USDPLN, linia wsparcia i podwójne dno, ale czy to osłabi PLN?Cześć,
jako że ostatnio pojawiło się kilka próśb o przeanalizowanie ponowne pary walutowej USDPLN to postanowiłem przedstawić swój punkt widzenia.
Analizując wykres długoterminowy na interwale miesięcznym znajdujemy się w ciekawym punkcie i zapewne wszyscy go widzą, co nie będzie żadną nowością. Kurs znajduje się na wieloletniej linii wsparcia, który formułuje coraz to wyższe dołki (można się sprzeczać czy już przełamał czy jeszcze nie, zależy jak dokładnie zostanie linia poprowadzona). Ostatnim razem w lipcu, kiedy kurs zbliżał się do niej, odbił o ponad 50gr do góry. Czy będzie tak również tym razem? Czy byłoby to zbyt łatwe? Dużo zmieniło się w październiku tuż i przed wyborami do sejmu. Po wstępnych wynikach złoty bardzo mocno się umocnił względem wszystkich walut tym USD. (Czerwona strzałka miesiąc wyborów).
Wykres MN1 (wieloletnia linia wsparcia trendu wzrostowego):
To co możemy zauważyć na pierwszy rzut oka na interwale dziennym to bycza dywergencja RSI, gdzie w ostatnim czasie zanotowaliśmy niższy dołek na kursie, przy wspinającym się do góry wskaźniku.
Wykres D1 (dywergencja RSI):
Obecnie kurs walczy ze strefą oporu 3,93-3,96 zł, która nieraz już zatrzymywała kurs przed dalszymi wzrostami, ale również do niedawna była ważnym wsparciem. Utrzymanie się powyżej tej strefy, da szansę na ponowne przetestowanie 4,03 zł, a fakt przebicia tego oporu, mógłby uformować do końca formację podwójnego dna z zasięgiem w okolicę 4,16 zł. Jednak tak jak napisałem, przebicie linii szyi da szansę na ukształtowanie się pozycji, póki co jest ona bardzo niewyraźna. Negacją tej formacji, będzie zejście poniżej 3,91 zł.
Wykres D1 (strefa oporu):
Nakładając również zniesienie Fibonacciego od ostatniego szczytu do dołka można wyrysować kluczową strefę dla kursu na poziomie 4,16-4,17 zł jeżeli byki chcą powalczyć o coś więcej.
Wykres D1 (zniesienie Fibonacciego & zasięg podwójnego szczytu):
Oczywiście niedźwiedzie tak łatwo się nie poddadzą. Nadal jesteśmy w trendzie spadkowym, a kurs skorygował na południe zbliżając się do środka kanału wzrostowego. Stąd też można być byczo nastawionym dopiero po przebiciu 4,03 zł.
Wykres D1 (trend spadkowy):
Statystycznie w grudniu mamy rajd mikołaja, co powoduje umocnienie się również złotówki. W styczniu przychodzi odreagowanie i bardzo często dolar rośnie względem złotówki, dlatego warto mieć to na uwadze. Przebicie tygodniowego wsparcia na poziomie 3,91 zł, które ostatnio zostało przetestowane może doprowadzić kurs do kolejnej ważnej strefy jaką jest 3,78. Będzie to również przetestowanie dolnej krawędzi kanału równoległego.
Wykres D1 (wsparcie 3,78):
Podsumowując: obecnie znajdujemy się w strefie oporu, przebicie jej może doprowadzić kurs w okolicę 4,03 zł. Tam rozpocznie się walka byków z niedźwiedziami. Powyżej byki mają przewagę. Poniżej, kurs może zawrócić na południe. Przebicie 3,91 może doprowadzić niedźwiedzie do testu wsparcia 3,78 zł
Analiza nie jest rekomendacją, tylko moją subiektywną opinią. Ahoj! Wesołych świąt :)
Rynek Forex
Jak wybrać system tradingowy?Dziś chcę zająć się odpowiedzią na pytanie, które pada bardzo rzadko a ma krytyczne znaczenie dla długofalowych wyników. To pytanie ma następujący kształt:
Jaki jest najlepszy system dla ciebie?
Wyobraź sobie, że masz łatwy do zrozumienia i użycia system. Spędzasz na rynku nie więcej niż połowę miesiąca, a w tym czasie zarabiasz wystarczająco dużo, aby nie tylko pokryć swoje miesięczne wydatki, ale także będziesz mógł przeznaczyć więcej kapitału na kolejne transakcje i na powiększanie pozycji. Na trading poświęcasz do 2 tygodni w miesiącu. Resztę czasu możesz wykorzystać na co tylko chcesz np. na relaks, odwiedzanie rodziny i przyjaciół, to co Cię interesuje…
Większość początkujących traderów, których spotkałem, chce nauczyć się systemu, który pozwoli im jak najszybciej zarabiać pieniądze. Najlepiej bardzo szybko i bardzo dużo. ALE zamiast osiągnąć swój cel, stają się dostarczycielami kapitału na rynek. Wynika to właśnie z takiego podejścia.
