Rekordowe średnie płaceWzrost średnich płac w Polsce pozostaje wysoki mimo spadku inflacji. Obecnie odrabiamy część tego, co straciliśmy w ostatnich latach. Paradoksów ciąg dalszy. Brytyjczycy nie obniżają stóp procentowych, a funt traci – za to Szwedzi obniżają, a szwedzka korona zyskuje.
Rynek pracy w Polsce
Wczoraj poznaliśmy dane na temat przeciętnego wynagrodzenia i zatrudnienia w Polsce. Należy pamiętać, że te odczyty dotyczą tylko przedsiębiorstw, które zatrudniają więcej niż dziewięciu pracowników. Wynagrodzenie średnie w tym segmencie podskoczyło w listopadzie do 8478,26 zł. Jest to najwyższy wynik w historii Polski. Po raz pierwszy przekroczyliśmy bowiem dane z marca. Dlaczego ten miesiąc miał taki specyficzny poziom? Wynika to z faktu, że bardzo często premie roczne wypłacane są do końca pierwszego kwartału kolejnego roku. Trend wzrostowy na rynku płac jest stały, rosną one obecnie o 10,5% w skali roku. Wybicia od tego schematu, jak chociażby wspomniany marzec się oczywiście zdarzają. Zresztą jest on regularnie wyjątkowo wysokim miesiącem. Słabsze dane przyszły jednak z zatrudnienia. Spada ono z roku na rok o 0,5%. Jednak tutaj jest także dobra wiadomość – analitycy oczekiwali większego spadku, bo o 0,6%.
Brytyjczycy nie zmieniają stóp
Po obniżce, która miała miejsce w zeszłym miesiącu, rynek oczekiwał, że stopy procentowe w Wielkiej Brytanii nie zmienią się do końca roku. Prognozy te były dodatkowo wzmocnione listopadowym wzrostem inflacji do 2,6%, czyli najwyższego poziomu od marca tego roku. Nie można zatem mówić, że brak zmian zszokował rynki. To jednak co zaskoczyło, to wynik głosowania. W Wielkiej Brytanii publikowana jest bowiem informacja, ile osób głosowało za jaką opcją. Okazuje się, że z dziewięcioosobowego gremium, nie osiem, a zaledwie sześć osób zagłosowało za utrzymaniem stóp procentowych na niezmienionym poziomie. Pokazuje to, że jest w Banku Anglii dużo większa skłonność do cięć, niż sądzono. To właśnie dlatego po decyzji funt tracił na wartości.
Szwedzi obniżają stopy procentowe
Wczoraj zgodnie z przypuszczeniami doszło do zmniejszenia stóp procentowych w Szwecji. To co jest w tej informacji najważniejsze, to fakt, że Szwecja obniżyła główny wskaźnik z 2,75% na 2,5%. Są to zatem poziomy niższe obecnie o 2 lub 3 decyzje o cięciach od poziomów Europejskiego Banku Centralnego. Porównując to do USA, jesteśmy 7 obniżek niżej. Szwecja ma jednak od sierpnia inflację poniżej 2%, co powoduje, że jest tam cały czas przestrzeń na redukcję. Z drugiej strony komunikaty banku zapowiadają spowolnienie dalszego cyklu obniżek. Mamy zatem kalkę ostatniej sytuacji z USA. Pomimo cięć stóp procentowych doszło bowiem do umocnienia waluty.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:
14:30 – USA – dochody i wydatki Amerykanów,
16:00 – USA – Raport Uniwersytetu Michigan.
Maciej Przygórzewski – główny analityk w InternetowyKantor.pl
Rynek Forex
Dolar znów zyskujeZgodnie z prognozami FED obniżył stopy procentowe w USA. Z drugiej strony spadają oczekiwania kolejnych obniżek, co powoduje, że dolar zyskuje. W tle potencjalne problemy rynku nieruchomości za oceanem.
FED bez niespodzianki
Wczoraj z kontraktów terminowych wynika niemal dokładnie obniżka o 0,25%. Zatem nie powinniśmy się dziwić, widząc właśnie taki ruch. Nowa stopa procentowa wynosi 4,25% – 4,50%. W USA stopy zapisuje się przedziałem, a nie wartością. Szanse styczniowej obniżki są jednak obecnie oceniane na niecałe 10%. Można powiedzieć sobie wprost, że nie powinno do niej dojść. Należy pamiętać, że styczniowe posiedzenie będzie już miało miejsce po zaprzysiężeniu Donalda Trumpa na prezydenta. W rezultacie mogą pojawić się nowe okoliczności.
