek liczby miejsc pracy, ale również pewne usztywnienie rynku. To nie są rzeczy, które inwestorzy chcą oglądać. Wczoraj nie doszło co prawda do wyznaczenia kolejnych maksimów na parze EURUSD, ale wróciliśmy powyżej poziomu 1,18. Dzisiaj zobaczymy odczyty na temat wniosków o zasiłek dla bezrobotnych oraz sytuację na rynku pracy. Te drugie dane, teoretycznie powinny być w piątek, ale jak wiemy 4 lipca to Dzień Niepodległości, więc przesunięto je na dzisiaj. Jeżeli słabsza tendencja się potwierdzi, można się spodziewać kolejnych osłabień dolara.
Co z cenami paliw?
Jeszcze wczoraj cieszyliśmy się z nadchodzących rekordowo niskich cen paliw. W hurcie benzyna 95 złamała prawie barierę 4,40 zł (bez VAT) po raz pierwszy od lat. Powody były dwa. Z jednej strony słaby dolar względem złotego, co powodowało, że przy tej samej cenie baryłki ropy w złotych było po prostu taniej. Z drugiej strony ropa na relatywnie niskich poziomach. Co się zatem zmieniło? Tak jak pisaliśmy wcześniej – po decyzji o obniżce stóp procentowych złoty znalazł się w odwrocie. Do tego wczoraj doszło do wybicia cen ropy – niewielkiego, ale jednak. Baryłka poszła w górę 2 dolary, czyli około 3%. W rezultacie paliwo poszło w hurcie 3 grosze. Niestety ceny w detalu są znacznie bardziej wrażliwe na wzrosty niż spadki cen hurtowych.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:
14:30 – USA – sytuacja na rynku pracy.
15:00 – Polska – konferencja prezesa NBP.
16:00 – USA – Zamówienia na dobra.
Maciej Przygórzewski - główny analityk walutowy InternetowyKantor.pl
Uspokojenie dolara i RPPWczorajszy dzień przyniósł nam zarówno kolejne szczyty, jak i chwilowe wyciszenie emocji wokół dolara amerykańskiego. Dzisiaj odbędzie się posiedzenie RPP. Rynek oczekuje utrzymania stóp procentowych.
Dolar najtańszy od 2018 roku
Wczorajsze dane z indeksów koniunktury nie zaskoczyły rynków. W strefie euro dalej widzimy pewien rozsądny pesymizm. Wynik 49,5 pkt jest co prawda słabszy od poziomu równowagi, ale niewiele. Do 50 pkt brakuje raptem 0,5 pkt, by wyrównać ilość odpowiedzi pozytywnych i negatywnych. Warto natomiast zwrócić uwagę, że sytuacja na Starym Kontynencie regularnie się poprawia. Wczorajszy odczyt był szóstym z rzędu wskazaniem rosnącego optymizmu. Pokazuje to, że pierwsze lęki przed konfrontacją w ramach wojny handlowej z nową administracją USA były jednak przesadzone. Z drugiej strony lepsze dane z Europy to kolejny sygnał przyciągający uwagę inwestorów na naszą stronę oceanu. Z tego też powodu wczoraj oglądaliśmy kontynuację ruchu z dolara na euro.
Dane z USA
Popołudniowe dane trochę uspokoiły sytuację. Po tym, jak w ostatnich dniach lokalne indeksy koniunktury nie zaskakiwały pozytywnie, wiele osób obawiało się, że łączny indeks też będzie nieciekawy. Tutaj jednak mieliśmy niespodziankę. Zarówno raport PMI, jak i ISM dla przemysłu przekroczyły oczekiwania. Biorąc pod uwagę poprzednie dni – efekt był tym silniejszy. W rezultacie wczoraj presja na dolara w drugiej połowie dnia trochę zmalała. Nie znaczy to, że dolar znów jest silny. Po prostu wyhamował ruch osłabiający go. Do tych danych dołożyła się wyższa od oczekiwań liczba wakatów, co może sugerować potencjalną poprawę na tamtejszym rynku pracy.