Chcę, abyś uświadomił sobie, że istnieje cała branża: książki, dostawcy systemów, analitycy, media – która wie, jak zwabić nowicjusza na rynek i wyciągnąć od niego pieniądze. Aby to zrobić, używają prostych sztuczek – celują w Twoją chciwość: “możesz zarobić dużo pieniędzy, bardzo szybko, oto przepis, oto magiczny wskaźnik, fantastyczny system, który uczyni Cię bogatym bardzo szybko, Święty Graal”… i tak dalej.
Chcę, abyś uświadomił sobie, że początkujący traderzy są wabieni w pułapkę przez to, że ktoś wykorzystał sposób, w jaki ich umysł wyznacza cele, aby nimi manipulować.
Dzisiaj wykorzystamy podobny mechanizm umysłu, ale w zupełnie innym celu. Rozłóżmy to na czynniki pierwsze…
Pracujesz dwa tygodnie w miesiącu, co daje Ci 10 dni handlowych, resztę przeznaczasz na inne aktywacje.
Twoje całkowite koszty miesięczne to… (X)
Załóżmy, że chcesz “zarabiać na życie” czyli pokryć miesięczne koszty, ale także zaoszczędzić trochę pieniędzy i zwiększyć swój kapitał handlowy (X).
Zatem, poprzez proste obliczenia dowiadujemy się, że powinieneś co miesiąc zyskiwać na rynku (W): W = X + Y
Zastanów się teraz, ile dla Ciebie wynosi “X” i “Y”?
Kwota pieniędzy oznaczona jako ‘W’ będzie naszym punktem odniesienia: potrzebujesz systemu, który da Ci dokładnie tyle lub więcej miesięcznie. Potrzebujesz systemu, który pozwoli Ci to zrobić w ciągu 10 dni handlowych lub mniej (tak jak planowaliśmy).
10 dni handlowych można zrobić 20-30 transakcji, bo 3 transakcje dziennie to naprawdę dużo! Ważne, żeby były one dobre, dobrze przygotowane – tylko wtedy mają szansę przynieść Ci oczekiwany rezultat. Niezależnie od systemu, prawdopodobnie/średnio 10-12 z nich będzie zyskownych, reszta będzie stratna lub dojdzie do progu rentowności lub blisko niego.
Większość traderów po dokonaniu tych prostych obliczeń zmienia sposób postrzegania swojego systemu, zmienia perspektywę, oznacza to, że zaczynają postrzegać system jako to czym powinien być: dobrym narzędziem do osiągania własnych celów. Uspokajają się, wiedzą czego szukają i wiedzą, że mają podstawy do stworzenia realistycznego planu realizacji swoich celów. Są mniej podatni na prymitywne manipulacje wynikające z chciwości – na które jesteśmy podatni dopóki nie staniemy się dorośli.
Podstawy do zmiany spojrzenia na zyski – jako konieczny efekt działań i straty – jako nieusuwalny efekt systemu. I na koniec tej części lekcji odpowiedzmy bezpośrednio na pytanie… Jaki więc system wybrać? – Ten, który pomoże Ci osiągnąć Twoje cele.
Przejdźmy teraz do pewnej historii…
Jan lubi szybką jazdę i bierze udział w ulicznych wyścigach. Adrenalina, ryzyko, szybkie decyzje, panowanie nad sobą i nad samochodem w wąskich uliczkach to jest to co lubi. Karol jest flegmatykiem, lubi wszystko przemyśleć, nie lubi podejmować pochopnych (czytaj szybkich) decyzji. Woli, gdy wydarzenia przebiegają spokojnie, a on ma czas do namysłu jak na nie najlepiej zareagować.
Jan i Karol to dwie różne osoby z różnymi temperamentami. Zastanówmy się, jakie systemy będą dla nich najlepsze i dlaczego?
Jakie systemy tradingowe są najlepsze i dlaczego?
1. Wyobraź sobie teraz, że mamy super świetny system skalpingowy. Może przynieść znakomite wyniki jak pokazują statementy (wyniki z konta) ludzi, którzy nim grają. Daje on kilka sygnałów dziennie, sama pozycja trwa od kilku do kilkunastu minut. Taki trading wymaga koncentracji, szybkiej analizy sytuacji, umiejętności podejmowania szybkich decyzji
Jak myślisz kto ma większe szanse stale zarabiać tym systemem? Aktywny John czy flegmatyczny Karol
Odpowiedź brzmi John, system bardziej pasuje do tego co jest dla niego naturalne i tego co lubi. Karol nie się odnajdzie w sytuacjach podejmowania dziesiątek szybkich decyzji dziennie. To znaczy może się bardzo, bardzo zmusić i nawet osiągnąć wyniki, ale będzie mu ciężko bo jego umysł i psychika funkcjonują w innym trybie.