Reakcje rynków
Po wczorajszej obniżce stóp procentowych w USA doszło do silnego umocnienia dolara, mimo że zazwyczaj takie ruchy osłabiają walutę. Powodem tego paradoksu jest fakt, że o obniżce tak naprawdę wszyscy wiedzieli. Jednocześnie na rynek trafiły nowe prognozy. Okazuje się, że od września oczekiwania docelowych poziomów stóp na koniec 2025 roku wzrosły o 0,5% – z 3,4% na 3,9%. Oznacza to, że ma dojść nie do trzech lub czterech cięć, a zaledwie jednego lub dwóch w przyszłym roku. Im wyższe stopy procentowe, tym silniejsza waluta. Dlatego też w kontekście tych wiadomości reakcja rynków walutowych nie dziwi. Dolar tuż po decyzji najpierw podrożał 5 groszy, ale potem w nocy około połowy tego umocnienia oddał. Po tak silnych ruchach korekta nie jest niczym nadzwyczajnym.
Rynek nieruchomości w USA
Wczoraj poznaliśmy również pakiet danych z rynku nieruchomości w USA. Mamy obecnie dość dziwną sytuację. Z jednej strony rośnie liczba wydawanych pozwoleń na budowę. Z drugiej strony spada liczba rozpoczętych budów. W efekcie znów wracają wątpliwości czy nie mamy do czynienia z powtórką z 2008 roku. To właśnie ówczesny kryzys był mocno łączony z kryzysem w branży nieruchomości. Obecnie przedłużające się wysokie stopy procentowe mogą spowodować nawrót tego problemu.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych brak ważnych odczytów
Maciej Przygórzewski – główny analityk w InternetowyKantor.pl
AUDJPY (sell)Zakładam że para walutowa AUDJPY zakończyła ruch wzrostowy, zachowanie się ceny przypomina formację RGR na wykresie dziennym i tygodniowym. Po wybiciu Stop loss potrzebna jest nowa interpretacja trendu. (wejście, stop loss, i TP zaznaczone na wykresie.)
Każdy trader patrząc na wykres zobaczy coś innego... sens handlu polega na tym, że tworzysz pogląd na podstawie swojej analizy, a następnie starasz się go trzymać. (Ten pomysł jak każdy inny który publikuje ma dokładnie 50% szans na sukces lub porażkę)
GBP/JPY - 19.12👉Siemanko, trzeba patrzeć jak zamknie się teraz H4.
👉 13 wydarzenie mamy i cały dzień jest te tentative, więc może bujać. 👀
✅ Skłaniam się na LONG, ładnie to wygląda, dywergencja jest też pomiędzy EUR elegancja francja
🎯 Chciałbym zobaczyć szczyt tygodnia i zjazd w dół, no ale wiadomo, co będzie to będzie. Interesuje mnie przedział od zamknięcia H4 do 11.30/12.00, na podjęcie deczyji a jeżeli nie to dopiero min. 15 min po wydarzeniu (taka moja zasada, pomyśl dlaczego). 👀
Zieloności 🔮
USDCAD - zmiana trendu.Para walutowa USDCAD stoi na krawędzi znacznych spadków w najbliższej przyszłości.
Kluczowe wskaźniki techniczne, takie jak MACD, zaczęły pokazywać sygnały sprzedaży.
Inwestorzy powinni zwracać uwagę na najbliższe publikacje danych makroekonomicznych, które mogą potwierdzić lub zaprzeczyć tym prognozom spadkowym dla USDCAD.
Na wykresie wyznaczona strefa sprzedażowa z której to strefy będę realizować pozycję sprzedażową.
EURUSD spadkiTransakcja wysokiego ryzyka i zysku
Wykres D1 konsolidacja w trendzie spadkowym. Przyłączam się do trendu spadkowego. Zakładam że EURUSD będzie nadal się osłabiać. Po wybiciu Stop loss potrzebna jest nowa interpretacja trendu. (wejście, stop loss, i TP zaznaczone na wykresie.)