Czekając na RPP
Dzisiaj posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest utrzymanie stóp procentowych na niezmienionym poziomie. Bardzo możliwy jest również wniosek profesor Joanny Tyrowicz o podniesienie stóp o 2%. Ma on jednak realnie zerowe szanse na przejście. Już bardziej prawdopodobne wydaje się opcja cięcia na dzisiejszym posiedzeniu. Ruch taki nie jest spodziewany przez rynki, o czym świadczą notowania stawki WIBOR. Ta pokazuje, że najszybciej we wrześniu należałoby się spodziewać zmian. Nie raz jednak byliśmy zaskakiwani.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:
14:15 – USA – raport ADP na temat zatrudnienia.
Maciej Przygórzewski - główny analityk walutowy InternetowyKantor.pl
Dolar nie traci tempaJeszcze niedawno wydawało się, że dolar dotarł do dna. Dzisiaj widzimy jak puka od spodu. Amerykanie bardzo skutecznie realizują plan osłabienia swojej waluty. Niestabilność psuje jednak mocno optymizm przedsiębiorców. Inflacja w Polsce przyspiesza, ale nie budzi niepokoju.
Inflacja w Polsce
Wczoraj poznaliśmy wstępny odczyt inflacji za czerwiec w Polsce. Ceny dla konsumentów rosną o 4,1%. To z jednej strony 0,1% powyżej oczekiwań. Z drugiej strony to drugi najniższy rezultat w ciągu roku. Warto też zwrócić uwagę, że w lipcu 2024 doszło do zmian w stawkach za energię. Częściowe uwolnienie cen spowodowało, że inflacja podskoczyła do góry. Kluczowa zatem będzie wartość wskaźnika za miesiąc, kiedy w danych nie będzie już widać tego efektu. Trzeba pamiętać, że najbliższa decyzja RPP już jutro. Odczyt ten nie powinien wpłynąć na poziom stóp procentowych – rynki nadal oczekują utrzymania ich na niezmienionym poziomie. Pamiętajmy też, że w sierpniu posiedzenie jest niedecyzyjne. Najbliższa obniżka jest zatem możliwa dopiero we wrześniu. Z tego też powodu rynek przyjął dane o inflacji bardzo spokojnie.
Dolar znów szuka dna
Amerykańska waluta nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. Pokazano natomiast słabsze od oczekiwań dane na temat tamtejszej gospodarki. Był to naprawdę alarmujący odczyt Chicago PMI. Wynik 40,4 pkt pokazuje wyraźną przewagę odpowiedzi negatywnych. Oczekiwania były pesymistyczne, ale wynosiły 43 pkt. Mamy zatem dużo gorszy wynik od i tak niekorzystnych prognoz. Słabo wypadł również indeks Dallas FED, który również pokazuje nieprzychylne nastawienie ankietowanych. Jak się okazuje, pomimo słabego dolara, gospodarka amerykańska nie widzi przyszłości pozytywnie. Powodem jest najprawdopodobniej niestabilność sytuacji. Przy tak silnych zmianach przedsiębiorcy boją się bowiem inwestować, nie wiedząc jakie warunki gry będą obowiązywać, jak zrealizują inwestycje. W rezultacie trwa odwrót od USD. Dzisiaj rano po raz pierwszy od 2021 roku za jedno euro trzeba było zapłacić więcej niż dolara i osiemnaście centów.
Spadek inflacji za Odrą
Wczoraj poznaliśmy dane na temat inflacji w Niemczech. Wynik 2% to dokładnie poziom, którego się oczekuje. Warto zwrócić uwagę, że rynek prognozował 2,2% – czyli wartość wyższą, ale nadal zbliżoną do docelowego pułapu. W normalnej sytuacji obniżająca się inflacja w głównej gospodarce strefy euro powinna zapowiadać przyspieszenie cyklu obniżek stóp procentowych. To z kolei powinno osłabiać europejską walutę. Obecnie jednak euro jest silne głównie dzięki słabości dolara. W rezultacie dane te tylko opóźniły kolejne wzrosty na głównej parze walutowej świata, którą jest EURUSD.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych dzień odczytów indeksów koniunktury, oprócz tego warto zwrócić uwagę na:
16:00 – USA – liczba wakatów wg Jolts.