2. Teraz mamy drugi świetny system: długoterminowy, gdzie trzymamy pozycje tygodniami a nawet miesiącami. Tu mamy bardzo dużo czasu na podjęcie decyzji o wejściu, w tym jaką wielkością wejdziemy. Tu z kolei Karol może mieć zdecydowaną przewagę, to jest skala czasowa jaką lubi i jest przygotowany umysłowo do takiego trybu pracy. Z kolei dla Johna to może być męka, nie dość że nic się nie dzieje, to w dodatku gdy system wchodzi na stratę to siedzi tam dwa tygodnie i „można oszaleć”.
Kolega, który dorobił się na skalpingu powiedział mi, że kiedy raz wszedł w długą pozycję (przypadkiem, wszedł skalpem ale nastąpił duży ruch więc zostawił pozycję) to sytuacja niszczyła go psychicznie. Ze skalpingu miał nawyk stałej kontroli pozycji więc przez blisko miesiąc spał tylko w weekendy. Na pozycji znakomicie zarobił, ale doświadczenie tak wyczerpało go psychicznie, że powiedział sobie, że nigdy więcej, te pieniądze nie są warte jego nadszarpniętej psychiki.
Z kolei trader długoterminowy po szkoleniu ze skalpingu stwierdził, że to nie dla niego, bo „na minutówkach jest czysty chaos, nic tu do mnie nie trafia”.
Jak widzisz z tych dwóch przykładów – w zależności od tego do czego jesteś przyzwyczajony i w jakim trybie Twój mózg się dobrze czuje – będziesz miał najlepsze wyniki systemem, który jest dostosowany do Twojego temperamentu, apetytu na ryzyko i trybu podejmowania decyzji.
Grając innymi systemami możesz osiągnąć sukces, ale będzie to wymagało od ciebie pracy i zmian w sobie. Widziałem sytuacje, że Karol zmuszony przez życie do zmian był w stanie szybko się zmobilizować i zmienić swój tryb pracy, myślenia. Był w stanie dość szybko nauczyć się nowych rzeczy i radził sobie dobrze w nowej sytuacji.
Czy było to odkrycie (z konieczności) nowych talentów dalekich od tego, co znał czy po prostu był na tyle plastyczny, że musiał się odnaleźć i tak długo próbował aż się odnalazł? Nie wiem, wiele razy pracując z ludźmi widziałem, jak potrafią się niesamowicie zmobilizować, gdy zajdzie potrzeba. Na tej podstawie mogę powiedzieć, że większość z nas ma rezerwy, możliwości i zdolności, z których kompletnie nie zdaje sobie sprawy.
Ryki się zmieniają. Systemy jakie działały rok temu nie działają dziś, systemy jakie znamy dziś nie będą działać jutro lub za rok. Trading wymaga podążania za zmianami. Weźmy przykład Karola i Johna, dwóch osób, które grają systemem skalpingowym.
Z tej dwójki prawdopodobnie John szybciej zauważy zmiany. Karol, walczący ze sobą i swoimi naturalnymi skłonnościami będzie bardziej zajęty sobą, po prostu nie dotrze do niego równie szybko, że coś się zmieniło.
Nasz główny tryb pracy mózgu będzie pomagał lub przeszkadzał w zauważeniu zmian rynkowych. Karol dostosuje się wolniej, to znaczy, że ten sam system w jego rękach będzie miał więcej strat niż Johna, który dostosuje się płynnie do zmieniającej się sytuacji.
Podsumowanie
1.Mamy jakiś główny tryb pracy umysłu i psychiki i jedne systemy będą nam bardziej odpowiadały a inne nie. Warto spróbować różnych podejść, by zobaczyć z czym będziemy czuli się najlepiej i gdzie najłatwiej osiągniemy dobre wyniki.
2.Warto spróbować różnych rzeczy, także ekstremalnych – od skalpingu po trading długoterminowy.
Też dlatego, że krótko i średnioterminowcy, gdy odniosą sukces zwykle przechodzą na dłuższe terminy, także dlatego, że ich systemy nie działają jak dawniej, bo wejście większymi pozycjami zaczyna mieć wpływ na rynki (tu Forex jest wyjątkiem, ze względu na płynność i głębokość rynków).
3.Próbując różnych rzeczy miej świadomość, że będzie to wymagało od Ciebie nauki nowych nawyków i odnalezienia się w innych sposobach myślenia. Czyli pracy nie tylko nad poznaniem systemu, ale też nad sobą.