Każdy trader patrząc na wykres zobaczy coś innego... sens handlu polega na tym, że tworzysz pogląd na podstawie swojej analizy, a następnie starasz się go trzymać. (Ten pomysł jak każdy inny który publikuje ma dokładnie 50% szans na sukces lub porażkę)
Ropa w górę, funt w dółZamieszania na Bliskim Wschodzie mają pewną specyfikę. Między innymi, gdy robi się gorąco, to ceny ropy rosną. W tle dobre dane z Kanady nie miały wpływu na notowania tamtejszego dolara. Dane z Wysp z kolei spowodowały osłabienie funta.
Odbicie cen ropy
Obalenie dyktatury w Syrii wcale nie uspokoiło sytuacji na Bliskim Wschodzie. Wielu analityków cały czas wskazuje na możliwość eskalacji konfliktu, szczególnie że Syria była pewnego rodzaju buforem pomiędzy Izraelem a Iranem. To właśnie potencjalne militarne starcie tych dwóch państw jest jednym z motorów napędowych wzrostów cen ropy naftowej. Obecnie jest relatywnie spokojnie, ale to wcale nie sugeruje, że sytuacja nie będzie eskalować. Miniony tydzień przyniósł nam wzrost wartości baryłki ropy Brent notowanej w Londynie o 3,5 dolara. Zaczynaliśmy ten okres od 71 dolarów, a kończyliśmy w okolicach 74,5 dolara. Należy zwrócić uwagę, że to nadal dość tani surowiec, na tle ostatniego roku. Od stycznia do sierpnia tak niska cena nie pojawiła się bowiem ani razu. Nie zmienia to faktu, że drożejąca ropa może pod znakiem zapytania postawić spadki cen tego surowca, a tym samym stóp procentowych w wielu krajach.
Lepsze dane z Kanady
Na zakończenie poprzedniego tygodnia poznaliśmy dane z Kanady. Sprzedaż hurtowników rośnie o 1%, co jest wynikiem wyraźnie lepszym od oczekiwanego 0,6%. Na uwagę zasługuje również produkcja sprzedana, która w październiku rosła o 2,1%, wobec oczekiwanych 1,2%. To wszystko działo się przy wzroście wykorzystania mocy produkcyjnych do 79,3%. Wbrew pozorom jest to dość wysoki parametr, nie tylko względem Polski. Porównywanie go do naszego kraju nie jest jednak bardzo zasadne, bo wykorzystanie mocy produkcyjnych w Unii Europejskiej mamy większe tylko od Estonii. Rynek przyjął jednak te dane dość spokojnie i nie było widać umacniania się dolara kanadyjskiego.
Zimny prysznic z Wielkiej Brytanii
W piątek na rynek trafił pokaźny pakiet danych z Wielkiej Brytanii. Zaczęło się od PKB, które wypadło wyraźnie poniżej prognoz. Analitycy spodziewali się w październiku wzrostu o 0,2%, a otrzymali spadek o 0,1%. W efekcie roczny wskaźnik zmniejszył się z 1,6% na 1,3%. Kolejne dane opublikowane to wyniki produkcji przemysłowej. Ta z kolei, zamiast zwiększyć się o 0,3%, spadła o 0,6%. W tym samym czasie bilans handlowy pokazał deficyt w wysokości niemal 19 mld. Nie trudno się domyślić, że po takim pakiecie inwestorzy byli zainteresowani głównie ucieczką z brytyjskiej waluty. Dzień zaczynał się przy kursie funta na niemal 5,18 zł. Na koniec dnia oglądaliśmy ataki na 5,12 zł.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na wstępne odczyty indeksów koniunktury.
Maciej Przygórzewski – główny analityk w InternetowyKantor.pl
GBP/JPY - 16.12Znajdujemy się w zasięgu pomiędzy górą i dołem LQ Asi, a oddalając pespektywę pomiędzy górnym LQ londynu z 12.12 a dolnym LQ londynu 13.12. 👀
Ciężki tydzień z uwagi na wydarzenia. Niskie prawdopodobieństwo skuteczności, z tego miejsca na pewno zobaczymy wybicie. Z uwagi na miejsce w strukturze i przełamania skłaniam się na LONG. 👀
👉 We will see, soon. Zostawiam jak zwykle poziomy, które mnie interesują.