Maciej Przygórzewski - główny analityk walutowy InternetowyKantor.pl
CHFPLN - miejsce do handlu na wzrostyCHFPLN bardzo dobrze reaguje w strukturach lokalnych na handel pod formacje i ich test z interwału 4h.
Wyznaczone miejsce powinno dać reakcję przynajmniej po lokalny szczyt, a może być nawet początkiem długofalowego osłabiania się złotówki zarówno do franka, jak i euro i dolara.
Warto znaleźć odpowiedniego brokera do handlu tą egzotyczną parą walutową, opłaty potrafią być bardzo wysokie.
Dolar na kolejnych negatywnych rekordachDolar jest już najsłabszy nie od 2020 roku, a tym razem od 2018. W danych z Azji znów gorszy odczyt z Japonii i lekka poprawa w Chinach. W tle stabilizują się ceny ropy naftowej na świecie, gdzie niemal zapomniano o sytuacji na Bliskim Wschodzie.
Dolar najtańszy od 2018 roku
Ostatni raz tak tanio można było kupić dolara w 2018 roku. Warto jednak pamiętać, że najniższy kurs wyniósł wówczas imponujące 30 groszy mniej niż obecnie. Ten wynik wydaje się być niezagrożony, przynajmniej na najbliższy czas. Nie zmienia to faktu, że ostatnie dni są bardzo trudne dla amerykańskiej waluty. W piątek dodatkowo otrzymaliśmy dane na temat dochodów i wydatków Amerykanów. W obydwu przypadkach mieliśmy wynik słabszy od oczekiwań. Ostatnio rosną też szanse na przyspieszenie cyklu obniżek stóp procentowych. W rezultacie mamy kolejne sygnały, które przekładają się na osłabienie dolara.
Dane z Azji
Dzisiaj w nocy poznaliśmy pakiet danych z Azji. Rozpoczęło się od Japonii – produkcja przemysłowa spadła tam w ciągu roku o 1,8%. Jest to tyle duża niespodzianka, że analitycy prognozowali wzrosty. Pomimo tych słabszych danych jen japoński zyskiwał, ale było to raczej odbicie po poprzednim gorszym tygodniu. Następnie poznaliśmy indeksy koniunktury z Chin. Te z kolei wypadły lepiej od oczekiwań. Wynik dla przemysłu wyniósł 49,7 pkt, a dla usług 50,5 pkt. Oba były zatem w środku skali, blisko poziomu 50 pkt rozdzielającego przewagę odpowiedzi pozytywnych od negatywnych. Warto zwrócić uwagę, że juan chiński również jest w ostatnich tygodniach w silnym odwrocie. Chińczycy – podobnie jak Amerykanie – postanowili najwyraźniej podnieść konkurencyjność swojej gospodarki słabą walutą. Nie są jednak tak skuteczni. W rezultacie juan zyskuje względem dolara, ale traci względem euro. To sugeruje, że strumień towarów z Chin, zamiast do USA, powinien być powoli przekierowywany na nasz kontynent.
Stabilizacja ropy
Od środy ropa przebywa w bardzo wąskim korytarzu wahań jak na ten surowiec. Jest to dwudolarowy przedział pomiędzy 66 a 68 dolarów za baryłkę. Oczywiście liczone jako ropa Brent, czyli ten gatunek surowca, który jest kwotowany na giełdzie w Londynie. Po zamieszaniu na Bliskim Wschodzie nie ma już żadnego śladu. W piątek na rynek trafiły kolejne dane o zamknięciu kolejnych miejsc wydobycia w USA. Spadek był o 1 punkt procentowy większy, niż oczekiwano. Należy jednak pamiętać, że w pierwszej kolejności zamykane są tam źródła relatywnie niewielkiej mocy, które przy obecnych poziomach cenowych przestają być opłacalne ekonomicznie. Likwidowanie powinno jednak docelowo ograniczać nadwyżkę surowca na rynku i związany z nią spadek cen.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:
14:00 – Niemcy – inflacja CPI,
15:45 – USA – indeks Chicago PMI.