W efekcie staniesz się bardziej elastyczny i wyczulony na zmiany, rozszerzysz ilość swoich narzędzi umysłowych za pomocą których będziesz odbierał, analizował i rozumiał rynki.
To też krok w kierunku bycia jednym z najlepszych, którzy najlepiej zarabiają.
Jeśli podobał Ci się tekst, zostaw boosta i komentarz. Czytam wszystkie!
Długoterminowo wzrosty na EUR/USDCiekawy scenariusz nam się szykuje na interwale dziennym Eurodolara.
Jeśli tylko uda się wyjść z aktualnej strefy na poziom wyżej, a następnie wyczekamy re-test poziomu 1.10500 - jest szansa na przyłączenie się do wzrostów.
Pewnie będzie to dopiero po Nowym Roku. Warto zatem wypatrywać formacji prowzrostowych w miejscu oznaczonym pozycją. Zysk do ryzyka 4:1. Formacje sygnalizujące wzrosty to: Młotek lub Objęcie Hossy.
Kontynuacja spadków na GBP/CADObserwując rynek funta szterlinga do dolara kanadyjskiego widzimy tendencję spadkową.
Niebieską strzałką oznaczyłem możliwy scenariusz. Jeśli cena zejdzie do poziomu 1.67500, a następnie zrobi re-test poziomu 1.69500 i wykaże jakiekolwiek formacje spadkowe (Spadająca Gwiazda, Objęcie Bessy) - jest szansa na przyłączenie się do spadków o zasięgu co najmniej tej strefy oznaczonej żółtymi paskami.
Akumulacja czy Dystrybucja?Na podstawie metody Wyckoffa USD/JPY od dłuższego czasu znajduje się z ciekawym punkcie.
Z racji tego że niedługo koniec półrocza to najpierw wykres 6-cio miesięczny:
Znajdujemy się w konsolidacji, która trwa ponad 25 lat :)
Aktualnie jesteśmy w górnej strefie, dlatego wydaje mi się, że warto ten duży interwał mieć na uwadze.
W 2 półroczu 2022 nastąpiło wybicie poziomu AR, jednak szybki powrót poniżej. W zasadzie wygląda to na upthrust. Żeby przyjrzeć się dokładniej tej półrocznej świecy trzeba przejść na mniejszy interwał jednomiesięczny.
Na wykresie M1, widać że za plecami mamy akumulację, która trwała od 2014 roku, w kwietniu 2022 mieliśmy wybicie z TR. Potem kontynuacja wzrostów, która zakończyła się wybiciem AR z wykresu 6M. Potem zjazd do dołu. To właśnie ten ruch wygląda na wykresie 6M jak upthrust.
Ten spadek trwający od listopada 2022, do stycznia 2023 ładnie wpisuje się w schemat akumulacji na M1, jest to powrót do ice, po którym wg. Wyckoffa następuje ruch do góry.
Tak też było. Przeszkoda pojawiła się na poziomie szczytu z października 2022 czyli 151.944
Teraz przejdę na wykres W1
Tu też w zasadzie znajdujemy się w TR, który trwa od maja 2022. Na uwagę zasługują w świece tygodniowe zaczynające się 13 czerwca 2022, 13 marca 2023 i ostatni zamknięty tydzień 11 grudnia 2023. Widać tam nakład vs rezultat.
Żeby dokładniej to zobaczyć, przejdę na D1
Tu od razu w oczy rzuca się 16 czerwca 2022 i 14 grudzień 2023, obydwie czerwone świece z UHV. Tu byli sprzedający i kupujący.
Pomimo czerwonego koloru, ja traktuję ja jako bycze.
Moim zdaniem piłka jest po stronie byków, dopóki nie zostanie złamany 140.949. Pewni nastąpi test tego poziomu, tylko pytani kiedy?
Po UHV z 13 czerwca 2022 nastąpiło to po około półtora miesiąca.
Dzisiaj, 19.12.2023 nastąpiło wybicie z 3 dniowej konsolidacji na wykresie H1.
Teraz trzeba obserwować kolejną konsolidację, jeżeli okaże się reakumulacją to może być niezłe miejsce na L.
Pamiętaj, że to tylko moja wizja, nie sugeruj się nią przy otwieraniu pozycji.
Ropa jednak nie tanieje Pomimo zeszłotygodniowego optymizmu co do dalszej przeceny ropy musieliśmy pogodzić się z kolejnym odbiciem. Inflacja bazowa w Polsce zgodnie z oczekiwaniami wynosi 7,3%. W Argentynie mimo gigantycznej dewaluacji czarnorynkowy kurs odbiega od oficjalnego.