GBP/JPY - 16.12Znajdujemy się w zasięgu pomiędzy górą i dołem LQ Asi, a oddalając pespektywę pomiędzy górnym LQ londynu z 12.12 a dolnym LQ londynu 13.12. 👀
Ciężki tydzień z uwagi na wydarzenia. Niskie prawdopodobieństwo skuteczności, z tego miejsca na pewno zobaczymy wybicie. Z uwagi na miejsce w strukturze i przełamania skłaniam się na LONG. 👀
👉 We will see, soon. Zostawiam jak zwykle poziomy, które mnie interesują.
EBC nie zaskakuje, a dolar zyskujeEuropejski Bank Centralny zgodnie z oczekiwaniami tnie stopy procentowe o 0,25%. Amerykanie pokazują słabsze dane o inflacji producenckiej i więcej wniosków o zasiłek dla bezrobotnych niż prognozowano. Inflacja w Polsce przyspiesza.
EBC nie zadziwił
Europejski Bank Centralny zgodnie z oczekiwaniami obniżył główną stopę procentową o 0,25% – z 3,4% na 3,15%. Analitycy przypuszczali taki poziom, ale nie brakuje głosów, że na którymś z kolejnych posiedzeń można spodziewać się mniejszej obniżki, mającej na celu przywrócenie bardziej „okrągłych wartości”. Dobrą okazją byłoby kolejne cięcie o 0,15%, zamiast 0,25%. W ten sposób główna stopa procentowa spadłaby do równych 3%, zwłaszcza że zdaniem wielu ekspertów w pierwszym kwartale 2025 czekają nas dwie obniżki. Co ciekawe, już teraz główna stopa procentowa w strefie euro jest o 1,6% niższa niż w USA. Jednak rynki nadal oczekują dalszej redukcji. Patrząc na sytuację strefy, jest to uzasadniona prognoza, gdyż przygoda z podniesionymi stopami procentowymi oprócz zduszenia inflacji, zdusiła także rozwój gospodarczy. EBC w swoim komunikacie malował co prawda obraz bezinflacyjnego wzrostu na horyzoncie, ale fragmenty te są traktowane bardziej jako tzw. myślenie życzeniowe.
Zaskoczenie za oceanem
O ile środowy odczyt inflacji konsumenckiej w USA przeszedł bez większego echa, o tyle producencka wczoraj namieszała. Rynki spodziewały się, że ceny producentów wzrosną o 2,6% w ujęciu rocznym, a wzrosły o 3%. Z dwóch wskaźników zmian cen, teoretycznie ten dla producentów jest znacznie mniej istotny. Jednak 0,4% różnicy przy tych poziomach to dużo. Obecna wartość dodatkowo daje argumenty analitykom, którzy przewidują spowolnienie cyklu obniżek stóp procentowych w USA. To właśnie dlatego wczoraj dolar umacniał się względem euro. Większa inflacja konsumencka sugeruje bowiem, że stopy mogą zostać na wyższym poziomie, niż dotychczas wyceniano. Nie bez znaczenia była też decyzja EBC, która tylko wsparła ten ruch. Wspomogły go też słabsze dane z amerykańskiego rynku pracy, gdzie przybyło ilości wniosków o zasiłek dla bezrobotnych.
Finalne dane o inflacji
Poznaliśmy dzisiaj ostateczny odczyt inflacji. Dane finalne od wstępnych przeważnie nie różnią się wiele, ale zaokrąglenia potrafią się jednak zmienić. Tak właśnie było dzisiaj. Wstępne dane mówiły o 4,6% wzrostu cen dla konsumentów, a końcowe dały już 4,7%. Nie jest to dobra zapowiedź, szczególnie biorąc pod uwagę ostatnie sygnały wysyłane przez prezesa NBP. Z drugiej strony słychać głosy z RPP, że wewnątrz nie ma pełnej zgody co do startu terminu obniżek. Daje to szanse, że nie będziemy czekać z cięciami, aby zobaczyć jak gospodarka zareaguje na odmrożenie cen energii po wrześniu.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych brak ważnych odczytów.