Maciej Przygórzewski – główny analityk w InternetowyKantor.pl
USD pozostaje pod presją, PLN kontynuuje ofensywę Europejska inflacja w cieniu amerykańskiej. Dolar w dalszym ciągu w głębokiej defensywie. Złoty kontynuuje atak na euro. Pasmo sukcesów prezydenta Donalda Trumpa.
Inflacja w Europie zaskakuje
W piątek rozpoczynamy comiesięczny sezon wstępnych odczytów inflacyjnych. Na razie ich wyniki zaskakują w górę, a równocześnie dobitnie pokazują różnice w unii walutowej. Francuski CPI w ujęciu rocznym wyniósł 0,9%, co w przypadku drugiej gospodarki UE wskazywałoby na przestrzeń do dalszych obniżek stóp w strefie euro. Jednak rzut beretem przez Pireneje i sytuacja staje się mniej oczywista. W Hiszpanii wskaźnik inflacji podskoczył do 2,2% rdr, czyli znalazł się w pobliżu aktualnych stóp procentowych, co może wzmagać ostrożność u monetarnych decydentów. Mimo wszystko powyższe publikacje nie były w stanie wykreować głębszego rynkowego impulsu. Takowy może jednak przyjść po południu, gdy poznamy dane o wydatkach Amerykanów. W południe kurs EUR/USD utrzymuje się stabilnie powyżej 1,17 $.
Make Dollar Weak Again
Prezydent USA może zaliczyć mijający tydzień do jednych z najbardziej udanych za swego urzędowania. Najpierw zasadniczo wymusił zawieszenie broni między Izraelem a Iranem, co zdjęło z rynków część ryzyka geopolitycznego. Potem szczyt NATO zgodził się na zwiększenie wydatków na obronność do 5% PKB, co z pewnością pozytywnie przełoży się na przemysł. Wreszcie w piątek Chińczycy potwierdzili, że uzgodnili z Amerykanami szczegóły handlowej umowy ramowej. Dzięki niej do USA mają ponownie popłynąć metale ziem rzadkich, bez których nie istnieje nowoczesna technologia. Wall Street na historycznych szczytach, a dolar najsłabszy od lat (co ma poprawić konkurencyjność amerykańskiej gospodarki). Jeżeli Donald Trump swoimi sugestiami co do następcy w fotelu szefa Fed wywoła ruch ze strony banku centralnego, a początek lipca rzeczywiście zmaterializuje umowy handlowe z największymi partnerami, to chyba resztę wakacji prezydent USA będzie mógł już spędzić na polu golfowym.
Piątek nie przynosi zmian, PLN w natarciu
Piątkowa sesja przebiega na GPW pod dyktando niedźwiedzi, ale indeksy oddają tylko drobne z pokaźnych tegotygodniowych zysków. WIG porusza się dziś w kontrze do rynków bazowych, Europa świeci się na zielono, z liderem w postaci paryskiego CAC40 (+1,2%). Na rynku walutowym dolar pozostaje w defensywie, a złoty nie przestaje atakować. Kurs EUR/USD coraz pewniej czuje się powyżej 1,17 $, czy to tylko przystanek w kontynuacji trendu? Kurs USD/PLN nie oddala się szczególnie od 3,60 zł, co może sugerować wciąż istniejącą szansę na przetestowanie tego poziomu. Siła rodzimej waluty jest dziś potwierdzona na EUR/PLN, który w dalszym ciągu spada i zbliża się do 4,23 zł, widzianego ostatnio w maju. Czy to już koniec spekulacji wobec nadchodzącej w najbliższą środę decyzji RPP?
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:
14:30 – USA – Raport na temat wydatków Amerykanów (PCE),
16:00 – USA – Raport Uniwersytetu Michigan.