Inflacja bazowa bez niespodzianek
Po tym, jak w piątek poznaliśmy finalne dane o inflacji, wielu analityków zaczęło się zastanawiać, czy prognoza dla inflacji bazowej nie jest zbyt optymistyczna. Okazało się, że nie i wskaźnik wyniósł dokładnie 7,3%, co jest spadkiem z 8% miesiąc temu. Inflacja bazowa jest ważnym wskaźnikiem, pokazującym pewien dłuższy trend. Jest to bowiem wskaźnik bez wpływu cen energii i żywności. W tym roku akurat mamy sytuację, gdzie ceny energii wyraźnie spadają. Już ropa od początku roku straciła około 10%, a gaz jest tańszy obecnie o ponad połowę. Z drugiej strony prognoza wzrostu cen żywności na ten rok to 15% w górę. Biorąc pod uwagę, że tendencja spadku cen surowców ma duże szanse nie utrzymać się, szczególnie w przypadku gazu, to można spodziewać się, że klimat do obniżek stóp wcale nie będzie taki dobry. To z kolei jest dobrym prognostykiem dla osób zainteresowanych wyjazdami zagranicznymi, ale fatalnym dla kredytobiorców złotowych.
Odbicie cen ropy
Jeszcze tydzień temu ropa miała atakować minima z marca, maja i czerwca w przedziale 70-72 dolary. Wczoraj jednak ceny dotarły niemal do 80 dolarów za baryłkę. Mowa oczywiście o ropie Brent notowanej w Londynie. Ropa amerykańska WTI ma podobną charakterystykę, tylko jest około 5 dolarów tańsza. Wielu analityków jako powód wskazuje ataki na komercyjne statki na Morzu Czerwonym, spływające w stronę Kanału Sueskiego. Ten region nie był wcześniej w pełni bezpieczny, aczkolwiek o zagęszczeniu zagrożeń najlepiej świadczy fakt, że USA już teraz zdążyło skonstruować międzynarodową koalicję z Wielką Brytanią, Kanadą, Francją, Bahrajnem, Norwegią i Hiszpanią, mającą chronić statki w tamtym rejonie. Po raz kolejny okazuje się, że tam, gdzie są duże pieniądze, świat znacznie sprawniej reaguje na takie ataki.
Zamieszanie z argentyńskim peso
W zeszłym tygodniu byliśmy świadkami dewaluacji argentyńskiej waluty. Nie była to jednak zmiana symboliczna. 13 grudnia rynek zamknął się kursem 366 peso za dolara, a 14 grudnia otworzył się kursem 800 peso. Powodem tak radykalnej zmiany była próba złapania kursem oficjalnym kursu rynkowego. Problem w tym, że oficjalna cena dolara przy zakupie za peso to aż 975. Oznacza to, że nadal waluta jest 20% słabsza niż kurs oficjalny. Nowy rząd wykonuje właśnie bardzo dużo odważnych ruchów, jednakże patrząc na zachowanie waluty, zapowiadana dolaryzacja może się pojawić szybciej, niż sądziliśmy.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:
14:00 – Węgry – decyzja w sprawie stóp procentowych,
14:30 – Kanada – inflacja konsumencka,
14:30 – USA – rozpoczęte budowy domów.
EURPLN - czas na korektę - osłabienie PLNPoczątki tej projekcji sięgają do załączanej analizy z 5 października, kiedy napisałem Wam o umacnianiu się PLN.
Tak, to w tym czasie fundamentaliści czekali na rozstrzygnięcie wyborów w PL.
Od tamtej pory obserwujemy spadek na wykresie zgodny z moimi przewidywaniami.
Dziś nadeszła pora na analizę prognozującą korektę wzrostową dla obowiązującego trendu spadkowego.
Na wykresie wyraźnie widać, że liczba fal się wyczerpuje. Trend wyraźnie słabnie, dodatkowo pojawiają się formacje wzrostowe co pokazuje, że realizowane są istotne zakupy ( czytaj – SPRZEDAŻ PLN ) Jedyna nieścisłość to czy wzrosty zaczną się już teraz czy może wybiją jeszcze jeden dołek do okolic 4.27 gdzie znajduje się bardzo ważny i silny dla wzrostów na wykresie poziom.
Przy okazji dla długoterminowych opcji umacniania się PLN – okolice 4.30 to w ostatniej dekadzie istotne wsparcie na wykresie i nie możemy liczyć na to, że cena tak po prostu się przez nie przebije.
Kolejnym krokiem będzie wypatrywanie przeze mnie złamania trendu, żeby uzyskać potwierdzenie czy miałem rację z prezentowaną dzisiaj analizą. Lub nie i jakie kroki ewakuacyjne należy poczynić dla wykonanych na podstawie tej analizy transakcji.
A teraz dmuchamy do góry, żeby analiza się powiodła ( 😊 ) i widzimy się następnym razem przy prognozowaniu poziomów zakończenia opisanej korekty.