Maciej Przygórzewski – główny analityk w InternetowyKantor.pl
Ostre cięcia stóp procentowychWczoraj Kanada zgodnie z oczekiwaniami obcięła stopy procentowe o 0,5%, pomimo tego, że już wcześniej były one wyraźnie niższe od tych z USA. Dzisiaj rano Szwajcarzy podjęli również decyzję o obniżce o 0,5%, co było dużym zaskoczeniem dla rynków walutowych.
Wzrost cen za oceanem przyspiesza
Inflacja konsumencka za oceanem przyspieszyła z 2,6% na 2,7%, tak jak przypuszczano. Warto zwrócić uwagę, że nadal w USA wyższa od inflacji konsumenckiej jest ta bazowa. Jest to wskaźnik bez uwzględniania cen najbardziej zmiennych – żywności i energii. Wynosi on wciąż 3,3%. Baryłka ropy naftowej na koniec listopada 2023 kosztowała za oceanem niemal 76 dolarów, a na koniec tego samego miesiąca bieżącego roku już równo 68 dolarów. To właśnie 10% przeceny stawek ropy odpowiada za tą różnicę. Jak reagowały rynki na te dane? Tak jak powinny na informacje, że tempo obniżek stóp procentowych może w przyszłości spadać – umocnieniem waluty. Wczoraj kurs EURUSD zameldował się pierwszy raz od tygodnia poniżej poziomu 1,05.
Kanadyjczycy tną stopy procentowe
W USA zapowiada się na obniżkę stóp procentowych o 0,25% w przyszłym tygodniu. Wczoraj, dokładnie tydzień przed decyzją FED, poznaliśmy komunikat Banku Kanady. Obniżono stopy procentowe o 0,5% – z 3,75% na 3,25%. Kanada ma jednak obecnie trochę inne dane niż jej jedyny sąsiad lądowy. Inflacja wynosi równo 2% i znajduje się jednak w trendzie spadkowym, pomimo odbicia w ostatnim miesiącu z poziomu 1,6% do 2%. Na uwagę zasługuje jednak szybko rosnąca stopa bezrobocia. Pomimo tego, że stopy procentowe są wyraźnie niższe niż w USA, kanadyjska gospodarka poradziła sobie znacznie gorzej z okresem, gdy były one wysokie. Obecne obniżki są nie tylko luzowaniem wynikającym z wolniejszego spadku cen, ale również próbą pobudzenia gospodarki, a tym samym rynku pracy. Pomimo silnej obniżki, dolar kanadyjski się umacniał. Powodem była zapowiedź spowolnienia tempa obniżek stóp na kolejnych posiedzeniach.
Szwajcaria zaskoczyła rynki
Szwajcarski Bank Narodowy pomimo zmiany prezesa w ostatnim czasie, nie zmienił apetytu na zaskakiwanie rynków. Dzisiaj niespodziewanie obniżył główną stopę procentową. Nie do 0,75% – jak oczekiwali analitycy – ale od razu do 0,5%. Silniejsza od prognoz obniżka spowodowała bardzo szybkie i gwałtowne reakcje rynków. Po samej decyzji frank szwajcarski przez chwilę taniał, nawet o 2 i pół grosza. Jednak po chwili zaczął wracać do poprzednich poziomów. Najsilniejszy ruch było widać względem kursu euro. Warto jednak pamiętać, że pomimo tego, że Szwajcaria wraca już do niemal zerowych stóp procentowych, to frank szwajcarski w ostatnich dniach znajdował się blisko najsilniejszych wartości z ostatniego roku – a tym samym w historii – względem euro. Skoro był taki mocny, to była przestrzeń na przecenę.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:
14:15 – strefa euro – decyzja w sprawie stóp procentowych,
14:30 – USA – wnioski o zasiłek dla bezrobotnych.
Maciej Przygórzewski – główny analityk w InternetowyKantor.pl
GBP/JPY - 12.12👉 Dzisiaj trzeba zachować szczególną ostrożność ze względu na czerwone foldery!