Adam Fuchs - analityk walutowy InternetowyKantor.pl
Co ma wspólnego dolar z czekoladą?Ostatnie dni były bardzo udane dla miłośników czegoś słodkiego do kawy. Nie dość, że w wyniku realizacji zysków ze spekulacji na surowcach w dół idą zarówno ceny kontraktów na kawę, jak i kakao, to jeszcze wyrażone są one w silnie taniejącym dolarze.
Dolar najtańszy od 2020 roku
Jeszcze wczoraj kurs dolara wyrażony w polskich złotych był najniższy od 2021 roku. Tamte minima jednak szybko pękły i dziś oglądamy najniższe poziomy od 2020. Do nich brakuje obecnie amerykańskiej walucie trochę ponad jednego grosza. Niewykluczone więc, że kiedy ten tekst zostanie opublikowany będziemy już mówić o najtańszym dolarze od 2017 roku. Tamte minima znajdują się jednak 15 groszy niżej niż obecne notowania, więc nawet przy obecnych działaniach administracji USA nie należy się spodziewać ich przekroczenia w kolejnych dniach. Dlaczego dolar aż tak traci? Należy wskazać na sumę kilku czynników. Zacznijmy od geopolityki. Przez ostatnie kilkanaście dni niepewność wobec działań na Bliskim Wschodzie sztucznie wzmacniała dolara, a osłabiała złotego. Teraz ten element zniknął. Po drugie inwestorzy lubią pewność. Jeżeli jest coś, czego bez wątpienia nie daje im obecna administracja, to jest to właśnie pewność. Po trzecie, i nie mniej istotne, inwestorzy spodziewają się przyspieszenia cyklu obniżek stóp procentowych. Sumę tych czynników widzimy na wykresach.
Dobre wiadomości nie tylko dla łasuchów
Wiele osób narzeka, że serwisy informacyjne składają się z samych złych wiadomości. Nic bardziej mylnego. W zeszłym tygodniu doszło do dużego przełomu na rynku kakao. Jeszcze tydzień temu cena kontraktu znajdowała się na poziomie 10 000. Dzisiaj to już poniżej 9 000. Warto zwrócić uwagę, że od początku roku spadek wynosi już ponad 25%. Dla wielu osób bardziej istotne informacje płyną jednak z rynku kawy. Po tym jak w lutym kontrakty na ten surowiec osiągnęły historyczne maksima, rozpoczął się trend spadkowy. Obecnie ceny obu tych surowców są słodko-gorzkie. Z jednej strony jest to około 30% poniżej szczytów, co powinno przecież cieszyć. Z drugiej strony nigdy przed 2024 rokiem żaden z nich nawet nie zbliżał się do poziomów, na które obecnie spadł. Będzie zatem taniej, co nie znaczy, że tanio. No i trzeba pamiętać, że kontrakty wyrażane są w dolarach, a ten też tanieje.
Czesi nie zaskakują
Wczoraj poznaliśmy decyzję Czeskiego Narodowego Banku w sprawie stóp procentowych. Po majowej obniżce, dzisiaj utrzymano stopy procentowe na niezmienionym poziomie (3,5%). Analitycy wskazują co prawda, że inflacja w maju wzrosła do 2,4% w ujęciu rocznym (1,8% w kwietniu). Dane z kwietnia należy jednak traktować jako jednorazową anomalię, bo w 2024 w tym miesiącu był skok inflacji. W tym roku, w porównaniu do poziomu z 2024, wzrost w kwietniu okazał się więc niższy. Po samej decyzji na rynku nie było zgodności, co do dalszych scenariuszy. Zaczęło się dużą, kilkuminutową przecenę korony czeskiej, ale po chwili waluta naszych południowych sąsiadów była już silniejsza niż przed ogłoszeniem tej decyzji.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:
14:30 – USA – PKB,
14:30 – USA – zamówienia na dobra,
14:30 – USA – wnioski o zasiłek dla bezrobotnych.
Maciej Przygórzewski – główny analityk w InternetowyKantor.pl
USD/PLN i półroczna linia trenduTo nie jest zbyt częsty obrazek, aby na rynku walutowym w tak precyzyjny sposób była respektowana linia trendu i to aż do pół roku. W takiej sytuacji technicznej znalazł się kurs walutowym USD/PLN, który spadł do najniższego poziomu od 2021 r.