Co rynek kombinuje? - EURUSD - D1Wracam z analizą EURUSD bo trochę się dzieje i nie bardzo wiem co rynek kombinuje. Po pierwsze to moja klątwa nadawania etykiet nadal w grze (nawiązanie do poprzedniej analizy z zał.). Dosłownie wylądowaliśmy w tym samym momencie co pod koniec sierpnia 23' przy czym zaczęliśmy spadać, a nie rosnąć od tamtego czasu.
Perspektywa miesięcy ( rys. 1 ) to trend spadkowy, według mnie bez dwóch zdań.
Czy to tak będzie trwało dalej, czy już dołek był i teraz w bok w dłuższym terminie? Nie wiem, ale tak jak pisałem w poprzedniej analizie zaliczyliśmy korektę 1:1 i w teorii powinniśmy iść zgodnie z trendem wybijając nowy dołek tj. test okolic 0.953? Nie wierzę w to i pozostawię to bez komentarza, bo wiara nie wiele ma tu do gadania. Zaznaczyłem jeszcze miejsce błękitnej korekty, która po wybiciu ostatnich szczytów na około 1.1275 będzie mogła też zareagować spadkami - to jednak daleka droga...
Rysunek 1 . Interwał miesięczny - trend spadkowy trwa w najlepsze.
Tygodniowe świece ( rys. 2 ) od stycznia 2021 roku to trend spadkowy zgodny z miesięcznym interwałem. Jedynie w ruchu od września 2022 roku mamy jakiś trend wzrostowy obecnie moim zdaniem jako korekta dla poprzednich spadków.
Zaznaczyłem trzy ważne poziomy fibo od szczytu z lipca 23'. Dla świec lipcowych wyznaczyłem miejsce dla mnie na SHORT . Jeżeli obecnie byśmy szli do góry. W przypadku kierunku w dół to poziom 0.5 jakoś odrzucam skoro nie został zaliczony ostatnio, a prędzej 0.618 będzie istotny w mojej ocenie i tam będę szukał LONG . Wyznaczona strefa wynika z fair value gap (dla tygodniówek) i zawartych tam poziomów fibo.
Rysunek 2 . Interwał tygodniowy - trudno zinterpretować, ale raczej w takiej sytuacji dalej spadki.
Na interwale dziennym ( rys. 3 ) piątkowa świeca spowodowała, że dalej nie do końca wiem, co rynek kombinuje. Przecież taka świeca na poziomie 0.618 (liczone od października 23') przy podwójnym szczycie (pierwszy był pod koniec listopada) to silna podaż z obecnym kierunkiem na południe. Jeżeli uznamy, że ruch od 2022 roku to impuls 1-5 (tak jak oznaczałem w poprzedniej analizie) to obecnie mamy ABC. Dla takiego rysunku oraz założenia, że A = C wyznaczyłem strefę wewnątrz tej z rys. 2 , w której mógłbym pomyśleć, że wracamy do wzrostów w dłuższym interwale aby rozpocząć nowy impuls 1-5.
Rysunek 3 . Interwał dzienny - podwójny szczyt...(?)
Na rysunku powyżej zaznaczyłem jeszcze możliwą strefę popytu (1.0715 - 1.0635) z warunkiem, żeby cena nie zeszła knotem poniżej 1.06558. Będę bacznie obserwował, ale obecnie musiałbym zobaczyć na H1/H4 cos silnego ze struktur świecowych aby wejść w LONG . To jednak nie LONG na nowy szczyt, moim zdaniem, a do czerwonej strefy wcześniej wspomnianej.
Oczywiście zejście poniżej kluczowego dla mnie poziomu i następnie odbicie to nadal niezmieniona forma pomysłu o SHORT . Dopiero wybicie szczytów z 1.1275 to zanegowanie moich pomysłów i "gruba rozkmina" co dalej dla EURUSD . Według mnie, dojście do okolic 1.028 (wewnętrzna strefa z rys.3 ), a nawet parytetu to miejsce na nowy impuls.
Dziękuję wszystkim za przeczytanie mojego punktu widzenia, dodanie nawet negatywnego komentarza, ale przede wszystkim za dodanie rakiety. Na samym końcu ogromne podziękowania i wyrazy szacunku dla wszystkich obserwujących! Niech pieniądz będzie z Nami! 🚀
Przedstawiona analiza została napisana przez dzika 🐗 z Internetu, który dzieli się swoimi spostrzeżeniami i nie jest doradcą finansowym i wszystkie pomysły to jedynie wymysły i nie stanowią porad finansowych, a jedynie pokazują to jak dzik widzi rynek.
USDSGD BUYCześć, studiując wykres, zidentyfikowałem punkt wejścia, zaznaczony żółtym kółkiem.
Jeśli cena odbije się od oporu i osiągnie poziom żółtego kółka, wówczas zgodnie z NIEBIESKĄ strzałką wchodzę z KUPEM.