Wczoraj wyznaczone SRZ okazało się skuteczne, dla mnie ruch był za szybki, czekałem, ale zapomniałem ustawić alertu i uczyłem się i tak skończyłem video szkoleniowe, patrzę o 10.15 a tu już 80% mojego ruchu się zrealizowało heh
GB - goldbach
Dzisiaj skłaniam się raczej do tego, że będzie profil highway i zdejmiemy dół tylko po to, aby dalej trendować, z uwagi na to, że wydarzenia dotyczą EUR, a ono ma kawałek do "nadrobienia". 👀
Powodzonka, oby nie pourywało rączek xD
Szykują się zmiany w hipotekachNadchodzą zmiany nielubianego przez wielu wskaźnika WIBOR, teraz najprawdopodobniej nie będziemy lubić WIRF. Inflacja w Niemczech rośnie, ale cały czas znajduje się blisko celu inflacyjnego. Złoty kolejny raz próbuje przebić ważnej poziomy względem euro.
Inflacja w Niemczech
Wczoraj poznaliśmy wskaźnik inflacji w Niemczech – wzrósł on o 2,2%. Jest to co prawda wzrost o 0,2% względem października, ale nie jest to zaskoczenie. Cel inflacyjny jest ustalony na 2%, zatem cały czas jesteśmy blisko tych poziomów. Warto zauważyć, że realne stopy procentowe w strefie euro są obecnie dodatnie i wynoszą 1,2%, co nadal stanowi zdrowy parametr. Jednak dalsza skala obniżek stóp budzi pewne wątpliwości – zbyt duże obniżenie może spowodować powrót inflacji. Patrząc na umacniającego się wczoraj dolara względem euro, rynki na razie nie widzą jeszcze tego zagrożenia.
Złoty nadal silny
Po ostatniej konferencji prasowej prezesa NBP polski złoty złapał wiatr w żagle. Od trzech dni kurs w ciągu dnia spada poniżej 4,26 zł za jedno euro, jednak codziennie wraca powyżej tego poziomu. Są to wartości zbliżone do najsilniejszego złotego względem euro z września. Tylko ułamki grosza niżej znajdowały się poziomy z lipca i maja, czyli najniższy kurs euro w tym roku. Jeśli pojawi się kolejne korzystne wydarzenie dla polskiej waluty, możliwy jest atak na te historyczne wartości. Z drugiej strony polski złoty jest silny brakiem obniżek stóp procentowych. Gdy zaczną się one zbliżać – polska waluta powinna słabnąć.
Nadchodzi koniec WIBOR?
Wczoraj pojawił się komunikat KNF wskazujący następcę WIBOR. Będzie nim WIRF (Warszawski Indeks Rynku Finansowego), a nie jak wcześniej wskazywano WIRON. Główną i często wskazywaną wadą WIBOR jest fakt, że ma on stosunkowo małe oparcie na rzeczywiście realizowanych transakcjach, co budziło krytykę co do jego stosowania Wydaje się, że WIRF jest odpowiedzią na tą potrzebę. Jednak nie wiadomo jak będzie przebiegać konwersja umów finansowych na nowy wskaźnik. Biorąc pod uwagę, że nie zapowiadają nam się zmiany stóp procentowych w kolejnych miesiącach, może jest to dobry moment na taki ruch. Warto wówczas porównać kształtowanie się obydwóch wskaźników względem siebie.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:
14:30 – USA – inflacja konsumencka,
15:45 – Kanada – decyzja w sprawie stóp procentowych.
Maciej Przygórzewski – główny analityk w InternetowyKantor.pl
Amerykański indeks przed ważną barierąNa rynku trwa spekulacja, kiedy jeden z najpopularniejszych indeksów złamie psychologiczną barierę 20 000 pkt. W Chinach niby jeszcze inflacja, ale czuć obawy przed wejściem gospodarki w deflację. Australia nie zmienia stóp procentowych, ale powoli sugeruje ten ruch w przyszłości.
Inflacja w Chinach
Wczoraj w nocy poznaliśmy dane z Państwa Środka na temat inflacji. W Pekinie nie doświadczają naszych problemów. Ceny dla konsumentów rosną, jednak nie jak sądzono o 0,5%, a o 0,2%. Takie dane w Europie dotyczą przeważnie odczytów miesięcznych, a w Chinach jest to wskaźnik roczny. Na uwagę zasługują również koszta dla producentów. Te z kolei spadają i to o 2,5%. Oczekiwania spadku były nawet większe i wynosiły 2,9%. Jeżeli już teraz ceny są w miarę stabilne, to pojawia się pytanie, czy potencjalne cła, którymi straszy Donald Trump nie spowodują deflacji. Ograniczenie amerykańskiego rynku dla tych towarów może spowodować przesycenie lokalnie.