Linia trendu oraz cały kanał trendowy zdają się być istotne dla dalszych losów tej pary zwłaszcza, gdyby doszło do wyłamania.
W najbliższym czasie kluczowa zdaje się być lipcowa projekcja inflacji oraz reakcja członków RPP na jej rezultat, czyli budowa podwalin pod kolejne cięcie stóp procentowych w Polsce. Z kolei w USA rynek będzie szacować, jakie są szanse na cięcie w lipcu (obecnie około 18%) oraz czy na pewno obniżka stóp nastąpi we wrześniu (podobnie jak w Polsce).
___
73% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD. Zastanów się, czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty twoich pieniędzy.
Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 73% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty twoich pieniędzy
CMC Markets świadczy usługi na zasadzie wyłącznie realizacji zleceń (execution only). Prezentowany materiał (niezależnie od tego, czy zawiera jakiekolwiek opinie) ma charakter informacyjny i nie uwzględnia osobistych okoliczności ani celów. Żadna informacja w tym materiale nie jest, ani nie powinna być uważana, za poradę finansową, inwestycyjną lub inną poradę, na której należy polegać przy podejmowaniu decyzji. Żadna z opinii wyrażonych w materiale nie stanowi rekomendacji CMC Markets lub autora materiału, że jakakolwiek inwestycja, instrument, strategia transakcyjna lub inwestycyjna, jest odpowiednia dla konkretnej osoby. Materiał nie został przygotowany zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych. CMC Markets nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania tego materiału, jednak nie wykorzystuje zawartych w nim informacji przed jego publikacją.
Rynek stabilizuje się po zawieszeniu broniNa rynku walutowym mamy wyraźne uspokojenie po oficjalnym zawieszeniu broni na Bliskim Wschodzie. Widać odpływ inwestorów od dolara w kierunku walut bardziej ryzykownych. Beneficjentem tego ruchu jest m.in. polski złoty.
Dolar najsłabszy od czterech lat
Wczoraj widzieliśmy odpływ inwestorów od dolara wywołany uspokojeniem nastrojów geopolitycznych związanych z Bliskim Wschodem. Ruch ten został wczoraj dodatkowo przyspieszony przez Indeks Zaufania Konsumentów – Conference Board. Rynek oczekiwał 99,5 pkt, a otrzymał 93 pkt. Gdyby nie fatalne dane za kwiecień, byłby to najgorszy wynik od lat. Jednak jest to drugi najgorszy. Amerykańskiej walucie nie pomagają również rosnące szanse na przyspieszenie cyklu obniżek stóp procentowych. W rezultacie za jedno euro płaci się już ponad dolara i 16 centów.
Złoty na fali
Wraz z odpływem kapitału z USA do Europy zyskiwał również polski złoty. W wyniku tego ruchu kurs EUR wobec PLN spadł z okolic 4,27 – 4,28 zł do 4,25 zł. Jest to typowa sytuacja, kiedy inwestorzy szukają potencjalnie lepszych stóp zwrotu w krajach zależnych od strefy euro. Beneficjentem tej sytuacji jest zresztą nie tylko polski złoty, ale również inne waluty naszego regionu, takie jak forint węgierski i korona czeska. Polskiemu złotemu w tym ruchu nie przeszkadzały nawet słabsze dane o sprzedaży detalicznej opublikowane wczoraj.
Węgrzy nie tną stóp procentowych
Węgrzy już dziewiąty miesiąc pozostawili stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Jest to o tyle mniej zaskakujące, że jeszcze w lutym inflacja wynosiła 5,6%. Potem co prawda spadła, ale w maju znów odbiła w górę i osiągnęła 4,4%. Trzeba pamiętać, że Węgry w szczycie tego cyklu miały główny wskaźnik na poziomie 13%. Obecnie mamy zatem dokładnie połowę tamtego poziomu. Nie zmienia to faktu, że doszliśmy do etapu, w którym inflacja zaczęła się stabilizować na wyższych niż oczekiwane poziomy. To z tego powodu bank centralny utrzymuje stopy procentowe na niezmienionym poziomie i czeka na rozwój sytuacji. Rynek zareagował delikatnym umocnieniem forinta, gdyż nie wszyscy inwestorzy byli zgodni, że stopy pozostaną bez zmian. Część liczyła na pobudzanie gospodarki obniżkami.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:
14:30 – Czechy – decyzja w sprawie stóp procentowych,
16:00 – USA – Sprzedaż domów.