Na wykresie naniosłem TP i SL.
RYZYKO/NAGRODA ustawione na 1:4.
Dalsze aktualizacje już wkrótce.
GBPUSD SHORTWyciągnęliśmy dwie możliwości w tym handlu.
Jeśli wykres podąża za trendem NIEBIESKIEJ linii, czyli przełamuje wsparcie i znosi, retuszując wsparcie, wchodzimy w SKRÓT w punkcie zaznaczonym żółtym kółkiem. Transakcja rozpocznie się zatem od kursu RYZYKO/ZWROT ustawionego na 1:4.
Jeśli wykres podąża za trendem linii CZERWONEJ, a następnie przełamie opór powyżej, transakcja zostaje anulowana.
Pojawią się aktualizacje i powiadomię Cię, jeśli transakcja zostanie otwarta lub anulowana.
Czas decyzjiMijający tydzień upłynął nam pod wpływem bankierów centralnych. Zmiana percepcji zarówno w EBC, jak i w FED, doprowadziły do skokowego umocnienia euro. Złoty wykorzystuje ten krajobraz, a ropa naftowa możliwe, że właśnie zakończyła duży trend spadkowy.
Tabela. Maksima i minima głównych walut w PLN. Zakres: 10.12.2023-15.12.2023.
Para walutowa EUR/PLN EUR/USD USD/PLN Ropa
Minimum 4,2903 1,0740 3,8979 67,70
Maksimum 4,3438 1,1008 4,0358 72,72
Na rynkach kapitałowych jest takie powiedzenie, że byki wchodzą po schodach, a niedźwiedzie wylatują oknami. Podobną metaforę można zastosować do głównej pary walutowej globu. Dolar z trudem buduje swoją wartość, by od czasu do czasu skokowo oddawać pole wspólnej walucie. Co ciekawe, można w tym znaleźć również pewną cykliczność, gdyż największe wzrosty euro notuje w połowach miesiąca, akurat przy okazji decyzji banków centralnych. Kontynuując analogię z listopadem, przyszły tydzień powinien oznaczać dalszy ruch w górę, dokładając 50% zasięgu ostatniego ruchu. Już teraz jesteśmy blisko ostatniego szczytu, nakreślonego trochę powyżej 1,10 $. A jeszcze na początku tygodnia byliśmy przy 1,075 $. Przyszły tydzień może być kluczowy, dla dalszych losów tej pary. Faktyczne wyjście górą otworzy drogę do tegorocznych maksimów, czyli do 1,127 $. Jeśli jednak atak się nie powiedzie i nastąpi odreagowanie, zostaniemy z mocno wymowną formacją podwójnego szczytu. Jest jeszcze trzecie rozwiązanie. Przed nami ostatni pełny tydzień w tym roku. Oznacza to, że równie dobrze może nie wydarzyć się nic.
Zwyczajowo słabość dolara stanowi wsparcie dla naszego złotego. Od blisko miesiąca znajdujemy się w szerokiej konsolidacji, z kursem, miotającym się między wsparciem przy 3,92 zł, a oporem przy 4,03 zł. Wydarzenia z tego tygodnia doprowadziły nawet do naruszenia dolnej granicy, niestety dla złotego działo się to tylko intrasession, a kolejne świeczki na wykresie nie poszły za ciosem. Obecny układ sugeruje ruch w górę w nadchodzącym tygodniu, jednak by to się wydarzyło, musielibyśmy zobaczyć odreagowanie na głównej parze walutowej globu. Złotemu w ostatnim czasie oprócz czynników globalnych pomogły także zmiany w rodzimej polityce i udana pierwsza misja nowego premiera w Brukseli. Pewnym ryzykiem jest jednak rozdęty budżet państwa, zwłaszcza w obliczu obiecanych podczas exposé podwyżek dla sfery budżetowej oraz nauczycieli.
Trochę toporniej wyglada sytuacja na parze z euro. Złoty co prawda systematycznie się umacnia, jednak im dalej w las, tym trudniej zdobywać pole. Po listopadowej dynamice spadków nie ma już ani śladu. Pierwsza połowa grudnia to nawet naturalna dla tej pary konsolidacja z minimalną zmiennością. W tym czasie kurs znajdował się w przedziale o szerokości ledwie 2,5 grosza. Wydarzenia ze środy i czwartku dały nadzieję na wybicie jej dołem. Otworzyłoby to drogę nawet do 4,20 zł, czyli poziomów znanych jeszcze z czasów przedpandemicznych. Już teraz udało nam się wrócić do pułapów sprzed agresji Rosji na Ukrainę. Żeby jednak nie było za słodko, to ostatnie godziny przyniosły nam powrót do dolnego ograniczenia grudniowej konsolidacji, a patrząc na kalendarz, teza o zmniejszonej zmienności nabiera znacznie więcej sensu.