Giełdy znów szukają szczytów
Na rynkach akcyjnych nadal nie widać strachu. Główny indeks Nasdaq Composite odbił się wczoraj od poziomu 19 900 pkt. Był to rekord wszechczasów, już kolejny w tym roku. Mamy grudzień, a w siedmiu z dwunastu miesięcy osiągaliśmy nowe szczyty dla tego wskaźnika. Pokazuje to dużą wiarę inwestorów w dobre perspektywy dla tej branży. Inne indeksy giełdowe również rosną i idą na rekordy, ale nie każdy przymierza się oczywiście do tak ważnej psychologicznej bariery, jaką jest 20 000 pkt. Dlatego też amerykański indeks budzi znacznie większe emocje. Powodem wzrostów jest ten sam proces, który miesza na rynkach walutowych. Spadające stop procentowe powodują przenoszenie kapitału na gospodarki korzystające na tanim kapitale.
Australia nie zmienia stóp procentowych
W nocy Bank Rezerwy Australii utrzymał stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Trzeba zwrócić uwagę, że Australia dłużej niż inne zachodnie gospodarki zwlekała z podnoszeniem stóp. Podobnie zresztą jak inne państwa – udało jej się ograniczyć wzrost cen. W trzecim kwartale mieliśmy już 2,8% w ujęciu rocznym inflacji dla konsumentów. W komunikacie podkreślono, że nie wygrano jeszcze z inflacją, dlatego natychmiastowa obniżka nie była uzasadniona. Analitycy zauważają, że zmienił się język komunikatu. Część z nich wyciąga z niego wnioski, że sugeruje to obniżki na początku przyszłego roku, wskazując na luty. Nie ma jednak pełnej zgody, a część modyfikację stylu komunikacji traktuje jako potwierdzenie dobrej trajektorii zmian, a nie przyspieszenia obniżek. Rynki oczekiwały czegoś więcej, dlatego dolar australijski rósł w sile po tym odczycie.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych brak ważnych danych
Maciej Przygórzewski – główny analityk w InternetowyKantor.pl
GBP/JPY - 10.12Wczorajszy dzień? 👀
👉Zupa żółwia na Asi, wybicie przełamujące strukturę na upside. Odwrócenie dnia zlokalizowane na markeupie tygodniowym w FVG z D1, nie brałem tam pod uwagę swinga, tutaj doprecyzowałem i odnalazłem również na poziomie 0,618 IVFG. Można zauważyć fraktal odwrócenia.
👉Co dalej?
Trzeba obserwować to SRZ (fioletowe strzałki) i to czy utrzyma cenę. Wczoraj zostało wykorzystane po raz pierwszy i odbiło chwilowo cenę, ale ten ruch został zanegowany przy reteście, na poziomie IFVG a dokładniej mniejszego SRZ (czarne strzałki) i teraz na Asi mamy ponowny test.
Jeżeli utrzyma, to góra i nowy high tygodnia. Jeżeli nie, będzie ściągane dolne LQ i dopiero gdzieś tam, można szukać odwrócenia, ale na spokojnie, bo jest potencjał do zejścia niżej.
W mojej opinii zasięg High i Low poniedziałku, jest naszym punktem wyjścia, któraś ze stron będzie bita i większe prawdopodobieństwo jest na górę. 👀
AUDUSD (BUY)CEL 1 (identyfikacja zmiany trendu)
CEL 2 - dołączyć do nowego trendu na rynku.
Wtorek 04:30 decyzja banku centralnego RBA. Wybicie 0,69500 potwierdziło by zmianę trendu (długo terminowo) na wzrostowy. Zakładam że para walutowa AUDUSD zakończyła ruch spadkowy, zachowanie się ceny przypomina akumulację . Buduję scenariusz kupna potwierdzający zakończenie się trendu spadkowego w którym powinna rozpocząć się sekwencja coraz wyższych szczytów i dołków.