Maciej Przygórzewski – główny analityk w InternetowyKantor.pl
Koniec wojny na Bliskim Wschodzie?W nocy doszło do zawieszenia broni pomiędzy Iranem a Izraelem. Rynki bardzo wierzą w skuteczność tego porozumienia o czym świadczy gwałtowna reakcja rynków. W międzyczasie poznaliśmy słabsze dane z Polski.
Zawieszenie broni na Bliskim Wschodzie
W nocy Donald Trump oświadczył, że doszło do zawieszenia broni pomiędzy Iranem i Izraelem. Brzmi to na pierwszy rzut oka zaskakująco, ale działania wojenne naprawdę ustały. Nie znamy oczywiście szczegółów warunków pokojowych, ale znamy reakcję rynków. Widać dużą ulgę. Silnie zyskuje izraelska szekla, gdyż Izrael uchodzi za zwycięzcę tej wojny. Co ciekawe – traci amerykańska waluta. Powodem zmniejszenia wartości jest fakt, że w trakcie działań militarnych USA uchodziło za bezpieczną przystań. Teraz gdy ryzyka spadają, inwestorzy wracają do bardziej ryzykownych inwestycji. W rezultacie dolar znów jest blisko najniższych poziomów względem euro od końca 2021 roku.
Jak reagowały pozostałe rynki?
Pokój na Bliskim Wschodzie to oczywiście spadek cen ropy naftowej. Skoro nie będzie zamknięcia Cieśniny Ormuz ani blokady Kanału Sueskiego, to nagle z wyceny surowca zniknęło dużo ryzyk. O tym, jak dużo najlepiej świadczy fakt, że wczoraj w godzinach wieczornych w Londynie wyceniano baryłkę ropy na 76 USD. Dzisiaj rano jest już to 68 USD. Mamy zatem przeszło 10% przeceny w ciągu około 12 godzin. Koniec działań wojennych widać również na giełdach. Dzisiejsze otwarcia są bardzo optymistyczne. Zmiany nie są aż tak widoczne jak na ropie, ale większość parkietów europejskich otwierała się około 1% powyżej wczorajszych poziomów zamknięcia.
Dane z Polski
Wczoraj zobaczyliśmy pakiet danych z Polski. Produkcja przemysłowa w skali rocznej wzrosła o 3,9%, co jest wynikiem nieco poniżej oczekiwań mówiących o 4,4%. Budowlano-montażowa spadła zgodnie z prognozami o 2,9%. Poznaliśmy również odczyty z rynku pracy. Zatrudnienie zmniejszyło się o 0,8% w skali roku, za to pensje rocznie rosną o 8,4%. Są to niestety w obydwu przypadkach dane delikatnie słabsze, niż przypuszczano. Na uwagę zasługuje średnie wynagrodzenie. Po dwóch miesiącach powyżej 9000 zł brutto spadło ono do 8670 zł brutto. Dlaczego wynagrodzenie zmalało, skoro pensje zwiększają się o 8,4%? Powodem jest fakt, że wzrost liczy się w ujęciu rocznym. Dane za marzec i kwiecień są zwyczajowo zawyżone, gdyż w tych miesiącach wypłaca się najczęściej premie roczne. W rezultacie mamy swoistą anomalię. Występuje ona jednak co roku i nie należy się nią przejmować. Rynek na grosze odczyty zareagował delikatnym osłabieniem złotego. Po zawieszeniu broni na Bliskim Wschodzie widać napływ inwestorów do złotego, a po osłabieniu nie ma już żadnego śladu.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:
14:00 – Węgry – decyzja w sprawie stóp procentowych,
14:30 – Kanada – inflacja konsumencka,
16:00 – USA – indeks zaufania konsumentów Conference Board.