Na koniec warto zwrócić uwagę na wykres ropy. Ta w ostatnich tygodniach znacząco taniała. Jeszcze na koniec września odmiana WTI dobijała do 95 dolarów, od tego czasu obserwujemy jednak wyjątkowo dynamiczny trend w dół. Ostatecznie w tym tygodniu widzieliśmy już poziomy poniżej 68 $. Oznacza to, że dotarliśmy do bardzo ważnego wsparcia, z którego na początku roku wystartował ruch w górę. Co istotne, w rejonach 72 $ znajdowało się górne ograniczenie styczniowej konsolidacji. Obecnie trwa test tego poziomu i jeśli atak okaże się skuteczny, może obserwować zwyżki na koniec roku na czarnym złocie.
Show bez wpływu na rynkiObrady Sejmu biją rekordy zainteresowania, nie ma to jednak na razie przełożenia na rynki finansowe. Dzisiaj exposé nowego premiera, ciekawe jak zareagują rynki? W Czechach oddalają się podwyżki stóp procentowych.
Sejmowy show
Wczorajsze obrady Sejmu oglądało abstrakcyjnie dużo widzów. Z jednej strony dobrze, że naród interesuje się polityką. Z drugiej strony niezależnemu obserwatorowi mogłoby się wydawać, że uwagi o powadze izby odnoszą się do faktycznej powagi, a nie tego, co tam się odbywa. Merytorycznie brak wotum zaufania dla rządu Mateusza Morawieckiego i wskazanie Donalda Tuska to bardzo ważne posiedzenie. Należy jednak pamiętać, że wydarzenia te były oczekiwane. Z analityków mało kto spodziewał się innego rozwiązania. Część spodziewała się ewentualnie obstrukcji formalnej, ale to nie były dyskusje o tym, co się wydarzy, tylko kiedy. Z tego też powodu rynki przeszły mocno obojętnie wobec braku wotum zaufania dla rządu partii z najlepszym indywidualnym wynikiem w ostatnich wyborach.
Codzienne exposé
Można powiedzieć, że mamy właśnie bardzo atrakcyjny tydzień w naszym Sejmie. Zarówno wczoraj, jak i dzisiaj usłyszymy exposé potencjalnego premiera. Dzisiejsze będzie znacznie ważniejsze, bo wczorajszy kandydat realnie nie miał szans na wybór. Dzisiejszy kandydat z kolei nie ma szans na niebycie wybranym. Wielu obserwatorów jest jednak bardzo mocno zainteresowanych, co znajdzie się w exposé, biorąc pod uwagę na czele tak szerokiej koalicji stanie Donald Tusk. W mediach głównego nurtu trwają spekulacje, jak dużo społecznych postulatów Lewicy pojawi się w tym przemówieniu. Dla rynków walutowych najważniejszym pytaniem jest, czy odważy się poruszyć kwestię euro, a jeżeli tak, to czy poda datę wejścia do unii walutowej. Biorąc pod uwagę, że z naszych sąsiadów, którzy też są w Unii tylko Czesi nie mają wspólnej waluty, ma to powoli coraz więcej sensu. Czesi dotychczas byli bardzo sceptyczni, ale w tym roku doszło do sporej wolty. W rezultacie w negatywnym scenariuszu możemy utracić jeszcze w tej kadencji kolejnego sąsiada z lokalną walutą.
Dezinflacja w Czechach wolniejsza
Analitycy oczekiwali spadku cen w ujęciu miesięcznym w Czechach. Dane pokazały jednak wzrost o 0,1%. W rezultacie roczny wskaźnik inflacji, czyli ten, który najczęściej jest porównywany, nie spadł tak mocno, jak oczekiwano. Ceny rosną w Czechach zatem o 7,3% w skali roku. W rezultacie tych danych doszło do umocnienia czeskiej korony. Rynki kupowały czeskie korony widząc, że potencjalnie oddala się perspektywa spadku stóp procentowych w Pradze.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:
14:30 – USA – inflacja konsumencka.
Czy USDJPY zaatakuje lokalny szczyt?Potężnym tąpnięciem cena zaliczyła w jednym momencie cztery istotne miejsca i wystrzeliła mocnym popytem. Jeżeli ktoś jeszcze w longu nie jest, to na interwale 1D pojawiła się formacja świecowa zmiany trendu na wzrostowy przy bardzo dobrym RSI, która jeszcze nie została przetestowana. Wykonanie testu formacji będzie okazją na dołączenie się do wzrostów, a linia trendu tylko umacnia ten scenariusz.
Jeżeliby natomiast wyjechali bez testu, to każda płytka korekta w niższym interwale, może być okazją do dołączenia.