Po wybiciu Stop loss potrzebna jest nowa interpretacja trendu. (wejście, stop loss, i TP zaznaczone na wykresie.)
Każdy trader patrząc na wykres zobaczy coś innego... sens handlu polega na tym, że tworzysz pogląd na podstawie swojej analizy, a następnie starasz się go trzymać. (Ten pomysł jak każdy inny który publikuje ma dokładnie 50% szans na sukces lub porażkę)
Powtórki wyborcze w RumuniiRumuński cykl wyborczy zapowiadał się na wydarzenie pomijalne. Kraj ma niemal usztywnioną walutę względem euro, więc analityków nie powinno to interesować. Mamy tam jednak wiele precedensów, w tym powtórkę wyborów. W tle dane z rynku pracy za oceanem i zmianę władz w Syrii.
Rynek pracy za oceanem
Wczoraj poznaliśmy dane z amerykańskiego rynku pracy. Stopa bezrobocia zgodnie z oczekiwaniami wzrosła. Przy okazji warto zwrócić uwagę, że w kraju nadal powstają nowe miejsca pracy i nie widać tutaj zagrożeń na dalszą eskalację znacznych wzrostów bezrobocia. Co ciekawe, lepiej od pArognoz wypadły płace godzinowe, co część analityków tłumaczy podejrzeniem, że zatrudnienie utraciły osoby z najkrótszym stażem, czyli najsłabiej zarabiające. Z kolei w Kanadzie bezrobocie gwałtownie rośnie. Jeszcze miesiąc temu było to 6,5%. Analitycy przypuszczali wzrost do 6,6%, a zobaczyliśmy 6,8%. Nie można się zatem dziwić, że o ile kurs dolara amerykańskiego względem złotego był w piątek relatywnie stabilny, to dolara kanadyjskiego wyraźnie spadał. Piątek kosztował walutę Kanady ponad 2 grosze spadku z 2,88 zł do poniżej 2,66 zł.
Zamieszania wyborczego w Rumunii ciąg dalszy
Pomysł Rumunii, by tydzień po tygodniu robić wybory prezydenckie – pierwszą rundę, a następnie drugą – wydawał się dziwny. Jeżeli dodamy do tego absolutny brak skuteczności sondażowni opinii publicznej, to już mamy dość ciekawe zestawienie. Kulminacją była jednak piątkowa decyzja rumuńskiego Trybunału Konstytucyjnego o unieważnieniu pierwszej rundy wyborów prezydenckich. Powodem był duży wpływ rosyjskich podmiotów, w tym tysięcy kont w mediach społecznościowych siejących dezinformację. Decyzja ta była nie tylko dużym szokiem, ale też pewnym przełomem. Dotychczas o ingerowaniu w wybory mówiło się głośno, ale nie podejmowano działań. Obecnie mamy reakcję, ale mamy też protesty. Jest to bowiem groźny precedens w demokracji. Skoro teraz można było odwołać wybory, bo wmieszali się Rosjanie, to pytanie czy za kilka lat – jeżeli partie bardziej sprzyjające takiej opcji wrócą do władzy – to czy one nie doprowadzą do unieważnienia wyborów z powodu wpływów z zachodu.
Zmiany w Syrii
W weekend doszło do niespodziewanego sukcesu militarnego przeciwników dotychczasowego prezydenta kraju – Baszszara al-Asada. Ten uciekł i otrzymał schronienie w Rosji, która oczywiście opowiedziała się za szukaniem politycznego rozwiązania. Brzmi to rozsądnie, ale nie można zapomnieć, że to wsparcie tego kraju utrzymywało u władzy dyktatora przez lata. Gdyby tego zamieszania było jeszcze mało, to USA postanowiły wznowić bombardowania celów kojarzonych z tzw. Państwem Islamskim. Powodem są obawy, że w miejscu jednej dyktatury pojawi się kolejna. Na razie rynki są dość spokojne. Jak na tak duże zmiany na Bliskim Wschodzie, rynek ropy naftowej niemal nie reaguje, bo dzisiaj od rana cena baryłki wzrosła o niecałego dolara.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych brak ważnych danych
Maciej Przygórzewski – główny analityk w InternetowyKantor.pl






