Maciej Przygórzewski – główny analityk w InternetowyKantor.pl
Bliski Wschód płoniePodobnie jak tydzień temu, rynki zachowały duży spokój w odpowiedzi na eskalację działań militarnych na Bliskim Wschodzie. Na otwarciu oczywiście były duże przeceny, ale rynki szybko wracały do normy. Co ciekawe waluty zachowały się dużo stabilniej niż surowce.
Amerykanie atakują Iran
Trochę ponad tydzień po tym jak rozpoczęła się wymiana ciosów pomiędzy Izraelem a Iranem, do gry włączył się Wielki Brat. W weekend doszło do ataków rakietowych USA na obiekty atomowe Iranu. Jeśli spojrzymy na doniesienia medialne – Amerykanie osiągnęli sukces, bo atak wykonali i zadali potężne straty. Ale i Iran odniósł „sukces”, bo nie ucierpiał zbyt mocno w tym ataku. Jak widać relacje obu stron nie są zgodne. Zgodne były natomiast rynki. Inwestorzy uznali, że dla kursów walutowych to wydarzenie nie jest istotne. Jedyną ważną reakcją jest umocnienie się izraelskiej szekli. Waluta Izraela szła w górę, po tym jak po jej stronie do walk weszli Amerykanie. Warto jednak pamiętać, że na stole jest obecnie blokada cieśniny Ormuz, co może spowodować poważne problemy w dostawach ropy naftowej. Potencjalnie mówi się jeszcze o możliwym uaktywnieniu się sprzymierzonych z Iranem bojówek w Jemenie, co może zagrozić statkom wchodzącym od strony Oceanu Indyjskiego do Kanału Sueskiego.
Jak reagowały inne aktywa?
Jak nietrudno się domyślić, tematem numer jeden jest ropa naftowa. Dzisiejsze otwarcie notowań ropy pokazało 3 dolary zwyżki. Był to imponujący wzrost. Szybko jednak okazało się, że strach miał wielkie oczy i inwestorzy zaczęli sprzedawać surowiec oraz kontrakty terminowe. W rezultacie już w okolicach godziny 10:00 ceny wróciły do poziomów z piątku. Podobną reakcję widzieliśmy na rynku złota. Również na otwarciu zobaczyliśmy duże wzrosty. Tutaj jednak powrót do poziomów z piątku był znacznie szybszy. Giełdy reagowały podobnie. Spadki na otwarciu i szybki powrót do poziomów z piątku. Ciekawe były reakcje na rynku kryptowalutowym. Rynek ten, w przeciwieństwie do walut i surowców, nie zamyka się na weekend. Notowania weekendowe kryptowalut pokazały duże spadki. Dzisiaj mamy odbicie, ale w niedzielę kurs znalazł się na najniższych poziomach cenowych od pierwszej połowy maja.
Stopy procentowe bez zmian
W czwartek poznaliśmy dwie ważne decyzje banków centralnych. Obie miały miejsce o 13:00. Wielka Brytania utrzymała główną stopę procentową na poziomie 4,25%. Jedyną niespodzianką w samej decyzji był fakt, że aż 3 z 9 członków gremium decyzyjnego głosowało za obniżką. Biorąc pod uwagę przewidywania dotarcia inflacji do celu w przyszłym roku, można oczekiwać dalszych cięć w tym roku. W Turcji z kolei utrzymano stopy procentowe bez zmian. Inflacja znajduje się tam co prawda wyraźnie poniżej celu, ale trzeba pamiętać, że to nadal 35%, a nie 3,5%, jak na Zachodzie. Musimy też pamiętać, że tamtejszy bank centralny w kwietniu podnosił stopy w celu lepszego opanowania wzrostu cen. Obie decyzje były spodziewane przez analityków, stąd niewielka reakcja rynków walutowych.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych dzień odczytów indeksów koniunktury.
Maciej Przygórzewski – główny analityk w InternetowyKantor.pl






















